Skocz do zawartości

Sprzedaję projekty DIY – a jak to wygląda od strony prawnej? - #1 Podstawy – Czy mogę sprzedawać projekty DIY?


Wiadomość dodana przez Treker,

Uwaga od redakcji!

Pamiętaj, że w dziale "Artykuły użytkowników" pojawiają się wpisy, które napisali czytelnicy Forbota. Każdy może opublikować tutaj swój poradnik (również Ty). Nie oceniamy i nie weryfikujemy tych treści przed publikacją - szczególnie, gdy dotyczą tematów związanych np. z prawem lub medycyną. Jeśli widzisz błąd merytoryczny to zgłoś go w komentarzach - kulturalna i merytoryczna krytyka jest zawsze mile widziana. Pamiętaj jednak o Polityce Przyjaznego Forum.

Pomocna odpowiedź

5 minut temu, Kuba_k napisał:

ponieważ udostępniasz utwór zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich

Kod nie jest utworem w rozumieniu owej ustawy.

Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Kuba_k napisał:

A art. 1 ustawy o prawie autorskim co na to?

To, że dotyczy przejawów działalności twórczej. Kod takowym nie jest, tak więc ustawa go nie dotyczy.

I nie jest to moja wydumka - nie pamiętam kto personalnie to stwierdził, ale był to specjalista właśnie od prawa autorskiego.

Link to post
Share on other sites
6 minut temu, ethanak napisał:

To, że dotyczy przejawów działalności twórczej. Kod takowym nie jest, tak więc ustawa go nie dotyczy.

I nie jest to moja wydumka - nie pamiętam kto personalnie to stwierdził, ale był to specjalista właśnie od prawa autorskiego.

Wiesz jestem tylko laikiem, ale czytać umiem:

Art.  1.  [Utwór]

1.  Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

2.  W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:

1) wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe);

(...)

 

Fajnie też, że rozmawiamy na poziomie twardych argumentów, a nie ktośtam, cośtam powiedział więc mam rację 😉

P.S

Pomyliło ci się pewnie z art 12 oraz przeniesieniem prawa augorskigo na pracodawce w ramach zatrudnienia pracownika i wykonywania jego obowiązków służbowych.

Link to post
Share on other sites
Zarejestruj się lub zaloguj, aby ukryć tę reklamę.
Zarejestruj się lub zaloguj, aby ukryć tę reklamę.

jlcpcb.jpg

jlcpcb.jpg

Produkcja i montaż PCB - wybierz sprawdzone PCBWay!
   • Darmowe płytki dla studentów i projektów non-profit
   • Tylko 5$ za 10 prototypów PCB w 24 godziny
   • Usługa projektowania PCB na zlecenie
   • Montaż PCB od 30$ + bezpłatna dostawa i szablony
   • Darmowe narzędzie do podglądu plików Gerber
Zobacz również » Film z fabryki PCBWay

Ciekawe. Być może coś się w tym względzie zmieniło od czasu kiedy zajmowałem się radosną twórczością i walką z ZAiKS-em? W końcu to  już parę (hm... paręnaście) lat minęło.

Ponadto: kod to nie program. Zdaje się że kolega @H1M4W4R1 miałby w tym względzie coś więcej do powiedzenia?

13 minut temu, Kuba_k napisał:

Pomyliło ci się pewnie z art 12 oraz przeniesieniem prawa augorskigo na pracodawce

A nie, tu akurat jestem z konieczności mniej więcej na bieżąco tylko akurat nie dotyczy to programowania a twórczości stricte artystycznej 🙂

Link to post
Share on other sites
28 minut temu, deshipu napisał:

Eeee, wiesz że dałeś linka do zestawienia licencji typu open source?!

 

22 minuty temu, ethanak napisał:

Ponadto: kod to nie program. Zdaje się że kolega @H1M4W4R1 miałby w tym względzie coś więcej do powiedzenia?

W tym przypadku to nie ma znaczenia bo kod to utwór wyrażony słowem. O ile co do interpretowania określenia programu komputerowego jest spór w doktrynie, to akuart do kodu źródłowego nie żadnych wątpliwości.

Poczytaj, może znowu "tyle się pozmieniało" 😉

Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Kuba_k napisał:

W tym przypadku to nie ma znaczenia bo kod to utwór wyrażony słowem

Jaki znowu utwór? Kod jest kodem, a program programem. Gdzie masz w tej swojej ustawie choćby słowo o kodzie?

Zgodzę się z interpretacją, że program (jako całość) może być w pewnych sytuacjach traktowany jak "utwór" (czyli dzieło artysty) - dlatego przede wszystkim chciałem, aby wypowiedziała się osoba trudniąca się na co dzień tworzeniem gier (czyli idealnych przykładów, gdzie program jako całość może być traktowany jako "utwór"). Ale kod źródłowy nader rzadko jest całością. Symfonia jest utworem. Instrukcja wykonania puzonu nie[1].

Już raz pokazałeś, że nie masz zielonego pojęcia o elektronice (twierdząc, jakoby jakieś urządzenie nie emitowało fal elektromagnetycznych). Teraz włazisz w informatykę (o której, sądząc po Twojej wypowiedzi, masz jeszcze mniejsze pojęcie niż o elektronice). Może jako prawnik pozostaw rozstrzygnięcia tego typu biegłym, a jako człowiek zdaj sobie wreszcie sprawę z tego, że owym biegłym może niespodziewanie stać się ktoś, kogo właśnie próbujesz pouczać 🙂

A jeśli się mylę i jednak coś się na informatyce znasz - była kiedyś taka gra "Warhawk". Czy uważasz, że gniot pod tytułem "kod źródłowy" owej gry jest jakimkolwiek przejawem działalności artystycznej? Dopiero grafika (całkiem niezła jak na tamte czasy) i wspaniała muzyka Roba Hubbarda stworzyły coś, co niewątpliwie było dziełem.

12 godzin temu, Kuba_k napisał:

jest spór w doktrynie

Ja bym tu uważał na słownictwo, bo w przedmiocie naszych zainteresowań na tym forum nie ma miejsca na jakieś "doktryny"[2], a słowo to nabiera w tym kontekście (zdaje się że lubisz to wyrażenie) zdecydowanie pejoratywnego znaczenia 😉

---

[1] Co nie oznacza, że nie może być przedmiotem zainteresowania innych praw niż prawo autorskie - vide prawo patentowe.

[2] Widzisz, my tu zajmujemy się na poważnie wieloma różnymi "prawami". Ale musisz pamiętać o tym, że słowo "prawo" ma w języku polskim co najmniej dwa znaczenia. "Prawo karne" zostało po prostu wymyślone, a owe wymysły zostały ładnie spisane i ujęte w kodeksy (bodajże przez Hammurabiego). "Prawo Ohma" jest jedynie opisem istniejącego stanu rzeczy. I o ile zdolny adwokat jest w stanie udowodnić, iż denat po prostu nieszczęśliwie przewrócił się na nóż, przy czym zrobił to siedemnaście razy, a oskarżony jedynie próbował udzielić mu pomocy - o tyle nawet stu prawników nie będzie w stanie podważyć faktu, że zmniejszenie napięcia spowoduje proporcjonalny spadek prądu płynącego przez rezystor. Niezależnie od kontekstu, pobożnych życzeń osoby dokonującej pomiaru ani ilości k$ otrzymanej przez owych prawników.

 

Link to post
Share on other sites
36 minut temu, ethanak napisał:

Jaki znowu utwór? Kod jest kodem, a program programem. Gdzie masz w tej swojej ustawie choćby słowo o kodzie?

Zgodzę się z interpretacją, że program (jako całość) może być w pewnych sytuacjach traktowany jak "utwór" (czyli dzieło artysty) - dlatego przede wszystkim chciałem, aby wypowiedziała się osoba trudniąca się na co dzień tworzeniem gier (czyli idealnych przykładów, gdzie program jako całość może być traktowany jako "utwór"). Ale kod źródłowy nader rzadko jest całością. Symfonia jest utworem. Instrukcja wykonania puzonu nie[1].

Już raz pokazałeś, że nie masz zielonego pojęcia o elektronice (twierdząc, jakoby jakieś urządzenie nie emitowało fal elektromagnetycznych). Teraz włazisz w informatykę (o której, sądząc po Twojej wypowiedzi, masz jeszcze mniejsze pojęcie niż o elektronice). Może jako prawnik pozostaw rozstrzygnięcia tego typu biegłym, a jako człowiek zdaj sobie wreszcie sprawę z tego, że owym biegłym może niespodziewanie stać się ktoś, kogo właśnie próbujesz pouczać 🙂

A jeśli się mylę i jednak coś się na informatyce znasz - była kiedyś taka gra "Warhawk". Czy uważasz, że gniot pod tytułem "kod źródłowy" owej gry jest jakimkolwiek przejawem działalności artystycznej? Dopiero grafika (całkiem niezła jak na tamte czasy) i wspaniała muzyka Roba Hubbarda stworzyły coś, co niewątpliwie było dziełem.

Ja bym tu uważał na słownictwo, bo w przedmiocie naszych zainteresowań na tym forum nie ma miejsca na jakieś "doktryny"[2], a słowo to nabiera w tym kontekście (zdaje się że lubisz to wyrażenie) zdecydowanie pejoratywnego znaczenia 😉

---

[1] Co nie oznacza, że nie może być przedmiotem zainteresowania innych praw niż prawo autorskie - vide prawo patentowe.

[2] Widzisz, my tu zajmujemy się na poważnie wieloma różnymi "prawami". Ale musisz pamiętać o tym, że słowo "prawo" ma w języku polskim co najmniej dwa znaczenia. "Prawo karne" zostało po prostu wymyślone, a owe wymysły zostały ładnie spisane i ujęte w kodeksy (bodajże przez Hammurabiego). "Prawo Ohma" jest jedynie opisem istniejącego stanu rzeczy. I o ile zdolny adwokat jest w stanie udowodnić, iż denat po prostu nieszczęśliwie przewrócił się na nóż, przy czym zrobił to siedemnaście razy, a oskarżony jedynie próbował udzielić mu pomocy - o tyle nawet stu prawników nie będzie w stanie podważyć faktu, że zmniejszenie napięcia spowoduje proporcjonalny spadek prądu płynącego przez rezystor. Niezależnie od kontekstu, pobożnych życzeń osoby dokonującej pomiaru ani ilości k$ otrzymanej przez owych prawników.

 

Chłopie, to co piszesz to są tak zwane prawdy ludowe, nie ma to przełożenia na przepisy. Rozmawiamy o aspektach prawnych, a ty mieszasz w to różne inne rzeczy i to jeszcze z pozycji specjalisty i wszystko wiedzącego. Może na elektronice się znasz, ja się nie znam i się tego nie wstydzę, natomiast o prawie nie masz pojęcia. Nie wiem co analogia dotycząca fizyki ma mieć cokolwiek wspólnego z prawem karnym ale jesteś specjalistą wiec pewnie mi to uświadomisz...

 

Nie wchodzę z tobą w dalszą dyskusję ponieważ już wcześniej wkleiłem ci fragment ustawy, który wprost określa dlaczego nawet fragment unikalnego kodu źródłowego jest utworem w myśl tej ustawy, a ty dalej próbujesz mnie obrażać. Nie chcesz tego przyjąć do wiadomości, nie moja sprawa. Powołuj się dalej na kogośtam, co powiedział cośtam i gdzieśtam, ale nie pamiętasz właściwie...

Link to post
Share on other sites
(edytowany)
1 godzinę temu, ethanak napisał:

"utwór" (czyli dzieło artysty)

Nie rozumiem skąd wzięło się rozumienie utworu jako dzieła artysty. Wcześniej została przytoczona definicja utworu, jako

Cytat

każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór)

I w tym rozumieniu zarówno symfonia, instrukcja wykonania puzonu, a nawet kod źródłowy Warhawk są utworami, ponieważ jakby nie patrzeć tworzenie tych rzeczy to tworzenie czegoś nowego (działalność twórcza), a inna osoba tworząc je zrobiłaby to z konieczności inaczej, więc mają indywidualny charakter.

Także część "niezależnie od wartości" ma tu znaczenie, bo mówi że nawet najgorszy gniot jest utworem, a więc jest objęty prawem autorskim. Nigdzie natomiast nie jest wspomniane, że musi być to dzieło artysty.

Edytowano przez lzieniew
Link to post
Share on other sites
(edytowany)
Przed chwilą, ethanak napisał:

Zgodzę się z interpretacją, że program (jako całość) może być w pewnych sytuacjach traktowany jak "utwór" (czyli dzieło artysty)

Chyba nie do końca rozumiesz czym jest utwór w rozumieniu prawa autorskiego - zdecydowanie nie ma to nic wspólnego z działalnością artystyczną, a jest cytując ustawę:

Art.  1.  [Utwór]
1.  Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).
2.  W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:
1) wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe);
2) plastyczne;
3) fotograficzne;
4) lutnicze;
5) wzornictwa przemysłowego;
6) architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne;
7) muzyczne i słowno-muzyczne;
8) sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne;
9) audiowizualne (w tym filmowe).

Sam mam pewne wątpliwości co do niektórych fragmentów artykułu, ale najwyraźniej krytykujesz kolegę @Kuba_k samemu nie rozumiejąc kwestii, o której piszesz. Utwór nie musi być wykonany przez artystę, nie ma również znaczenia jego wartość, czy jakość, przez którą najwyraźniej odrzuciłeś kod gry. Myślę, że najlepszym praktycznym dowodem na to, że kod źródłowy programów jest utworem, jest fakt, że właściwie we wszystkich umowach o pracę w charakterze programisty z jakimi się spotkałem, były klauzule o przeniesieniu praw autorskich.

Co może budzić pewne wątpliwości jest "indywidualny charakter" danej pracy. Czy strona www postawiona na szablonie będzie chroniona prawem autorskim? Co z programem budzika, który po prostu pokazuje czas na prostym wyświetlaczu 7-segmentowym? Nie jestem pewien i chętnie przeczytam opinie na ten temat.

EDIT: widzę, że @lzieniew był szybszy w wyrażeniu tych samych wątpliwości 🙂

Edytowano przez mactro
Link to post
Share on other sites
(edytowany)
37 minut temu, lzieniew napisał:

I w tym rozumieniu zarówno symfonia, instrukcja wykonania puzonu, a nawet kod źródłowy Warhawk są utworami, ponieważ jakby nie patrzeć tworzenie tych rzeczy to tworzenie czegoś nowego (działalność twórcza), a inna osoba tworząc je zrobiłaby to z konieczności inaczej, więc mają indywidualny charakter.

Z jednej strony tak, a z drugiej strony, 9 z 10 osób napisze kod migania diodą LED w Arduino tak samo — albo z różnicami które są nieistotne, bo i tak zostają zignorowane przez kompilator. Owszem, w obecnie "modnej" wykładni przyjmuje się zazwyczaj, że programy komputerowe są utworami — bo tak unika się ryzyka prawnego — ale tak naprawdę gdy przyjdzie co do czego, to o "indywidualnym charakterze" decyduje sędzia. Spójrz choćby na ostatnio zakończony proces Google i Oracle, gdzie właśnie o indywidualny charakter fragmentu kodu się kłócili i w końcu sędzia orzekł (kilka dni temu, po latach ganiania się po sądach), że ten konkretny kod indywidualnego charakteru nie ma i nie podlega ochronie prawa autorskiego.

Zwróć także uwagę na punkt drugi artykułu pierwszego, który wyraźnie mówi "nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne" — a czym jest program komputerowy jeśli nie procedurą właśnie? Tylko oczywiście nikt tego tak dzisiaj nie interpretuje, bo za silne jest lobby sprzedawców kodu.

Edytowano przez deshipu
  • Lubię! 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, ethanak napisał:

A jeśli się mylę i jednak coś się na informatyce znasz - była kiedyś taka gra "Warhawk". Czy uważasz, że gniot pod tytułem "kod źródłowy" owej gry jest jakimkolwiek przejawem działalności artystycznej?

To jest broń obusieczna - kod może być przejawem działalności artystycznej, a zarazem może być zwykłym kawałkiem tekstu. 

API - biblioteka programistyczna

Przykład: API Javy, które zapożyczył Google do Androida. Sun (twórcy języka) nie mieli nic przeciwko, dla nich nawet to było z korzyścią. Potem przyszedł Oracle i powiedział - hej Google, nielegalnie użyliście kodu Javy, który jest chroniony prawem autorskim. Sąd stwierdził, że Google użył kodu Javy prawidłowo, ponieważ użył API, a nie całego kodu języka, by zapewnić kompatybilność z istniejącymi standardami.

Inny przykład: ktoś napisze API np. do obsługi ekwipunku. Jest to również czysty kod i również API, ale to jest już chronione prawem autorskim (o ile nie jest open source, ale tego tutaj nie uwzględniamy). Jeżeli nie zapłacisz Twórcy za użycie API, to popełniasz czyn zabroniony.

Inny przykład z autopsji mojego klienta. Dostał pozew "federalny" (prawo federalne USA) za użycie w reklamie hasła "Connect the dots", które jest objęte ochroną (nie pamiętam dokładnie jaką, ale z tego co kojarzę szło o prawa autorskie, a nie o znaki towarowe)...

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, deshipu napisał:

Z jednej strony tak, a z drugiej strony, 9 z 10 osób napisze kod migania diodą LED w Arduino tak samo — albo z różnicami które są nieistotne, bo i tak zostają zignorowane przez kompilator. Owszem, w obecnie "modnej" wykładni przyjmuje się zazwyczaj, że programy komputerowe są utworami — bo tak unika się ryzyka prawnego — ale tak naprawdę gdy przyjdzie co do czego, to o "indywidualnym charakterze" decyduje sędzia.

Zawsze o indywidualnym charakterze decyduje sędzia na podstawie opinii biegłych. Ja nigdzie nie napisałem, że każdy kod źródłowy jest objęty ochroną. Natomiast co do zasady jest. Kwestia udowodnienia jest sprawą indywidualna i każdorazowo rozpatrywaną.

3 godziny temu, deshipu napisał:

Spójrz choćby na ostatnio zakończony proces Google i Oracle, gdzie właśnie o indywidualny charakter fragmentu kodu się kłócili i w końcu sędzia orzekł (kilka dni temu, po latach ganiania się po sądach), że ten konkretny kod indywidualnego charakteru nie ma i nie podlega ochronie prawa autorskiego.

 

3 godziny temu, H1M4W4R1 napisał:

rzykład: API Javy, które zapożyczył Google do Androida. Sun (twórcy języka) nie mieli nic przeciwko, dla nich nawet to było z korzyścią. Potem przyszedł Oracle i powiedział - hej Google, nielegalnie użyliście kodu Javy, który jest chroniony prawem autorskim. Sąd stwierdził, że Google użył kodu Javy prawidłowo, ponieważ użył API, a nie całego kodu języka, by zapewnić kompatybilność z istniejącymi standardami.

 

3 godziny temu, H1M4W4R1 napisał:

Inny przykład z autopsji mojego klienta. Dostał pozew "federalny" (prawo federalne USA) za użycie w reklamie hasła "Connect the dots", które jest objęte ochroną (nie pamiętam dokładnie jaką, ale z tego co kojarzę szło o prawa autorskie, a nie o znaki towarowe)...

 

Przytaczacie tutaj sprawy z USA, a prawo polskie czy europejskie jest dalekie od amerykańskiego ustawodawstwa. Dlatego też nie możecie posiłkować się wynikami takich spraw w kontekście tego artykułu (czy też spraw polskich). Natomiast w przypadku naruszeń praw autorskich w różnych krajach, należy brać pod uwagę prawo międzynarodowe, co komplikuje cały proces kilkukrotnie.

Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Anonim
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym może działać lepiej. Więcej na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności.