Skocz do zawartości

Czy warto kupować imadło modelarskie z przegubem DEDRA ?


Pomocna odpowiedź

Imadło dla elektronika raczej nie jest potrzebne, ewentualnie coś w stylu zestawu "trzecia ręka", nawet przy pracach z robotyką może okazać się że za dużo z niego nie skorzystasz (ale na pewno do niektórych prac się przyda).

Bardzo fajne imadło, sam takiego używam, to że możesz dowolnie ustawić element jest ogromną zaletą. Trzeba jednak uważać przy cięciu i szlifowaniu elementów dobrze przewodzących ciepło i nie włożyć ich bezpośrednio w imadło, bo ma ono gumę na "uchwytach", co poprawia trzymanie ale nagrzana guma się topi.

Przy pracy z robotyka używam imadła bardzo często, obok miniszlifierki i suwmiarki jest to dla mnie najważniejsze z narzędzi przy pracach nad robotem.

Hmm, wygląda na to, że mój poprzedni post się nie wysłał, napiszę jeszcze raz.

Uważam, że imadło jest bardzo przydatne, szczególnie przy jakimś szlifowaniu itp. Nie bardzo ufam temu przegubowi kulowemu, lepsze by imo było zwykłe obrotowe, bo przy przyłożeniu dużej siły możesz przestawić to imadełko w inną pozycję.

Przy pracy z robotyka używam imadła bardzo często, obok miniszlifierki i suwmiarki jest to dla mnie najważniejsze z narzędzi przy pracach nad robotem.

Ja tam uważam, że lutownica jest ważniejsza 😋 Ale fakt faktem, suwmiarka również jest megaprzydatna, podobnie imadło.

Oj no dobra piszemy o części mechanicznej, chociaż korzystam również z imadła przy przycinaniu laminatu pod PCB.

Nie udało mi się nigdy przestawić tego przegubu kulowego, musiałbyś w nie chyba walić 10kg młotkiem. Jest w 100% bezpieczne.

PS. Z ciekawości sprawdziłem. Dokręciłem przegub bardzo mocno i próbowałem go przesunąć, jak imadło było przykręcone do biurka. Po tym jak blat zaczął się już niebezpiecznie wyginać, odkręciłem je, połozyłem na ziemi i próbowałem przesunąć stając na nim. Przegub ani drgnął. Wniosek: prędzej połamiesz imadło niż przesuniesz ten przegub.

A po co Ci imadło do przycinania PCB. Najlepiej położyć sobie płytkę i przyjechać po niej parę nożykiem do cięcia tapet i złamać 🙂 Ewentualnie mogą zostać jakieś zadziory, ale po przejechaniu papierem ściernym oczywiście znikną.

Ale po co skoro mam miniszlifierkę? Założę tarczę i wytnę, ewentualnie przy pomocy wałka z nakładką ścierną jestem w stanie zrobić sobie kształt jaki zechcę. Tak mi jest po prostu wygodniej.

@TIMONek: z drugiej strony nacinając nozem przy łamaniu może się złamać dość brzydko i i tak trzeba poprawiać, a nóż trzeba często skracać, bo przy cięciu w ten sposób miedzi z laminatem FR4 końcówka szybko się tępi. Robiąc miniszlifierką idzie zrobić ładniej, ale przy tym potwornie się napyli (polecam każdemu zakup maski) i zajmie to trochę czasu (albo się zrobi równo albo szybko). Poza tym tylko szlifierką wytnie się otwór wewnątrz płytki (można jeszcze frezem albo wiertłem, ale nie polecam, bo "znosi" przy cięciu). Każda metoda ma "zady i walety"

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...