Skocz do zawartości

Pomocna odpowiedź

Napisano

Zacząłem prace konstrukcyjne nad elektroniką robota. Nie ma jeszcze założeń co do formy i rodzaju robota. Dlatego też od początku stawiam na budowę modułową, pozwalającą w prosty i w miarę szybki sposób na zmianę konfiguracji robota lub wymianę wadliwie działających elementów (np. uwalony mostek) bez konieczności konstruowania całości układu od nowa.

Elementem wyjściowym do dalszych prac będzie płyta główna, czyli mikroprocesor ATMega16 z wyprowadzonymi wszystkimi portami na linie danych.

Na płycie umieszczone zostaną tylko podstawowe, konieczne elementy:

- zasilanie logiki - stabilizator

- reset

- złącze programowania

Porty mikroprocesora zamierzam wyprowadzić na podwójne złącza goldpinowe, które pozwolą na dołączanie kolejnych modułów zarówno od góry, jaki i od dołu płyty głównej. Docelowo układ może przybrać formę kanapki z płytkami odpowiedzialnymi za poszczególne funkcje robota.

Moduł sterowania silnikami to w zasadzie katalogowy układ L298. Nie podjąłem jeszcze decyzji co do wykorzystania wyjść Sense A i B układu. Czy dorabiać jakiś feedback oparty na pomiarze napięcia (prądu) przez procesor. Dlatego też wyjścia te jeszcze "wiszą" w powietrzu.

Zastanawiam się również, czy enkodery odbiciowe zliczające obroty kół umieszczać już bezpośrednio na płytce silników, czy stosować odrębną płytkę - być może z odrębnym uP by odciążyć procesor główny.

Ponieważ jestem jeszcze na etapie projektu, wszelkie uwagi i podpowiedzi będą mile widziane.

L298 w obudowie "stojącej" zajmuje dużo miejsca, kolejna płytka na tą już nie wejdzie.

Jeśli zrezygnujesz z pomiaru prądu silników lepiej wykorzystać TB6612, mają co prawda niższe maksymalne napięcie dla zasilania silników, ale i też mniejsze straty i rozmiary.

Też tego z początku nie ogarniałem, ale jeśli w takiej płytce

zamiast krótkich goldpinów męskich dam goldpiny piętrowe a od spodu nakładanej z góry płytki dam gniazda goldpinowe, wszystko powinno pasować.

Nie mam pojęcia czy pomiar prądu silnika będzie wykorzystany dlatego wyjścia SENSE A i B mostka będą wyprowadzone na zwory spinające je z masą albo przez 0,5ohm z masą.

Nie wiem tylko czy powinienem dorabiać jeszcze dzielnik, czy podpiąć rezystor bezpośrednio pod ADC.

No tak... części właśnie przyszły, obrazek już przeniesiony na pcb i to na 95% idealnie, wszystko niemal gotowe do trawienia i.... zonk 🙁 Szkolny błąd. Widok płytki wydrukowałem w mirrorze, przez co po naniesieniu ścieżek na pcb mam również mirror. Nie rozumiem, albo nie umiem przenieść w eagle elementu smd na spodnią stronę. Robiąc to mirrorem trzeba potem bardzo uważać.

Przed i za stabilizatorem przydałoby się jeszcze po elektrolicie 220uF.

Między GND a Vcc procka daj jeszcze z jeden równolegle 100n.

Przy wyprowadzonych pinach procka umieść złącza zasilania 5V, albo za stabilizatorem umieść kilka par goldpiów. Nie zmarnują się.

No tak... części właśnie przyszły, obrazek już przeniesiony na pcb i to na 95% idealnie, wszystko niemal gotowe do trawienia i.... zonk 🙁 Szkolny błąd. Widok płytki wydrukowałem w mirrorze, przez co po naniesieniu ścieżek na pcb mam również mirror. Nie rozumiem, albo nie umiem przenieść w eagle elementu smd na spodnią stronę. Robiąc to mirrorem trzeba potem bardzo uważać.

Robiąc płytkę metodą termotransferu niebieską warstwę drukuj bez mirrora, czerwoną z mirrorem.

No i wystąpił zonk nr 2. I to już na gotowych, wytrawionych płytkach.

Okazało się, nie wiem jakim cudem, że wydruk pcb do pdf i następnie wydruk na drukarce, pomniejszył minimalnie płytkę 🙁 18 padów złącz ma rozmiar 17 pinów elementu.

Nie wiem gdzie popełniam błąd. Przecież to nie pierwsza moja płytka. Zawsze drukowałem w ten sposób i było ok. Nie zmieniam żadnych ustawień wydruku w eagle ani potem przy druku z pdf.

Przy okazji 3 próby dodam jeszcze 2 piny zasilania na płytkę główną bo głupio tak podpinać pojedyncze kable skoro można jedną wtyczką.

Adobe domyślnie format A4 zmniejsza do 95%. Kiedy drukowałem wzory płytek w punkcie xero zawsze w Eagle ustawiałem papier mniejszy niż A4 dzięki czemu Adobe nie maił co skalować. Po co ta zabawa skoro można wyłączyć skalowania w Adobe? Do pana z xero nie zawsze docierała informacja, że ma być bez skalowania, bo co za różnica czy obrazek jest o kilka procent mniejszy. 🙂

Muszę się temu jutro przyjrzeć przy drukowaniu i zabrać goldpiny na wzór. Problem w tym, że drukuję w pracy a z kolei tam nie mam możliwości poprawek.

W domu na domyślnych ustawieniach Adobe drukuje jak powinien, bez żadnych skalowań a drukuję "Actual size" czyli rozmiar domyślny, bez dopasowań.

W końcu jest szansa, że płytki wyszły OK. Wyszły jak na mój gust całkiem przyzwoicie.

Jednostronna, bez solder masek, ale na grzyba mi to? Nie jest to płytka produkcyjna 🙂

Małym problemem nadal okazuje się zastosowanie z jednej strony gniazd z drugiej goldpinów.

Nie wiem jak mi się to uda polutować.

OK. Czyszczę w miarę na bieżąco. Potem to ładnie przemyję jeszcze.

Póki co, mimo wcześniejszych obaw, udało mi się do wystających końcówek goldpinów dolutować od strony druku nogi gniazd.

Rysuje się już zarys dwóch złożonych modułów. Oczywiście w górnej płytce procesora będą od spodu gniazda. Można ją będzie wpiąć dowolnie, albo od góry, albo od dołu płytki mostka.

Znów okazuje się, że płytka mostka jest do D. Tzn. teoretycznie wszystko jest OK i jak na wersję testową mostek z silnikami teoretycznie powinien się dać sterować ale.... ale do sterowania wykorzystałem bezmyślnie linie PD2 i PD3 blokując sobie możliwość korzystania z przerwań - np. jako wejścia impulsów z enkoderów kół.

Jak się okazuje lepiej spędzić 3 dni nad gapieniem się w schemat, płytkę i noty niż 3 dni na robieniu nowych płytek 🙁

Od biedy da się rozciąć ścieżki i kablem połączyć z innymi liniami portów, ale to już mało estetyczne.

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...