Ta strona używa ciasteczek (plików cookies), dzięki którym może działać lepiej. Dowiedz się więcejRozumiem i akceptuję

Relacja z 3D Show – Tragi druku przestrzennego, Warszawa

Relacje 23.11.2014 Damian (Treker)

W piątek odwiedziłem największe w Polsce targi druku przestrzennego 3D Show. Impreza odbyła się na terenie Politechniki Warszawskiej.

Tym razem zamiast robotami gmach zapełnił się drukarkami 3D oraz skanerami.

Część stoisk była praktycznie identyczna. Prezentowało się dużo firm wykonujących usługi druku 3D na popularnych, ogólnodostępnych drukarkach. Stosika takie delikatnie omijałem, ponieważ nie prezentowały niczego „ponad” resztę. Zaskoczyła mnie jedna z firm (nazwy nawet nie pamiętam), która specjalizowała się w wykonywaniu zleceń, a próbki przez nich prezentowane były delikatnie mówiąc słabe, a przykładowe ceny jeszcze gorsze…

W relacji skupię się jednak na tych interesujących stoiskach.

DevilDesign

Na początku rodzima, Forbotowa perełka i zaskoczenie. Cofnijmy się do stycznia, gdy użytkownik marek91 oferował na naszym forum wydruki 3D. Pomyślicie, że temat ucichł? Nic bardziej mylnego! Marek jest w tej chwili producentem (tak, ma własną fabrykę!) filamentu do drukarek 3D. Poniżej zdjęcia ze stosika, niestety Marek nie załapał się na żadne…

Jego wyroby znajdziecie pod marką DevilDesign! Miłe zaskoczenie i kolejny przykład, że warto zajmować się hobbystycznym konstruowaniem robotów.

Jelwek

Kawałek dalej spotkałem założycieli firmy Jelwek, której drukarkę ostatnio testuję. Na swoim stoisku prezentowali wszystkie 3 urządzenia aktualnie dostępne w ich ofercie. Miałem okazję, aby sprawdzić jakość wydruków wychodzących z urządzenia złożonego przez samych producentów.  Muszę przyznać, że były jeszcze lepsze od tych, które uzyskuję w chwili obecnej. Jak widać muszę jeszcze więcej czasu poświęcić na kalibrację.

Prawdziwą niespodzianką były jednak fenomenalnie wyglądające zegarki, które niedługo będą w ofercie Jelwek-a. Korpusy oczywiście drukowane w 3D!

3D Boom

Dalej udałem się na stoisko 3D Boom Prawdziwe tłumy obserwowały jedyne w swoim rodzaju drukarki Builder. Wyróżniają je głównie dwie cechy:

  • bardzo wysokie pole robocze (do 66cm!)
  • jedyna w swoim rodzaju funkcja Colormix pozwalająca na tworzenie gradientów.

O 3D Boom oraz samych drukarkach przeczytacie niedługo więcej. Szykujemy dla Was konkurs!

MonkeyFab

Moją uwagę zwróciło również stoisko firmy MonkeyFab, które wyróżniało się olbrzymim Polskim Orłem wydrukowanym oczywiście w technologii 3D. Całość z bliska robiła olbrzymie wrażenie. Poniżej kilka zdjęć, o drukarkach MonkeyFab przeczytacie jeszcze nieraz – planuję kolejne testy!

3D Universal

Nie zabrakło również prawdziwych maniaków drukarek z 3D Universal, którzy chwalili się dopiero co złożoną drukarką. Było to jedyne stanowisko, na którym oprócz oglądania drukowania można było posłuchać muzyki wygrywanej na silnikach krokowych znajdujących się wewnątrz drukarki.

HBot

Kilka zdjęć zrobiłem również drukarce HBot, o której ostatnio rozmawialiście na forum. Nie miałem niestety okazji porozmawiać z samymi konstruktorami.

Druk profesjonalny

Nie zabrakło również firm zajmujących się profesjonalnym drukiem przestrzennym:

Skanery 3D

Odwiedziłem również stoiska kilku firm zajmujących się skanowaniem 3D. Były to profesjonalne urządzenia – raczej nie znajdziemy dla nich zastosowania w domowym warsztacie.

Pozostałe zdjęcia

Poniżej wybrane zdjęcia z innych stoisk. Mam nadzieje, że znajdziecie w nich coś interesującego!

Powiadomienia o nowych, darmowych artykułach!

Komentarze

3D-Printed-Yoda

23:24, 29.11.2014

#1

Te zegarki Jelweka faktycznie wyglądają świetnie. Ciekawi mnie czy jest możliwość ich kastomizowania, tak jak tych: http://tenvas.com/eshop/ ?

Treker
Autor wpisu
Administrator

12:54, 04.12.2014

#2

Odpowiedź na Twoje pytanie, prosto od producenta (Jelwek):

"Obecna wersja nie przewiduje wprowadzania modyfikacji. Możliwe, że w przyszłość firma zaprezentuje zegarek modułowy."

3D-Printed-Yoda

22:35, 13.12.2014

#3

Zobaczymy czy im się uda crowdfunding. Kampanię przygotowali bardzo profesjonalnie:

https://www.indiegogo.com/projects/jelwek-watch

Sabre

12:31, 14.12.2014

#4

Nie zrozumiem fenomenu tego zegarka nigdy. On jest tak brzydki, że szkoda gadać .

Treker
Autor wpisu
Administrator

14:59, 14.12.2014

#5

Sabre, kwestia gustu :)

3D-Printed-Yoda

23:16, 14.12.2014

#6

Kwestia gustu to rzecz podstawowa - jednym się będzie podobał, innym nie. Jelwek Watch ma jednak jeszcze dodatkowe wartości. Wygląda jakby był z drewna - przez to wyróżnia się na tle innych zegarków - potencjalnie więcej osób zwróci na niego uwagę. Fakt, że został wydrukowany w 3D, póki co też stawia go w świetle "rzeczy wyjątkowej". Gdy dodamy, że zegarek zakupiliśmy w ramach kampanii crowdsourcingowej - to mamy już całkiem ciekawą historię do opowiedzenia osobie, która zwróci uwagę na to, że nosimy na ręce ciekawie wyglądający zegarek...

Unikalność to wartość za którą ludzie są skłonni wydawać dodatkowe pieniądze - nawet jeśli obiektywnie wydaje się to być nieracjonalne. Przykładowo dwa takie same długopisy mogą mieć diametralnie różną cenę - o ile jeden z nich należał kiedyś do bardzo znanej osoby. Podobnie ze znaczkiem, na którym samolot przypadkowo został wydrukowany do góry nogami. Popularnym trikiem marketingowym jest wypuszczanie produktu w ramach limitowanej edycji - tylko po to by wytworzyć u konsumenta dodatkowe poczucie "unikalności".

Marooned

12:34, 15.12.2014

#7

I tu dochodzimy do pytania czy zegarek kupuje się by móc sprawdzić czas czy żeby się komuś pochwalić. Ja należę do tej pierwszej grupy i ta druga zawsze będzie u mnie budzić pewną niechęć.

3D-Printed-Yoda

20:23, 15.12.2014

#8

Marooned -postawiłeś bardzo dobre pytanie. Wydaje się, że w czasach gdy większość ludzi nie rozstaje się w ciągu dnia z telefonem komórkowym, funkcja zegarka jako przedmiotu potrzebnego do odmierzania czasu zeszła na dalszy plan. Dziś zegarek często traktowany jest jako ozdoba - część garderoby, którą można porównać z biżuterią. W komunikacji niewerbalnej w relacjach biznesowej, zegarek jest formą manifestacji posiadanego statusu - podobnie jak drogi garnitur.

marek1707

21:32, 15.12.2014

#9

"..zegarek jest formą manifestacji posiadanego statusu - podobnie jak drogi garnitur" :-(

Naprawdę myślisz, że wielki i nieporęczny zegarek wyglądający na drewniany jest manifestacją posiadanego statusu, czy to tylko taki zasłyszany, marketingowy bełkot? Bez urazy, ale prawdziwy Yoda chyba w grobie się przewraca słysząc tak snobistyczne - przepraszam, "ciekawe historie do opowiadania". Współczuję życia wśród rozmówców zwracających uwagę na "rzecz tak wyjątkową" i szczerze zaczynam doceniać, że nie muszę utrzymywać tego rodzaju "niewerbalnych komunikacji biznesowych". W moim świecie wystarczy coś umieć i umieć się tym podzielić, ale może w Odległej Galaktyce nadeszły mroczne czasy i jest inaczej...

3D-Printed-Yoda

1:38, 16.12.2014

#10

"Naprawdę myślisz, że wielki i nieporęczny zegarek wyglądający na drewniany jest manifestacją posiadanego statusu, czy to tylko taki zasłyszany, marketingowy bełkot?"

To czy zegarek Jelweka jest wielki i nieporęczny to kwestia gustu (subiektywnej oceny), a to, że są ludzie, którzy przywiązują wagę do swojego ubioru (nawet jeśli Ty tego nie pochwalasz) oraz to, że ubiór ma znaczenie w komunikacji niewerbalnej - to nie żaden marketingowy bełkot tylko fakt. Co więcej dzieje się tak nawet w kulturach pierwotnych (jako pierwszy dokładnie zbadał i opisał to zjawisko wybitny polski antropolog prof. Bronisław Malinowski).

W żadnej swojej wypowiedzi nie wartościowałem czy to dobre czy złe, że ludzie używają zegarka i garnituru w celach innych niż odmierzanie czasu czy zapewnienie sobie odzienia. Wskazałem tylko, że tak jest - a zrobiłem to po to by podać argument na to, że zegarek Jelwek może znaleźć swoich nabywców.

Nie twierdzę też, że rozmowa o zegarku ma zastępować pogłębione dysputy o metafizyce, ale potrafię sobie wyobrazić, że czasami może być ciekawym "small talkiem" pomagający nawiązać rozmowę (i nie wynikającym wcale ze snobizmu).

Jeśli w Twoim otoczeniu (rodzina, znajomi, sąsiedzi, współpracownicy) na prawdę nie znajdziesz nikogo kto zwraca uwagę na swój ubiór, to faktycznie możemy się zastanawiać czy ktoś tu nie żyje w Odległej Galaktyce...

" A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki" F.N.

marek1707

8:20, 16.12.2014

#11

Tak, rzeczywiście, ocena nienormalnie wielkiego zegarka naręcznego jako nieporęcznego gadżetu jest bardzo subiektywna i nie poparta żadnymi badaniami rynkowymi. Być może na taką obudowę zwykłego mechanizmu zegarkowego ludzie czekali wiele lat a tu proszę - ktoś wreszcie to zrobił. Brawo.

Gdybym miał kupować takie rzeczy z myślą o tematach do rozpoczynania rozmów, byłbym idiotą - to także subiektywna ocena. W kontekście "smal talków" każda rzecz lub myśl we Wszechświecie jest niezłym starterem - naprawdę nie musi być wydrukowana w 3D z imitacji drewna. Natomiast dobrze, by pasowała do sytuacji, rozmówcy, jego nastroju albo zainteresowań, itd. Tak, oczywiście, zegarek też może być - tak samo jak plastikowy pingwin czy skaleczenie na palcu.

Byłoby jednak niedobrze, gdyby dyskusję o targach 3D zdominowała nazwa jednej firmy i ciekawostka przez nią zrobiona - mam nadzieję, że nie o to Ci chodzi. Popularność tego tematu dobrze zweryfikuje w niedalekiej przyszłości ilość pieniędzy która spłynie - lub nie - do projektu. Ludzie dostali do rąk pewne nowe, potencjalnie szerokie możliwości tworzenia realnych przedmiotów a nie tylko plików na dyskach. Jedni będą drukować wsporniki do robotów, inni sztukę użytkową a jeszcze inni "gołą babę" - tylko dlatego, że mogą. Dla mnie jako technokraty nierozumiejącego niuansów dress codów najciekawsza obecnie jest sama technologia 3D, jej rozwój, kierunki i rozwiązania oraz jej wpływ na nas samych, na naszą kreatywność i zmiany sposobów myślenia.

Jako żywo zainteresowany zakupem 3D do firmy, spędziłem na targach wiele godzin na oglądaniu sprzętów i dyskusjach o szczegółach rozwiązań. Czy ktoś z forumowiczów ma dostęp do drukowania 3D z fazy ciekłej (żywica, laser itp)? Jak to wygląda w praktyce? Koszty? Wygoda? Czy cena jest warta uciążliwości jej stosowania? Bo co do jakości wydruków jestem już przekonany.

Marooned

12:36, 16.12.2014

#12

Gorzej, jak właściciel tego zegarka spotka na swojej drodze jegomościa z takim czasomierzem.

Podzielam w pełni zdanie Marka, ale rozumiem też, że żyjemy w czasach, gdzie zbyt wiele osób przywiązuje wagę do wspomnianego statusu. To trochę jak podejście niektórych do samochodu, dla których to nie środek lokomocji, a pokazanie, że nie trzeba jeździć z pospólstwem komunikacją zbiorową.

Myślę, że na targach to będzie "jedna z wielu" ciekawostek, nic więcej. Zdecydowanie bardziej ciekawym tematem jest upowszechnienie "druku" w żywicy światłoutwardzalnej znacząco poprawiającej jakość domowych wydruków.

Zobacz powyższe komentarze na forum

FORBOT Damian Szymański © 2006 - 2017 Zakaz kopiowania treści oraz grafik bez zgody autora. vPRsLH.