Skocz do zawartości

Uszkodzony zasilacz 9V - zbyt wysokie napięcie na wyjściu


Pomocna odpowiedź

(edytowany)

Czyli podsumowując: Ten stabilizator napięcia zrobi mi w teorii idealne źródło napięcia bez oporu wewnętrznego i wartości napięcia 9V tak? Ale i tak przy każdym "łańcuszku" będę musiał wstawić opornik, tylko... wtedy już nie będzie co zmniejszać, bo napięcie będzie wynosić 9V, czyli idealnie, a dobrze pamiętam, że nie można stosować 1 rezystora na początku, dla takiego układu. Chyba, że bym ustawił napięcie np. 12V i zmniejszył je rezysorami do takiego napięcia, jakie było by potrzebne, tylko jak sprawdzić napięcie po regulacji potencjometra w tym układzie LM317? Podłączyć równolegle i do napięcia? Tylko czy wtedy musi układ być obciążony czy nie? 

Edytowano przez Panda
(edytowany)

Mam wrażenie, że w kółko wałkujemy to samo a przynajmniej po dwóch krokach do przodu mamy jeden wstecz. Dobra, to po kolei:

19 godzin temu, Panda napisał:

Ten stabilizator napięcia zrobi mi w teorii idealne źródło napięcia bez oporu wewnętrznego i wartości napięcia 9V tak?

I tak i nie. Tak, bo rzeczywiście będzie niezłym źródłem napięciowym pod warunkiem rzecz jasna,, że zapewnisz mu odpowiedni zapas napięcia na wejściu. No i tylko "niezłym" a nie "idealnym", bo jego rezystancja wewnętrzna będzie liczona w dziesiątkach miliomów. To daleko od idealnego 0Ω, ale także o niebo lepeij niż jakieś całe omy kiepskiego zasilacza czy jeszcze więcej dla słabej baterii.

19 godzin temu, Panda napisał:

Ale i tak przy każdym "łańcuszku" będę musiał wstawić opornik

Tak, przy każdym łańcuszku bedziesz musiał wstawić opornik - tu nie ma zmiłuj.

19 godzin temu, Panda napisał:

tylko... wtedy już nie będzie co zmniejszać, bo napięcie będzie wynosić 9V, czyli idealnie

Jeśli rezystancja opornika ograniczającego/regulującego prąd wyjdzie zero to xznaczy, że są złe założenia. Nie możesz (po prostu nie możesz i już) podłączać jakichkolwiek diodek wprost do źródła napięciowego. Musisz (po prostu musisz) mieć jakąś metodę ustawiania prądu: to może być opornik, tranzystor itp. Więc gdy suma napięć diodek wychodzi równa napięciu zasilającemu, to zwyczajnie diodek jest za dużo albo napięcie za małe. I teraz im zapas na oporniku jest większy tym stabilizacja prądu jest lepsza (np. prąd mniej zależy od temperatury LEDów i produkcyjnych rozrzutów ich parameterów), ale tym straty są większe. Opornik nie świeci (przynajmniej nie często) a jego ciepło jest stratą bo celem Twojego urządzenia nie jest przecież podgrzewanie sobie obudowy od środka więc jego obecność jest smutną koniecznością, ale.. koniecznością. Dlatego napisałem wcześniej, że stabilizator regulowany jest fajny, bo możesz w ciągu 5 sekund przestawić z 9.0V na 9.5V, dać opornik wytracający te 0.5V i całość będzie działać poprawnie. Wszystko zależy od tego jakie napięcia przewodzenia mają egzemplarze diodek które masz w szufladzie przy danym prądzie. Cztery sztuki połączone szeregowo to może być blisko 8.5-9V, ale właśnie te 0.5V już ratuje sytuację. Policz opornik dla zasilania 9V i 4 swoich diodek przy założeniu powiedzmy 2.2V/LED, ustaw wcześniej 9V na module stabilizatora i podłącz łańcuszek szeregowo z miliamperomierzem. Jeśli prąd będzie za mały, napięcie lekko zwiększ a jeśli bedzie za duży, zmniejsz. To wszystko. Jeśli będziesz musiał wyjechać poza 10V to już lepiej zmniejszyć opornik, ale poniżej kilkudziesięciu Ω raczej nie schodź.

19 godzin temu, Panda napisał:

jak sprawdzić napięcie po regulacji potencjometra w tym układzie LM317? Podłączyć równolegle i do napięcia? Tylko czy wtedy musi układ być obciążony czy nie? 

Taki moduł stabilizatora jest prosty jak cep. Do wejścia podłączasz swój zasilacz, do wyjścia woltomierz i kręcisz potencjometrem aż uzyskasz żądane napięcie. Obciążanie wyjścia (zgodnie z definicją dobrego stabilizatora) nie powinno powodować większych zmian napięcia (<kilkadziesiąt mV) chyba, że spadające wraz ze wzrostem obciążenia napięcie wejściowe (to z zasilacza) zbliży się za bardzo do tego wyjściowego. Dlatego mając ten swój zasilacz sieciowy możesz spokojnie zrobić sobie na LM317 powiedzmy 5V aż do 1.5A (bo nawet przy 1.5A zasilacz da 9V - masz to napisane na jego tabliczce), ale w przypadku stabilizowania 9V będziesz mógł pobierać znacznie mniej, bo LM317 będzie na wejściu potrzebował jakieś 11V żeby dobrze pracować. A do takiego napięcia w zasilaczu dotrzesz przy znacznie mniejszym prądzie niż te 1.5A. A gdybyś chciał uzyskać stabilne 12V, to w zasadzie prądu będzie tyle co kot napłakał, bo 14V z zasilacza (potrzebne do wystabilizowania 12V) to się zrobi przy 100mA. Rób eksperymenty, podłączaj różne oporniki (tylko raczej większej mocy), ustawiaj różne napięcia wyjściowe i przykładaj woltomierz. To przecież darmowa szkoła. Spróbuj zaobserwować kiedy napięcie wyjściowe stabilizatora zaczyna maleć, bo scalak nie umie go utrzymać z powodu zbyt niskiego wejścia. Na pewno zauważysz, że dla małych prądów minimalna różnica Uwe-Uwy jest mniejsza, może nawet w okolicach 1.0-1.5V, ale przy większych obciążeniach LM317 może wymagać nawet sporo powyżej 2V "na swoje potrzeby".

Edytowano przez marek1707
  • Lubię! 1
  • Pomogłeś! 1
2 godziny temu, marek1707 napisał:

Spróbuj zaobserwować kiedy napięcie wyjściowe stabilizatora zaczyna maleć, bo scalak nie umie go utrzymać z powodu zbyt niskiego wejścia.

Nie jestem pewien, o co Ci chodzi. Zbyt niskiego napięcia wejścia? Mi się zdaje, że to się stanie gdy napięcie wyjściowe zrówna się z wejściowym, chyba wtedy będzie na wyjściu spadać.

Oprócz tego już wszystko rozumiem. Bardzo Ci dziękuję za pomoc! Lecę zamawiać układ LM317, 60 diod i rozpocznę praktykę. Dzięki jeszcze raz za bezcenną pomoc!

Tak, te tranzystory wystarczą w zupełności. Zwróć tylko uwagę, że mają nietypowo wyprowadzone końcówki: tu baza jest z boku a nie na środku więc przed montażem (lub przed ew. projektem płytki?) sprawdź dwa razy czy to uzwględniłeś.

A w sprawie spadania napięcia na wyjściu stabilizatora: znów mamy krok wstecz. Nie będę radził, byś ponownie przeczytał - tym razem dwa razy wolniej - to co napisałem, ale wydaje mi się, że w kilku miejscach wyraźnie zwracałem uwagę na fakt, iż układy tego typu potrzebują pewnego zapasu dla siebie. Typowi przedstawiciele stabilizatorów liniowych z ubiegłego wieku, a do nich zalicza się zarówno seria 78xx jak i dziadek LM317, potrzebują sporo więcej niż 1V spadku "na sobie". W pewnych sytuacjach (duże prądy i pewne założenia projektowe+ograniczenia ówczesnej technologii+cena) bezpiecznym marginesem może nawet 2.5V. Tyle zatem musisz zapewnić przewyższenia wejścia nad wyjściem by mieć pewność, że stabilizator ma komfortowe warunki i jego napięcie wyjściowe będzie prawidłowo utrzymywane. Z tego prosty wniosek, że dla uzyskania stabilnych 9V nie możesz dopuścić do spadku napiącia z zasilacza do poziomu niższego niż jakieś 11V. Moim zdaniem w tym przypadku to nie grozi, bo te kilkanaście grup diodek nawet licząc po 20mA na każdą plus Arduino to wyjdzie może 250-300mA a przy takim obciążeniu Twój zasilacz powinien dawać jeszcze ze 12-13V. No, ale to tylko przewidywania. Zawsze możesz coś sprawdzić wcześniej: znajdź i podłącz do zasilacza opornik ok. 33Ω/5W i zmierz na nim napięcie (tylko się nie oparz). Jeżeli dostaniesz co najmniej 11V to wszystko OK. 100% pewność dadzą jedynie eksperyment i pomiary, bo przede wszystkim nie wiemy jakie prądy musisz ustawić diodkom żeby dobrze świeciły - to jest zupełnie uznaniowe - a od prądu pojedynczej grupy zależy w głównej mierze prąd pobierany przez całość.

  • Lubię! 1
  • Pomogłeś! 1
1 godzinę temu, marek1707 napisał:

: znajdź i podłącz do zasilacza opornik ok. 33Ω/5W 

Dokładnie to chciałem zrobić tylko po podłączeniu jeszcze układu lm317. Myślę, że owy opornik dobrze będzie symulował mój układ. Zmierzę także  natężenie, czy przy 10V będzie wystarczające, bo ta informacja chyba będzie najważniejsza. 

A co do napięcia wejścia, to już także rozumiem. Przy 9V było by potrzebne ok. 11, 12 V na wejściu. To jakbym ustawił potencjometr na ok. 12-13V to na wejściu, by musiało być z 15V, a wtedy pod obciążeniem zasilacz nie da rady. 

Przewiduje także napięcie wyjściowe na ok. 10V, żeby użyć rezystory ok. 100Ω aby napięcie na diodkach było stabilniejsze. Te które będę kupował mogą mieć od 2 do 2.3V, więc w łańcuszku może być od 8 do 9.2V

  • Lubię! 1

Uff, to mamy to chyba z głowy.. Daj znać jak kupisz i połączysz elementy. Dobierz napięcie i opornik regulujący prąd/jasność na jednej grupie, żeby potem nie przerabiać wszystkiego. No a potem to już tylko program, nieograniczone efekty specjalne i obowiązkowy filmik dla Forum 🙂

  • Lubię! 1

@marek1707 Kurka, coś jest nie tak... Zakupiłem opornik dokładnie 33Ω 5W. Podłączyłem go do owego zasilacza i zmierzyłem napięcie, wynosiło 12.5V, co jest na pewno dobrym wynikiem. Chciałem również zmierzyć natężenie, więc podłączyłem miernik i... Nic. Wszystko dokładnie widać na filmiku, który jest na mojej chmurze i daję tutaj do niego link. Czy jest to wina miernika? Może być on uszkodzony? Spodziewałem się tam ok. 300mA, a przy zakresie do 5A nie było nic, a przy zakresie do 200mA było 1, czyli poza skalę!

link: https://drive.google.com/file/d/11Yp54z2Tj81WOS4NYIx1zU2RoAkEh5oL/view?usp=sharing

Spoko. Przecież ≈300mA przy 12.5V i 33Ω wygląda mniej więcej dobrze, napięcie jest OK i wystarczy do pracy stabilizatora, a 300mA to więcej niż 200mA więc miernik też zachowuje się poprawnie i pokazuje przekroczenie zakresu (tam prawdopodobnie jest bezpiecznik 200mA więc uważaj albo przy następnej wizycie w sklepie kup od razu kilka na zapas). A specjalny zakres 5A (czasem 10A lub 20A) może mieć swoje osobne gniazdko żeby nie przepuszczać takich prądów przez przełącznik zakresów. Może być też uszkodzony, bo spalony bezpiecznik to raczej na tych niższych zakresach prądowych, a te działają. Niestety filmik nie odtwarza się na moim kompie (nie wspiera czegośtam), ale zobacz jak masz opisane gniazdka bananowe w mierniku i może przy którymś jest napisane "5A"? Albo lepiej zajrzyj do instrukcji obsługi?

  • Lubię! 1
7 minut temu, marek1707 napisał:

Albo lepiej zajrzyj do instrukcji obsługi

Gdybym takową miał... Ale przy gnizdach pisze max 500mA i max 500V, a przy innym, w którym nic nie ma podłączonego jest max 5A. Tylko jak policzymy to tam nie może być więcej niż 500mA, więc powinno tak jeszcze działac

Przesłałem filmik na yt, teraz na bank zadziała:

 

No właśnie o to chodzi, że przełączając zakres na 5A musisz przełożyć jeden kabelek do gniazdka "5A" w mierniku. Ten jeden zakres ma osobne, specjalne gniazdko bo inaczej duży prąd musiałby płynąć przez delikatne styki obrotowego przełącznika zakresów w multimetrze.

  • Lubię! 1

Po zamienieniu czego z czym? Czy możesz pokazać czytelne zdjęcie miernika gotowego wg Ciebie do pomiaru na zakresie 5A? Wetknięte kabelki, przełącznik zakresów i co do kabelków podłączasz tak, by było jasne jak wygląda Twój układ pomiarowy.

"Max 500mA" przy gniazdku nie oznacza przecież, że masz rozszerzony zakres pomiarowy 200mA o dodatkowe 300mA, tylko że w środku jest bezpiecznik, który spalisz przekraczając 0.5A.

A instrukcji do tego miernika nie ma w sieci? Jaki to typ?

  • Pomogłeś! 1
(edytowany)

Dobrze, już wiem gdzie popełniłem błąd. Natężenie wynosi 360mA, czyli tyle ile przewidziałem. A podłączony powinien być tak:

IMG_20191230_200227.thumb.jpg.4041d3e63f80fafaa9fa1e508aeb2ef2.jpg

Edytowano przez Panda
  • Lubię! 1

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...