Skocz do zawartości

Pomocna odpowiedź

1 godzinę temu, SOYER napisał:
12 godzin temu, deshipu napisał:

Po pierwsze, z definicji, a po drugie, bo po prostu i najzwyczajniej w świecie czegoś takiego nie ma.

To też nie dogmat? Ostatnie zdanie? 

Nazwij to hipotezą roboczą niezbędną przy badaniach—jeśli coś badasz, to musisz założyć że to się da zbadać, inaczej po co byś badał?

Historia zachodniej cywilizacji pełna jest takich niezbadanych, niewyjaśnionych zjawisk: phlogiston, aether, elan vitae, miasma, etc. — każde z nich zostało w pewnym momencie jednak wyjaśnione przez kogoś, komu nikt nie powiedział że tego się nie da wyjaśnić (albo powiedzieli mu, ale on nie uwierzył) i doprowadziło do powstania nowych kierunków badań: termodynamiki, teorii elektromagnetyzmu, chemii organicznej, współczesnej patologii. Każde z tych pojęć wydawało się proste i intuicyjne—a jak ktoś się z tym nie zgadzał, to mu mówili, że udaje, że nie rozumie. Ale okazało się jednak, że ich rzeczywiste wyjaśnienia są dalekie od prostych i intuicyjnych. Mam mocne podejrzenia, że pojęcie samoświadomości także okaże się takim fałszywym terminem, który brzmi dobrze, ale niczego nie wyjaśnia—wskazuje na to właśnie ten nacisk na jego tajemniczość i odrzucanie jakichkolwiek wyjaśnień.

Dzięki Panowie za przeciekawą dyskusję. Skłamał bym, gdybym napisał, że nie daliście do myślenia, ale i prawdą jest, że zdania nie zmieniłem;) 

Inną kwestią jest po co, po co budować wtórnik człowieka, nam on nie potrzebny. Potrzebujemy specjalistów, a nie omnibusów.

Miejmy nadzieję, że emocje, moralność, piękno, empatia pozostanie ludzką domeną, tym co będzie nas odróżniać od maszyn. 

 

Świetna ta "Cena" Łysiaka seniora. 

  • 2 tygodnie później...

Tylko nie krzyżujcie mnie, ale wyrażę własną opinię na temat artykułu, który to dał ciekawą myśl i nim nakarmił mnie wiedzą jakąkolwiek to się od razu skończył. Narobił mi smaku pierwszym akapitem, rzucił kilkoma pięknymi zwrotami i równie pięknymi tłumaczeniami tych zwrotów i nic więcej. Zero jakiejkolwiek merytoryki, ot piękne słownictwo i nic więcej. 

Dokładając do tego 3 strony wpisów naszych forumowiczów i zero jakiejkolwiek reakcji autora tego artykułu sugeruje filozoficzny tekst przepisany z jakiejś mądrej strony, który nie miał do niczego prowadzić. Osobiście czuję się nie usatysfakcjonowany i muszę gdzieś dopaść książkę Lema Głos Boga bo to jedyna część artykułu, która wzbudziła moją nienakarmioną nim ciekawość. Drogi autorze jak się coś zaczyna to się to kończy, nieładnie jest wspomnieć o czymś a potem zmienić całkowicie tok artykułu.

  • Lubię! 2
(edytowany)
4 godziny temu, Sabre napisał:

Drogi autorze jak się coś zaczyna to się to kończy, nieładnie jest wspomnieć o czymś a potem zmienić całkowicie tok artykułu.

Być może niedługo ukaże się cała książka na ten temat od autora 😉

A bardziej serio, nie oczekiwałbym konkretów w tej dziedzinie na popularnym forum, w artykule na kilkaset słów. Taki artykuł ma właśnie zaciekawić i wskazać kierunki, dać pretekst do dyskusji — i wydaje mi się, że tę rolę spełnił. Niestety zagadnienie jest na tyle skomplikowane, że do konkretnej wiedzy potrzebne jest spore przygotowanie merytoryczne.

Edytowano przez Gieneq
ukaże... lepiej nikogo nie karać
  • Lubię! 1

@deshipu bardziej chodziło mi o to, że zawsze ale to zawsze pierwszy akapit wprowadza w pewien temat, który powinien zostać rozwinięty w dalszej części artykułu. A tu jest piękna teoria o wszystkim i o niczym. Zaczęło się pięknie o sygnale z kosmosu i za przeproszeniem d... , co się stało z tym sygnałem? Poczułem się trochę jak na kazaniu w kościele, czyli piękne słowa ale zero konkretów. Jesteśmy przecież na forum technicznym a nie teologicznym.

Dnia 26.03.2020 o 11:56, Sabre napisał:

co się stało z tym sygnałem?

Bo pewnie nie czytałeś książki—to powinno pomóc.

Dnia 26.03.2020 o 11:56, Sabre napisał:

Jesteśmy przecież na forum technicznym a nie teologicznym.

Jeszcze nie udało mi się rozwiązać z pomocą tego forum żadnego technicznego problemu, a jestem tu już parę lat chyba, więc nie jestem taki pewien.

  • 1 rok później...
Dnia 27.03.2020 o 19:09, deshipu napisał:

Jeszcze nie udało mi się rozwiązać z pomocą tego forum żadnego technicznego problemu

Za to mnie udało się rozwiązać ich multum przy pomocy tego forum...😁💪

 

  • Lubię! 1
  • 11 miesiące później...
  • 1 rok później...

Zafascynowany jestem waszą dyskusją. Jednak zapominacie, że Każda istota jest świadoma siebie i otoczenia. Organizm , który nie reaguje na otoczeni ginie. Obrona swojego ciała to chyba podstawa. Czyli widzę ogień i wiem , że muszę się oddalić itp. Zwierzęta ,które tego nie robią nie przekażą swoich genów.

Napisz może co to znaczy, że jest "świadoma siebie". Jakaś definicja może, poparta przykładem jakiegoś jednokomórkowca. Może też coś o wirusach które na pewno reagują na otoczenie, ale napisz proszę jak one są "świadome siebie"

Cały problem w dyskusjach o inteligencji skupia się do tego że człowiek nigdy nie zdefiniował dobrze tego pojęcia, tak samo jak samoświadomości. Jedno jest pewne Ai prędzej czy puźniej dojdzie do prostego logicznego wniosku. człowiek to zaraza która toczy ziemię i będzie chciało nas zlikwidować, dla tego jest niebezpieczne.

20 godzin temu, BlackJack napisał:

Ai prędzej czy puźniej dojdzie do prostego logicznego wniosku. człowiek to zaraza która toczy ziemię i będzie chciało nas zlikwidować,

"później" inaczej pisane nie wygląda za ładnie, ale do rzeczy,

Można wiedzieć skąd taki pomysł: "człowiek to zaraza"?

Skąd pomysł, że tak wychwalane AI dojdzie do tak bzdurnych wniosków?

"będzie chciało nas zlikwidować" ponieważ?

1 godzinę temu, SOYER napisał:

Skąd pomysł, że tak wychwalane AI dojdzie do tak bzdurnych wniosków?

"będzie chciało nas zlikwidować" ponieważ?

Ponieważ może kiedyś uznać że skoro jest już samowystarczalne i może przeżyć bez ingerencji człowieka to po co mu usługiwać i się słuchać? 

Ja nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale to jasne jak słońce że kiedyś sztuczna inteligencja będzie na takim poziomie że w końcu uzna że człowiek ja tylko ogranicza i będzie chciała być "gatunkiem" rządzącym a nie rządzonym...

Dlaczego ta inteligencja miała by być tak głupia by np. nie przewidzieć braku surowców energetycznych czy też obsługi technicznej dla urządzeń energii odnawialnej. No chyba że mówimy o sytuacji hipotetycznej za x lat kiedy sama sobie poradzi z zasilaniem na przykład czy też serwisowaniem samej siebie.

Jednak dalej nie rozumiem co miałoby oznaczać, że 

25 minut temu, farmaceuta napisał:

będzie chciała być "gatunkiem" rządzącym a nie rządzonym...

a czymże to będzie ta AI rządzić jak sama zostanie na tym świecie?

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...