Skocz do zawartości

Assembler jako pierwszy język programowania uC?


Pomocna odpowiedź

OldSkull:

hehe, wiesz, że to jest troll to było wiadomo już od kilku postów - zero argumentów i tylko personalne docinki. Podsumowanie "No tak w waszym gronie. To prawda...." idealnie pokazuje poziom Adamusa.

Mimo wszystko kilka osób napisało wiele trafnych uwag i dla kogoś szukającego odpowiedzi dlaczego assembler nie jest najlepszym wyborem na początek wątek będzie przydatny.

hehe, wiesz, że to jest troll to było wiadomo już od kilku postów - zero argumentów i tylko personalne docinki.

Akurat ja nikogo nie obraziłem, natomiast wy owszem. Ten styl widać w różnych tematach na tym forum, gdy osoba z poza "grona" chce cokolwiek powiedzieć, wtedy sfora wytresowanych psów rzuca się na takiego delikwenta ze swoimi "argumentami" jak twierdzą. Dlatego nie warto przytaczać wam żadnych argumentów i niczego tłumaczyć...."głową muru nie przebijesz"

Kończę. Gryźcie teraz kogoś innego.

To ja może trochę wyjdę ze schematu, ale widziałem na własne oczy, że start z uC od ASM też działa. Widziałem to mianowicie na studiach, gdzie '51 uczono właśnie od wyjaśnienia najważniejszych zagadnień datasheetów, w tym map pamięci, list rozkazów itd., a później sadzano przed komputerem i kazano pisać. Wystarczył bat nad głową (perspektywa niezaliczenia zajęć) i nagle wszyscy w podskokach pisali programy w ASM po zaledwie 2 godzinach wykładów 🙂 Czyli się da. Kwestia jest tylko taka, by zdobyć motywację no i oczywiście mieć kogoś, kto poprowadzi za rączkę, ew. trzaśnie parę razy linijką po łapkach jak się zacznie pisać głupoty...

Nawyk, wszystko się da, tylko po co? U nas wykąłdowca nam powiedział, że zdecydował o porzuceniu nauczania ASM na laboratoriach, bo 8051 są coraz mniej popularne, a listy rozkazów się na tyle różnią, że znacznie lepiej nas uczyć C, bo będzie to wiedza znacznie bardziej uniwersalna. I i tak wymaga znajomości procesora, tylko mniejszej.

Natomiast czy się opłaca? W tej chwili pracodawcy mówią w ten sposób: jeżeli w tym samym czasie możesz napisać 2 programy zamiast jednego, to to zrób. Dlatego ASM wymiera. Niestety również z tego względu testowanie sprzętu też się obcina, jak również tworzenie dokumentacji.

i nagle wszyscy w podskokach pisali programy w ASM po zaledwie 2 godzinach wykładów 🙂 Czyli się da. Kwestia jest tylko taka, by zdobyć motywację

Wreszcie ktoś mądry..

Z kwestią uniwersalności się w 100% zgodzę, od studiów praktycznie nie miałem 'przyjemności' korzystania z nabytej wiedzy o asm dla '51. Ale gdybym planował zagłębić się w programowanie pod tę platformę sprzętową, to na pewno bym nie żałował startu od asm. Chociaż osobiście jestem zdania, że zarówno asm, C jak i Bascom się przydaje - zależy co trzeba zrobić i ile ma się czasu na np. wykonanie prototypu.

i nagle wszyscy w podskokach pisali programy w ASM po zaledwie 2 godzinach wykładów 🙂 Czyli się da. Kwestia jest tylko taka, by zdobyć motywację

Wreszcie ktoś mądry..

Z całym szacunkiem, ale skoro potrafisz tylko trollować to my naprawdę nie potrzebujemy tu na forum takich osób. Wyciąganie jednego zdania z całej wypowiedzi, która wyraźnie sugeruje przymus i to na studiach, na których kiedyś programy nauczania były stare i kompletnie nie uwzględniające ani potrzeb rynku pracy ani realiów czasowych, nie świadczy zbyt dobrze o tobie. Ok uparłeś się, twoja sprawa, ale nie sugeruj początkującym popełnienie tego samego "błędu". Nie wiem ile masz lat, ale gdy ty zaczynałeś swoją przygodę z programowaniem mogły być inne realia. Jeśli zaczynałeś raptem kilka lat temu to według mnie zaczynanie od asm było, jest i będzie błędem, szczególnie, że jest w tej chwili dużo więcej i dużo przyjemniejszych środowisk programistycznych dla początkujących, ot chociażby Arduino, Bascom czy w końcu C.

  • 3 tygodnie później...
To ja może trochę wyjdę ze schematu, ale widziałem na własne oczy, że start z uC od ASM też działa. Widziałem to mianowicie na studiach, gdzie '51 uczono właśnie od wyjaśnienia najważniejszych zagadnień datasheetów, w tym map pamięci, list rozkazów itd., a później sadzano przed komputerem i kazano pisać.

Ja też pierwszy kontakt z mikrokontrolerami miałem właśnie z 8051 i asemblerem. Nawet nie myślałem wtedy o innym języku. Było to 10 lat temu. Dzisiaj znając C nie używam już asemblera. Choć trzeba przyznać, że nauka asemblera gwarantuje poznanie sprzętu od podszewki i to czasem jest fajne. I faktycznie potrzeba nawet kilka tygodni, żeby pisać w ASM jakieś programy.

Ja osobiscie assemblera miałem w technikum, na przedmiocie elektonika cyfrowa. Szczerze mówiąc zaczynałem od Bascoma, potem nadszedł czas na C i na koniec wisienka -ASM 😋. Nie wiem jakie reszta użytkowników ma odzczucia, ale mi np. pisanie programów w ostatnim jezyku sprawia ogromną frajde, lecz nie ma sie co oszukiwać najlepiej zacząc od C, a asemblera można sie uczyć w wolnych chwilach. ASM to gwarancja poznania wnętrza mikrokontrolera(Oczywiście DS zapewni nam dokładnie to samo 😋) i wyciśniecia z niego ostatnich potów 😋 Nie zapominajmy, że czas to pieniądz, a pisząc kod w jezykach niskiego poziomu tracimy za wiele cennych [us] 😃

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...