Ostatni tydzień: Opisz swój projekt i odbierz 50 zł rabatu w sklepie Botland. Sprawdź szczegóły »

Sukces po 5 latach badań: nowy robo-insekt z Harvardu

Sukces po 5 latach badań: nowy robo-insekt z Harvardu

Naukowcy z Harvardu opracowali kilka lat temu model robotycznego owada podobnego do pszczoły. Jeden z członków zespołu poprawił właśnie osiągi robota dodając więcej skrzydeł.

Robot jest już w stanie wykonać autonomiczny lot, jednak pojawił się trudny dylemat związany z dalszym rozwojem konstrukcji.

W 2013 roku opublikowano wyniki niezwykłego projekt z Harvardu, którego celem było zbudowanie robota zbliżonego wymiarami i techniką lotu do owada. Urządzenie wyposażono w dwa skrzydła o misternej budowie, napędzane aktuatorami piezo. Choć robot z trudem wznosił się w powietrze i trudno było mówić o precyzyjnym sterowaniu, to rozwiązanie mechaniki okazało się strzałem w dziesiątkę oraz dobrym punktem wyjścia do dalszych badań. Projekt nazwano wtedy jako RoboBee.

Robot-pszczoła, który nauczył się pływać
Robot-pszczoła, który nauczył się pływać

Stworzony przez wynalazców z Harvardu robot-pszczoła, RoboBee, jest wielkości spinacza… Czytaj dalej »

Po niemal pięciu latach rozwijania różnych wersji RoboBee, jeden z oryginalnych twórców - Sawyer Buckminster Fuller z Uniwersytetu w Waszyngtonie - wpadł na pomysł, by zastąpić dwa skrzydła... czterema. Choć robot stracił przez to nieco na swej "owadziej" urodzie, pomysł okazał się krokiem milowym w projekcie i dał nadzieję na znalezienie dla niego praktycznego zastosowania.

Sterowanie przypomina trochę to znane z quadrocopterów

Cztery skrzydła rozmieszczono w podobny sposób, jak w przypadku czterowirnikowych dronów i dość podobny jest też sposób sterowania - zwiększając amplitudę ruchu (czyli siłę ciągu) przeciwległej pary napędów, można uzyskać przechył w wybranym kierunku.

Oprócz łatwiejszego sterowania, nowe rozwiązanie przede wszystkim pozwoliło na zwiększenie udźwigu robota. Naukowcowi udało się uzyskać aż 262 miligramy, przy czym do swobodnego latania, z wykorzystaniem akumulatora, wymagane jest 200. Niestety, pojawił się kolejny problem - samo unoszenie nad ziemią jest raczej mało użyteczne dla robota tych rozmiarów. Aby jednak zaszczepić w nim dodatkowo podstawy autonomii sensorycznej, wymagany jest niemal dwa razy większy udźwig.

Projekt zakończył się sukcesem, autor planuje więc kontynuować pracę nad swoim robotem. Aktualnie pozostaje do rozwiązania problem wyboru między autonomią sensoryczną, a autonomią energetyczną, być może poprawa wydajności aktuatorów, znalezienie efektywniejszej kinematyki, czy pojawienie się na rynku mniejszych i lżejszych komponentów, pozwolą na ostateczne ominięcie tego dylematu. Kto wie, być może już za kilka(naście) lat latające roboty-insekty będą czymś równie powszechnym, jak obecnie drony?

Roboty odkrywają tajemnicę nartników
Roboty odkrywają tajemnicę nartników

Nartniki (owady, żyjące na powierzchni wody) zawsze były obiektem fascynacji… Czytaj dalej »

Źródło: [1]

Harvard, owad, projekt, robot

Trwa ładowanie komentarzy...