Skocz do zawartości

x-ufo pomysl na robota latajacego


Pomocna odpowiedź

Napisano

witam 😅

mam taki pomysł by z x-ufo jest to heli 4silnikowy zrobić latającego robota....pomysł wydaje sie fajny ale z każdą sekunda jest gorzej 👹

problem 1 jest w tym co by go stabilizowało w locie mam od niego żyroskop ale po jego budowie doszedłem ze ma tylko dwa hallotrony wiec będzie problem z wykrywaniem wszystkich odchyleń 😕

2.jak wykryć wysokość na jakiej sie znajduje robot ultradziwieki czy może podczerwień?? 🙁

3.czujki boczne by nie uderzył w ścianę co zastosować 😖

4.jakiego do tego użyć procka 😖

5.jak zrobić dodatkowe sterowanie np przód tył wystarczało by może zwykle dwukanałowe sterowanie a może bluetooth 😖

chodzę do technikum mechatronicznego i po długich błaganiach sor pozwolił mi zorganizować kolo elektroniczne i dopuści do szkolnego sprzętu będzie nas 4 z tym ze reszta nie ma pojęcia o elektronice z góry proszę o opinie czy uda sie nam to zrobić na atmedze 8

czy poradzimy sobie z napisanie programu i co sadzicie o tym pomyśle.... 😉😉😉

wow ale ja już mam gotowa platformę chce tylko ja ulotnić i jest to pierwsza wersja z silnikami jednofazowymi mam od tego płytkę ale niestety nie działa wiele osób w niej grzebało wiec postanowiłem to przerobić na robota

to może wygląda strasznie ale myślę ze jeden żyroskop wystarczy w zupełności i 5 czujek

do tego można zrobić jakiś układ sterujący przód tył prawo lewo i wszystko

kolega go zrobił na rc a ja chce by wzniósł sie sam w powietrze nic więcej

no z ty m bedzie chyba najtrudniej bo sam lot nie powinien sprawiac problemow

by tym wystartowac najpierw startuje zyro potem gdy nabierze rozpedu 4silniki musza miec identyczne obroty steruje zyro i cala bajka..

Nie chce nikogo obrazić ale elektronicy postrzegają wszystko w bardziej szarych barwach niż informatycy ;]

Ja to widzę dość klarownie:

4 czujki Ir kontrolujące odległość wirników od przeszkód (po jednej na każdy wirnik) np. jeśli w odległości mniejszej niż 5cm jest ściana to ERR i nie poleci a jeśli w locie pojawia się przeszkoda w promieniu 10cm to też daje jakiś efekt (nie wiem czy to ma skręcać mocą i kierunkiem silników czy jak) 2 żyra na oś x i y, jedno akce na prędkość opadania/wznoszenia i linijki kodu, pętle, warunki 😋

bo elektronicy sa realistami i zdaja sobie sprawe z takich rzeczy jak niejednoznacznosc sygnalow, elementy rzeczywiste a nie idealne itp... to ma dzialac w prawdziwym swiecie gdzie jest wiecej stanow niz 1 i 0 i co za tym idzie trudniej to obsluzyc niz ify, case itp w programowaniu 😉

Kazdemu sie wydaje, ze tu da czujniczek taki - on mu dokladnie pokaze w jakiej odleglosci jest przeszkoda - ale juz takie rzeczy jak niedokladnosc, bezwladnosc calosci itp to pomijamy 😉

  • Lubię! 1

Tyle że odpowiedni margines błędu zawarty w programie może wynagrodzić te pomyłki czujników, projekt jest ogromnym wyzwaniem dlatego zachęcam Cię do dalszych prac nad nim ;]

Czujniki odległości na IR? Słaby pomysł to już lepiej na sharpach, mają większy zasięg to jest dość ważny aspekt skoro to coś ma latać.

Nie chce nikogo obrazić ale elektronicy postrzegają wszystko w bardziej szarych barwach niż informatycy ;]

Ja to widzę dość klarownie:

4 czujki Ir kontrolujące odległość wirników od przeszkód (po jednej na każdy wirnik) np. jeśli w odległości mniejszej niż 5cm jest ściana to ERR i nie poleci a jeśli w locie pojawia się przeszkoda w promieniu 10cm to też daje jakiś efekt (nie wiem czy to ma skręcać mocą i kierunkiem silników czy jak) 2 żyra na oś x i y, jedno akce na prędkość opadania/wznoszenia i linijki kodu, pętle, warunki 😋

Myślę że analizę odlegości od przeszkody trzeba prowadzić dużo dalej niż 10 czy 5 cm - weźcie pod uwagę, że w powietrzu wyhamować robota to nie taka łatwa sprawa. Bezwładność urządzenia jest bardzo duża (podobnie jak na wodzie). Analizę odległości od obiektu należało by rozpocząć w odległości kilku metrów aby robot miał czas na zahamowanie na wstecznym ciągu oraz ustabilizowanie lotu.

Dla lepszego zrozumienia sprawy proponuję wynająć sobie łódkę na wodzie i popływać na niej "z mysleniem", co muszę zrobić, aby nie uderzyć w brzegi 🙂

Od razu okaże się, że nie da się tego tak łatwo wyhamować jak mojego Mańka ( wydając komendę stop - staje prawie w miejscu ) - podobnie w robotach poruszających się na kołach gdzie tarcie z podłożem jest duże.

Myślę że analizę odlegości od przeszkody trzeba prowadzić dużo dalej niż 10 czy 5 cm - weźcie pod uwagę, że w powietrzu wyhamować robota to nie taka łatwa sprawa. Bezwładność urządzenia jest bardzo duża (podobnie jak na wodzie). Analizę odległości od obiektu należało by rozpocząć w odległości kilku metrów aby robot miał czas na zahamowanie na wstecznym ciągu oraz ustabilizowanie lotu.

Masz po części rację, w tym przypadku jednak jest trochę inaczej ze względu na to, że jest to coś innego niż zwykły samolot, czy helikopter, ze względu na napęd w postaci czterech śmigieł. Oglądałem na necie filmiki z x-ufo w akcji, w rękach doświadczonego "pilota" potrafi on robić cuda, włącznie z zatrzymywaniem się w miejscu po jakiejś efektownej ewolucji. Ten typ napędu ma, a przynajmniej powinien posiadać bardzo duży zapas mocy, którą można wykorzystać właśnie do zatrzymania w miejscu przed jakąś przeszkodą. Inna sprawa, że nikt tak kosztowną zabawką nie będzie latał kilka centymetrów od ściany.

Ale ja o niczym innym nie mówię.

Przecież, ktoś kto steruje maszyną myslenie o rozpoczęciu manewru wyhamowywania ( np sterowanym przez RC) rozpoczyna dużo wcześniej, niż kilkadziesiąt cm od przeszkody.

Podobnie musi być w programie zaimpementowany algorytm dużo wcześniejszego reagowania na zbliżanie się do przeszkody.

I nie miałem na mysli samolotu, bo analizę należało by rozpocząć od kilkudziesięciu do kilkunastu metrów wcześniej.

Swego czasu np: analizowałem teoretycznie czujniki odległości (sonarowe) pod kątem nazwijmy to szerokości pola działania - i powiem tyle...

Wiązka widzenia czujnika rozszerza się bardzo co powoduje znaczny wpływ na nazwijmy to „szum” otoczenia.

No chyba, że zastosujemy te o bardzo wąskim polu widzenia, ale są potwornie drogie.

Np taki o widzeniu 15 stopni kosztuje około 70 funtów brytyjskich. dla tej maszyny trzeba by takich około 6 tj. 2180 PLN.

Podsumowując – chociaż mój czujnik sonarowy ma możliwość „widzenia” do ok 4 m to sensowne wyniki otrzymuję w domu do kilkudziesięciu centymentów.

Podobna sytuacja będzie w ww robocie (że może zabrankąć miejsca na tzw. bezwładność robota bo czujniki będą pokazywać błędne odczyty) no chyba, że będą robić testy w pustej hali.

Poniżej link do widma mojego sonara.

http://www.robot-electronics.co.uk/htm/srf05tech.htm

i kilka innych informacji o czujnikach

http://www.robot-electronics.co.uk/htm/sonar_faq.htm

Mam nadzieję, że pomoże to w analizie problemu i ukazaniu problemów niezbędnych do pokonania.

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...