Skocz do zawartości

Błędne akcentowanie słowa "elektronika"


Pomocna odpowiedź

To jak się języka czepiamy, to mnie zawsze uczono, że urządzenia mogą się uszkodzić, a zepsuć to się może zupa i wtedy śmierdzi 😜

Ale jak deshipu napisał, język się zmienia i walka jest często bezcelowa (jak moja odwieczna o tę zamiast tą w bierniku).

(edytowany)
8 minut temu, deshipu napisał:

Język to żywa bestia i się zmienia.

Ale zasady prawidłowego akcentowania na razie się nie zmieniły.

Ja oczywiście rozumiem że w radiu czy innej telewizji słyszę akcent na drugiej od końca w przypadkach, kiedy powinien być  na trzeciej. Szczególnie widać (słychać?) to w przypadku wywiadów ze Znanymi Politykami Partii Wszelakich. Tyle, że jeśli pan poseł Sebastian Dorobkiewicz[1] nie potrafi mówić prawidłowo to nie znaczy, że od dziś prawidłowy będzie jego sposób mówienia - a znaczy tyle, że ów pan poseł jest nieuk i bęcwał.

[1] nazwisko i imię zmyślone - to dla tych co doszukują się polityki wszędzie tam gdzie jej nie ma.

Edytowano przez ethanak
43 minuty temu, ethanak napisał:

nie potrafi mówić prawidłowo to nie znaczy, że od dziś prawidłowy będzie jego sposób mówienia - a znaczy tyle, że ów pan poseł jest nieuk i bęcwał.

w punkt👍

to się odnosi do wszystkich aspektów życia, jednak, jak to bywa, zgłaszać się będzie wielu do definiowania słowa "prawidłowy". 

 

48 minut temu, ethanak napisał:

Ale zasady prawidłowego akcentowania na razie się nie zmieniły.

 

Ale czy na pewno? Liczy się uzus, nie słowniki. Słowniki zawsze były pisane przez tych, którzy za zmianami nie nadążają.

Zapytaj dowolnego historyka to ci powie, że słowniki są bezużyteczne do badań lingwistycznych, bo zawierają jedynie pobożne życzenia. Największym skarbem dla historyków są natomiast "rozmówki" dla turystów, bo te zazwyczaj zawierają praktycznie stosowane zwroty.

52 minuty temu, deshipu napisał:

Największym skarbem dla historyków są natomiast "rozmówki" dla turystów, bo te zazwyczaj zawierają praktycznie stosowane zwroty

Tyle, że te "rozmówki" uczą czegoś w rodzaju "basic language" - tyle aby zrozumieć jak ktoś do Ciebie mówi powoli i prostymi zdaniami, i zostać samemu zrozumianym nawet jeśli powiesz "ja nie kupić piwo bo kosztować mnóstwo wielce za dużo".

Podałem przykład ze słownika, bo tam akurat był ładnie opisany i nie musiałem wysilać się na opisywanie czegoś "własnymi słowami" z narażeniem się na durne pytania "a skąd ty to wszystko wiesz". Ale dla mnie autorytetem w sprawach wymowy jest profesjonalny aktor czy lektor (gdybym w Star Treku usłyszał "galaktyka" czy "enterprajs" z akcentem na drugiej od końca to bym chyba telewizor za okno wyciepał) - nie jakiś niedouczony redaktorzyna z Radia Psia Wólka czy równie wykształcony wspomniany już polityk.

A poza tym nagminność wykroczenia nie jest jego usprawiedliwieniem (a tym bardziej nie sprawi, że stanie się ono prawem obowiązującym) - nawet jeśli jest to tylko wykroczenie przeciw regułom wymowy w danym języku 🙂

Co ciekawsze: reguły akcentowania w języku polskim można bardzo ładnie i stosunkowo łatwo sformalizować...

 

  • Lubię! 1
6 minut temu, ethanak napisał:

A poza tym nagminność wykroczenia nie jest jego usprawiedliwieniem (a tym bardziej nie sprawi, że stanie się ono prawem obowiązującym)

veritas, Dominus👍

2 godziny temu, ethanak napisał:

Podałem przykład ze słownika, bo tam akurat był ładnie opisany i nie musiałem wysilać się na opisywanie czegoś "własnymi słowami" z narażeniem się na durne pytania "a skąd ty to wszystko wiesz". Ale dla mnie autorytetem w sprawach wymowy jest profesjonalny aktor czy lektor (gdybym w Star Treku usłyszał "galaktyka" czy "enterprajs" z akcentem na drugiej od końca to bym chyba telewizor za okno wyciepał) - nie jakiś niedouczony redaktorzyna z Radia Psia Wólka czy równie wykształcony wspomniany już polityk.

No i tu właśnie pojawia się problem, który język polski jest bardziej polski, ten którym mówi 5% wykształciuchów, czy ten którym mówi cała reszta kraju.

  • Nie zgadzam się! 1
17 godzin temu, ethanak napisał:

Błagam... elektr_o_niką a nie elektron_i_

Też mnie to irytuje, ta bylejakość, bo inaczej nie da się nazwać tego "bebłania" pokroju "wziąść". Moim zdaniem w słowach dobrze akcentowanych zawarte jest właśnie piękno naszego języka i dlatego warto to pielęgnować: FI-zyka,  mate-MA-tyka, me-TO-dyka, dy-DAK-tyka. Ech wspaniale się tego słucha, miód na moje uszy 🙂

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...