Skocz do zawartości

Dziwny problem z czujnikami CNY70


Pomocna odpowiedź

Napisano

Witam.

Mam 3 czujniki CNY70.

Od razu powiem, że schemat i luty są raczej w porządku.

Na początku 1 nie działał, ale się nie przejmowałem - myślałem, że to coś z lutami, ponieważ to było moje pierwsze lutowanie na poważnie (uczyłem się programować mikrokontrolery przez ten czas). Dzisiaj się nim zająłem, coś tam "przelutowałem" i nagle padł 2,który jest po przeciwnej stronie płytki 👹 .

Sprawdziłem multimetrem i napięcie na rezystorze przez kolektorem jest, ale po kolektorze miernik pokazuje mi ~0.08. To samo przy tym 2 kolektorze czujnika.

Podsumowując:

1. Diody świecą, czyli wszystko z nimi w porządku

2. Napięcia na rezystorach przed kolektorami tych 2 czujników - są. Za kolektorem ~0.08V

3. Trzeci czujnik działa (tfu, tfu)

Te czujniki są uszkodzone, złe luty, czy o co tu chodzi?

Pozdrawiam.

Najprawdopodobniej złe luty. Miernik pokazuje takie dziwne wartości zazwyczaj gdy coś "wisi" czyli jest nie podłączone. Polutuj jeszcze raz i nie żałuj topnika na luty.

Czyli taki zbieg okoliczności, że akurat na tym 2 czujniku luty sie zrobiły zimne po moim lutowaniu? Sprawdze je i dam znać jak poszło.

kolektorze miernik pokazuje mi ~0.08. To samo przy tym 2 kolektorze czujnika.

A mi miernik pokazuje 3,241. Miernik poza cyferkami pokazuje jednostkę. Tak więc należy ją podać.

Luty mogą być "raczej w porządku". Ale ścieżki mogą być uszkodzone, zerwane.

"Schemat jest raczej w porządku", to dobrze, że jest w porządku, ale nie wiem jaki masz i to wcale nie pomaga żeby Tobie pomóc . Tak więc powinieneś go albo jednoznacznie opisać lub najlepiej podać. Czujnik CNY70 można podłączyć do układu na wiele sposobów. Schemat

"napięcie na rezystorze przez kolektorem jest, ale po kolektorze miernik pokazuje mi ~0.08"

Z tego opisu dla mnie nie wynika pomiędzy jakimi punktami mierzyłeś.

Schemat (początkowo miało być 5 czujników, ale nie miałem odpowiedniej płytki i 2 nie mogłem osadzić, dlatego są odłączone):

Jeszcze jedno: silniki są zasilanie napięciem 9V (do stabilizatora jest podłączona jedynie logika). Nie mam chwilowo programu, więc nie mogłem tego poprawić. Rezystory w dzielniku mają wartości 330R (obydwa) - tego też dawno nie zmieniałem.

A mi miernik pokazuje 3,241. Miernik poza cyferkami pokazuje jednostkę. Tak więc należy ją podać.

Faktycznie zapomniałem o jednostce, ale potem podałem 😉

Z tego opisu dla mnie nie wynika pomiędzy jakimi punktami mierzyłeś.

Dokładnie w czarnych punktach, czyli nóżki/luty tego całego kolektora.

Kombinowałem wczoraj z tymi lutami. Kilka razy je poprawiałem, ale nic to nie dało. Sprawdze je jeszcze raz, a jak nic nie znajde, to zmienie czujniki.

Możliwe, że dostały od czegoś szpilkę napięciową? Jedynie na silnikach nie mam kondensatorów, ale mam mostek L293D, czyli jak dobrze rozumiem - jego wewnętrzne diody je eliminują (czy chronią jedynie mostek?). Nawet jeśli nie, to mógłby się uszkodzić uC, ponieważ taka szpilka teoretycznie przeszła 2x, uszkadzając 2 czujniki osobno.

Mogę też zrobić zdjęcia płytki, ale nie wiem, czy coś będzie na nich widać.

[ Dodano: 27-11-2012, 21:22 ]

Nie mam siły do tego. Zmieniłem czujnik - nic, "stary" czujnik przylutowałem w inne miejsce - także nic, znowu zmieniłem czujnik - NIC. Poprawiłem luty - TOTALNE ZERO. Zaczyna mnie to irytować. Dioda oczywiście sobie wesoło świeci za każdym razem...

Kolektory mogły się uszkodzić pod wpływem temperatury lutowania? To niemożliwe, że po tylu próbach luty są za każdym razem złe i że akurat w tym miejscu, które wybrałem ścieżki są też uszkodzone.

Nie mam siły do tego. Zmieniłem czujnik - nic, "stary" czujnik przylutowałem w inne miejsce - także nic, znowu zmieniłem czujnik - NIC. Poprawiłem luty - TOTALNE ZERO. Zaczyna mnie to irytować. Dioda oczywiście sobie wesoło świeci za każdym razem...

Kolektory mogły się uszkodzić pod wpływem temperatury lutowania? To niemożliwe, że po tylu próbach luty są za każdym razem złe i że akurat w tym miejscu, które wybrałem ścieżki są też uszkodzone.

Sprawdź rezystor, który zasila fototranzystor, czyli tego 10k, może on jest uszkodzony i nie dochodzi napięcie do fototranzystora. Może się pomyliłeś i założyłeś 100k a nie 10k.

To była moja pierwsza czynność, ale nic to nie dało. Na pewno jest 10K - mam rezystory ładnie podpisane, zresztą kolory linii się zgadzają.

Nie wiem, czy coś to da, ale jak podłącze miernik do lutów w niebieskich, zielonych i czerwonych punktach, to napięcie wynosi 5V, czyli luty są na pewno sprawne.

Nie wiem, czy coś to da, ale jak podłącze miernik do lutów w niebieskich, zielonych i czerwonych punktach, to napięcie wynosi 5V, czyli luty są na pewno sprawne.

A to oznacza, że fototranzystor ma zwarcie, albo jest na lutach przy nim zwarcie.

Na lutach nie ma zwarcia. Sprawdzałem pod światło i nie widać, żeby gdzies się podejrzanie stykały.

A to oznacza, że fototranzystor ma zwarcie

To znaczy, że czujnik gdzieś w środku jest uszkodzony i nic już na to nie poradze, oprócz nowych czujników?

To znaczy, że czujnik gdzieś w środku jest uszkodzony i nic już na to nie poradze, oprócz nowych czujników?

To znaczy sugerujesz ,że zły producent wyprodukował uszkodzone czujniki a ty dodatkowo trafiłeś na dwa uszkodzone egzemplarze? Równie dobrze mógłbyś wygrać w totka. Co oznacza,że albo uszkodziłeś czujniki albo mają one zwarcie. Daj zdjęcie płytki to zobaczymy jak to wygląda...

Na lutach nie ma zwarcia. Sprawdzałem pod światło i nie widać, żeby gdzies się podejrzanie stykały.

Powinieneś to sprawdzić miernikiem. Na oko nigdy nie będziesz pewien.

Najtańszy miernik za 3,50zł (!!) z alledrogro i mógłbyś sprawdzić, czy jest tam zwarcie. 😉

Sprawdziłem miernikiem podłączając końcówki do VCC i GND, tak jak na obrazku, który jest troche wyżej w czarnych punktach. Każdy lut w pobliżu czujnika sprawdziłem i na teście diod i na omomierzu pokazuje wartość ~100+, czyli rozumiem, że zwarcie jest. Chyba, że źle podłączyłem, ale tak zrozumiałem z tego zdania:

Ustawiasz na mierniku pozycje do sprawdzania zwarcia i końcówkami pałeczek miernika dotykasz między ścieżki znajdujące się obok siebie między którymi nie powinno być zwarcia [...]

Jeśli poprawnie, to jak to mam naprawić? Co prawda w jednej parze lutów kalafonia się wydaje stykać, ale ona ponoć nie przewadza.

Czujnik, który widać na górze to środkowy - on działa. Ten który nie działa (na dole), jest w innym miejscu, wcześniej był po lewej wg. rzutu pierwszego (to były moje pierwsze luty, dlatego niektóre takie dziwne). Stąd te pozostałości w tamtym miejscu. Na rzucie pierwszym w czujniku to jasniejsze "kółeczko" to dioda.

Brązowy kabel idzie do uC, pomarańczowy to VCC, a biało-pomarańczowy GND.

__________

Komentarz dodany przez: Nawyk

@Nawyk

Dodałem zdjęcia do załącznika. Chcę zachować oryginalną rozdzielczość, żeby było widać jak najwięcej szczegółów.

ST832400.thumb.JPG.ed356f90fb7f35b3f5817dce7e2c5dc9.JPG

ST832399.thumb.JPG.9f95af3318bc0fb98e89db1b5297b5d0.JPG

Nie bardzo rozumiem po co tyle tych zworek w lewym dolnym rogu (tam gdzie na początku był czujnik) w każdym razie dzięki nim zarówno kolektor jak i emiter masz podłączony do masy.

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...