FibreSeeker 3 to stosunkowo niedroga drukarka 3D, która tworzy wydruki o wytrzymałości do 900 MPa (więcej niż popularne stopy aluminium).
Drukarka ta posiada drugą dyszę, dzięki której do wydruków wtapiane jest ciągłe włókno węglowe. Urządzenia takie oczywiście już istniały, ale nie w tym segmencie cenowym.
Rynek druku 3D nieustannie szuka sposobów na tworzenie mocniejszych, bardziej funkcjonalnych części – szczególnie tam, gdzie klasyczny druk w technologii FFF okazuje się zbyt słaby, a obróbka metalu zbyt kosztowna i czasochłonna.
Właśnie w tę niszę celuje nowa drukarka FibreSeeker 3, wyposażona w technologię ciągłego włókna węglowego. To urządzenie potrafi wytworzyć elementy, które w testach osiągają nawet 900 MPa wytrzymałości na rozciąganie. Projekt zdobywa obecnie duże zainteresowanie w ramach kampanii na Kickstarterze, gdzie twórcy zbierają wsparcie na uruchomienie masowej produkcji.
Standardowe filamenty z domieszką włókna węglowego poprawiają sztywność, ale nie są w stanie zastąpić metalu. FibreSeeker 3 działa inaczej. Wykorzystuje technologię Composite Fibre Coextrusion (CFC), która wprowadza ciągłą, nieprzerwaną nitkę włókna bezpośrednio do topionego tworzywa.
Dwa niezależne ekstrudery – jeden do tworzywa, drugi do włókna i polimeru – pozwalają na precyzyjne wzmacnianie ścieżek, warstwa po warstwie. Dzięki temu włókno biegnie przez model w określonych miejscach, tam gdzie potrzebna jest największa odporność na obciążenia.
Urządzenie posiada dwie osobne dysze – jedną do tworzywa, drugą do włókna węglowego z polimerem
Drukarka celuje w zastosowania, w których do tej pory trzeba było korzystać z CNC, odlewów lub elementów metalowych. Producent porównuje koszty i czas wykonania – element, który na frezarce zajmuje kilka dni i kosztuje kilkaset dolarów, można wydrukować w kilka godzin za ułamek tej ceny.
Wysoka wytrzymałość bierze się nie tylko z samego włókna, ale też ze specjalnych struktur wypełnienia. Siatkowe wypełnienie stosowane przez FibreSeeker 3 wzmacnia tylko te obszary, które faktycznie pracują pod obciążeniem, jednocześnie zmniejszając masę modelu.
Porównanie kosztów i czasu wykonania elementu – frezarka vs FibreSeeker 3
Urządzenie oferuje trzy tryby druku, sygnalizowane kolorem światła:
High Speed Mode – klasyczne FFF, gdy liczy się czas i precyzja.
High Strength Mode – użycie włókna i tworzywa dla mocnych, wytrzymałych elementów.
Hyper Strength Mode – tryb skupiony na włóknie, umożliwiający osiągnięcie 900 MPa.
Dedykowany slicer automatycznie analizuje model i proponuje rozmieszczenie włókna, ale pozwala też na ręczną edycję stref wzmocnień.
FibreSeeker 3 oferuje trzy tryby druku, każdy wskazywany innym kolorem światła
FibreSeeker 3 osiąga prędkość druku do 500 mm/s, a obszar roboczy tego urządzenia to 300 x 300 x 245 mm. Drukarka posiada wbudowaną kamerę HD, czujnik końca filamentu oraz ekran dotykowy. Drukarka współpracuje z dedykowanym slicerem Aura, który – jak zapewnia producent – analizuje obciążenia i ścieżki włókna, umożliwiając przygotowanie modeli za pomocą kilku kliknięć.
To sprzęt kierowany do warsztatów, laboratoriów, małych firm produkcyjnych, startupów, ale też zaawansowanych hobbystów. Sprawdzi się tam, gdzie: ABS jest za słaby, metal jest za drogi lub trudny w obróbce, a część musi być nie tylko koncepcyjna, lecz w pełni funkcjonalna.
FibreSeeker 3 sprawdzi się w różnorodnych środowiskach
FibreSeeker 3 to ciekawa nowość w świecie druku 3D. Dzięki technologii ciągłego włókna węglowego, ta drukarka daje możliwość tworzenia mocnych, funkcjonalnych części w domowym warsztacie, studiu projektowym czy przestrzeni DIY. Aby otrzymać drukarkę, trzeba wydać teraz około 9900 zł – jak na tę technologię jest to stosunkowo tanio (ale nadal drożej od popularnych, domowych drukarek 3D). Do tej pory kampania na Kickstarterze zebrała już ponad 13 mln zł, a zbiórka potrwa do 01.01.2026.
Podczas targów Formnext prezentowane są liczne nowości ze świata druku 3D. Nie inaczej było w tym roku. Jedną z ciekawszych…... Czytaj dalej »
Odnośniki do niektórych produktów umieszczone w tym wpisie prowadzą do głównego partnera serwisu – sklepu Botland. Nie są to linki afiliacyjne. Na tej podstronie opisaliśmy na czym dokładnie polega nasza współpraca.
Dołącz do 30 tysięcy osób, które otrzymują powiadomienia o nowych artykułach! Zapisz się, a otrzymasz PDF-y ze ściągami (m.in. na temat mocy, tranzystorów, diod i schematów) oraz listę inspirujących DIY na bazie Arduino i Raspberry Pi.
To nie koniec, sprawdź również
Przeczytaj powiązane artykuły oraz aktualnie popularne wpisy lub losuj inny artykuł »
Dołącz do 30 tysięcy osób, które otrzymują powiadomienia o nowych artykułach! Zapisz się, a otrzymasz PDF-y ze ściągami (m.in. na temat mocy, tranzystorów, diod i schematów) oraz listę inspirujących DIY z Arduino i RPi.
Trwa ładowanie komentarzy...