Podczas targów Formnext prezentowane są liczne nowości ze świata druku 3D. Nie inaczej było w tym roku. Jedną z ciekawszych premier był efekt współpracy firm Prusa Research i Bondtech.
Drukarka 3D Prusa Core One z systemem INDX to urządzenie, które może jednocześnie drukować aż z 8 różnych materiałów!
Dosłownie chwilę po premierze systemu Vortek od Bambu Lab, który wzbudził sporo emocji wśród osób śledzących temat wielomateriałowego druku, pojawiła się kolejna nowość. Tym razem swoje nowe rozwiązanie przedstawiła znana i lubiana Prusa Research, która wykorzystała rozwiązanie firmy Bondtech i rozbudowała swoją drukarkę Prusa CORE One o system INDX.
Na pierwszy rzut oka INDX wygląda jak rozwiązanie problemów, które towarzyszą aktualnym systemom wielomateriałowym. Mieliśmy już rozwiązania oparte na przełączaniu filamentu, jak MMU czy AMS, które ułatwiły i spopularyzowały druk wielokolorowy. Istnieją również urządzenia zmieniające głowice (jak np. Prusa XL lub Snapmaker U1). Jest również system Vortek bazujący na wymianie samych dysz, które wyposażone są w dodatkową elektronikę.
Z kolei INDX to konstrukcja, w której aktywna głowica współpracuje z wymiennymi, bardzo prostymi modułami – bez elektroniki, przewodów i skomplikowanej mechaniki. Zestaw może liczyć nawet osiem takich narzędzi, a rozbudowa systemu jest łatwa i relatywnie niedroga. W przeciwieństwie do systemu Vortek, tutaj filament nie jest wycofywany z dyszy, gdy jest ona wymieniana na inną.
Aktywna głowica INDX odpowiada za grzanie i podawanie filamentu
Jak działa system INDX?
Najciekawszą częścią INDX jest brak klasycznego hotendu. W przedniej części systemu znajdują się pasywne narzędzia – niezwykle proste pod względem konstrukcji i, co ważne, bardzo tanie. Nie mają przewodów, elektroniki, grzałek ani termistorów. To właściwie tylko rurki do filamentu z dyszą.
Bondtech INDX - szybkie i proste zmiany narzędzi w druku wielomateriałowym
Cała „magia” dzieje się dopiero wtedy, gdy głowica podjeżdża po narzędzie i zaczyna nagrzewać dyszę indukcyjnie. Dzięki temu struktura pozostaje lekka, a rozbudowa systemu o kolejne narzędzia jest wyjątkowo opłacalna. Drugim ważnym elementem tego systemu jest dynamiczny ekstruder, który automatycznie dostosowuje siłę docisku potrzebną do podawania danego typu filamentu.
Gdy podczas druku rośnie ciśnienie wsteczne, np. przy wyższym przepływie materiału, docisk kół zębatych zwiększa się. Z kolei podczas pracy z miękkimi filamentami o niskim przepływie mechanizm działa lżej. W efekcie system zawsze utrzymuje optymalne naprężenie dla każdego materiału i każdej prędkości podawania.
System Bondtech INDX korzysta z ekstrudera o dynamicznej regulacji docisku
Proces zmiany narzędzia ma zajmować około 12 sekund, wliczając odłożenie aktualnego, pobranie nowego, nagrzanie dyszy i wznowienie druku. Nie ma cięcia filamentu, przewijania, buforów, ani czyszczenia dysz – cała procedura została maksymalnie uproszczona i przyspieszona.
Cena i dostępność systemu INDX?
Choć Prusa jest jedyną firmą, która oficjalnie wdraża system INDX w swojej drukarce, Bondtech planuje udostępnić to rozwiązanie także dla drukarek Voron oraz osobom zajmującym się modyfikacjami drukarek 3D, co z pewnością przyciągnie entuzjastów lubiących eksperymentować ze sprzętem.
Nowe systemy zmieniają podejście do druku wielomateriałowego
Opisywane rozwiązanie INDX nie jest jeszcze dostępne w normalnej sprzedaży. Limitowana liczba pierwszych egzemplarzy wyprzedała się po premierze wręcz błyskawicznie. Według zapewnień producenta więcej informacji pojawi się w pierwszym kwartale 2026 roku. Na stronie Bondtecha znaleźć można informacje, że podstawowa wersja systemu INDX to koszt 350 dolarów (+ koszt drukarki bazowej), wersja obsługująca 6 wymiennych narzędzi to koszt około 510 dolarów.
Wielomateriałowy druk 3D przyspiesza
Warto zauważyć, że to już kolejne mocne zapowiedzi sugerujące, że nadchodzący rok będzie przełomem w druku wielokolorowym i wielomateriałowym. Jeszcze niedawno standardem był druk z jednokolorowy. Teraz rynek przyspieszył. Wyścig Bambu Lab, Prusa Research i Snapmakera zapowiada zupełnie nową generację szybkich drukarek wielomateriałowych, które nie marnują materiału na czyszczenie dysz przy zmianie koloru.
Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku zobaczymy ogromny skok jakości i wygody w domowym druku 3D. Pozostaje zadać sobie pytanie, kto jeszcze dołączy do tego wyścigu – i jaka rewolucja czeka nas w następnej kolejności.
Na Kickstarterze regularnie pojawiają się projekty, które zbierają środki błyskawicznie, ale rzadko kiedy dotyczy to sprzętu CNC. Tymczasem... Czytaj dalej »
Odnośniki do niektórych produktów umieszczone w tym wpisie prowadzą do głównego partnera serwisu – sklepu Botland. Nie są to linki afiliacyjne. Na tej podstronie opisaliśmy na czym dokładnie polega nasza współpraca.
Dołącz do 30 tysięcy osób, które otrzymują powiadomienia o nowych artykułach! Zapisz się, a otrzymasz PDF-y ze ściągami (m.in. na temat mocy, tranzystorów, diod i schematów) oraz listę inspirujących DIY na bazie Arduino i Raspberry Pi.
To nie koniec, sprawdź również
Przeczytaj powiązane artykuły oraz aktualnie popularne wpisy lub losuj inny artykuł »
Dołącz do 30 tysięcy osób, które otrzymują powiadomienia o nowych artykułach! Zapisz się, a otrzymasz PDF-y ze ściągami (m.in. na temat mocy, tranzystorów, diod i schematów) oraz listę inspirujących DIY z Arduino i RPi.
Trwa ładowanie komentarzy...