Drukarka, która drukuje kolorowy model 3D, nakłada na niego fakturę i na koniec tworzy grafikę UV na płaskiej powierzchni?
SeriaHeyGears G1 wystartowała niedawno na Kickstarterze i w niecałą dobę zebrała ponad 24 miliony złotych. Ten wynik ma swoje źródło w trendzie, który zaczął się rok wcześniej.
Seria G1 łączy trzy technologie: pełnokolorowy druk 3D, druk UV z fakturą 3D i klasyczny druk UV 2D na płaskich lub zakrzywionych podłożach. Model G1X, czyli flagowiec linii, korzysta z przemysłowej głowicy Epson i3200 sparowanej z 8-kanałowym systemem atramentu UV. Efekt? Ponad 10 milionów kolorów - więcej niż potrzebujesz, ale kto by narzekał.
Nie każdy wariant w serii drukuje pełnokolorowe modele 3D. Podstawowy G1 obsługuje druk UV 2D i fakturę 3D w rozdzielczości 720 x 900 DPI. Pełnokolorowy druk 3D zarezerwowany jest wyłącznie dla wyższych pakietów G1X, które pracują w rozdzielczości 1440 x 2400 DPI.
G1X podczas drukowania w 3D potrafi łączyć materiał przezroczysty z pełnokolorowym w jednym, ciągłym wydruku. Do tej pory model z częścią przezroczystą i częścią kolorową trzeba było drukować osobno, a potem kleić - teraz to jeden proces, bez łączeń i widocznych przejść.
Problemem przestają też być podpory. G1X drukuje je z materiału rozpuszczalnego w wodzie, więc zamiast żmudnie projektować ich rozmieszczenie i potem odrywać je ręcznie, model po prostu moczysz, a podpory znikają same. Działa to nawet przy skomplikowanych wnętrzach modelu, które przy klasycznym usuwaniu podpór często pękały.
Przezroczyste i kolorowe w jednym wydruku
Drukarka nakłada fakturę o wysokości do 10 mm, choć producent sam radzi trzymać się maksymalnie 5 mm. Dzięki temu G1X nie tylko drukuje płaski wzór na powierzchni, ale buduje go warstwa po warstwie w trzech wymiarach - krawędzie liter, żyłki liścia czy fakturę tkaniny na modelu można wtedy wyczuć palcami, a nie tylko zobaczyć.
Za precyzję odpowiada system Precision Layer Control razem z wysokoprecyzyjnym mechanizmem ruchu, które utrzymują grubość warstwy na poziomie 10-30 mikrometrów. To mniej więcej połowa grubości ludzkiego włosa - przy takiej dokładności drobne detale modelu nie giną w druku.
Do tego dochodzi ponad 400 rodzajów podłoży, na które można nakładać wydruki UV - m.in. plastik, drewno, szkło, skóra czy ceramika. Urządzenie świetnie nada się więc do personalizacji gadżetów, obudów elektroniki, tabliczek czy prezentów.
G1 drukuje UV na ponad 400 rodzajach powierzchni
Jeśli drukujesz figurki czy modele na FDM lub żywicy, dotąd malowanie było osobnym, czasochłonnym etapem. Z G1X model wychodzi z drukarki gotowy, w pełnym kolorze.
Małe studia i biznesy produkujące spersonalizowane przedmioty na sprzedaż - pudełka, kubki, dekoracje, gadżety reklamowe - docenią tę serię za oszczędność czasu i pieniędzy, bo nie będą już musiały zlecać wykończenia zewnętrznym firmom. Tak naprawdę seria stworzona jest dla wszystkich artystycznych dusz, które chcą przekształcić swoją wizję w namacalny przedmiot, idealnie dopasowany do ich potrzeb.
Seria G1 to świetne rozwiązanie dla małych firm
Seria G1 nie wyrosła znikąd, choć część nagłówków chętnie sprzedaje je jako coś zupełnie nowego. W 2025 roku to eufyMake E1 pobiło rekord wszech czasów na Kickstarterze. Firma zebrała niemal 47 mln dolarów od ponad 17 tysięcy wspierających. Od maja 2026 roku E1 jest już w regularnej sprzedaży. To właśnie ten sukces udowodnił reszcie branży, że na drukarki UV jest realny popyt, również poza sektorem przemysłowym.
W momencie pisania tego artykułu kampania HeyGears G1 zebrała już ponad 39 milionów złotych, a będzie trwała jeszcze do 22. września 2026 roku. Zestaw z podstawowym modelem G1 kosztuje od 1999 dolarów, a pakiety z G1X zaczynają się od 3299 dolarów.
Dla każdego, kto szuka sposobu na skrócenie drogi od cyfrowego projektu do gotowego, wielokolorowego produktu, premiera serii G1 może być jednym z najważniejszych wydarzeń tego roku. Czy hybrydowe urządzenia łączące druk 3D z technologią UV na dobre zastąpią tradycyjne malowanie i nakładanie tekstur? Wielki zasięgzbiórki sugeruje, że jesteśmy świadkami sporej zmiany w branży.
Drukarki UV przez lata były zarezerwowane dla profesjonalistów oraz firm – głównie przez wysokie ceny i skomplikowaną obsługę. Dlatego... Czytaj dalej »
Odnośniki do niektórych produktów umieszczone w tym wpisie prowadzą do głównego partnera serwisu – sklepu Botland. Nie są to linki afiliacyjne. Na tej podstronie opisaliśmy na czym dokładnie polega nasza współpraca.
Dołącz do 30 tysięcy osób, które otrzymują powiadomienia o nowych artykułach! Zapisz się, a otrzymasz PDF-y ze ściągami (m.in. na temat mocy, tranzystorów, diod i schematów) oraz listę inspirujących DIY na bazie Arduino i Raspberry Pi.
To nie koniec, sprawdź również
Przeczytaj powiązane artykuły oraz aktualnie popularne wpisy lub losuj inny artykuł »
Dołącz do 30 tysięcy osób, które otrzymują powiadomienia o nowych artykułach! Zapisz się, a otrzymasz PDF-y ze ściągami (m.in. na temat mocy, tranzystorów, diod i schematów) oraz listę inspirujących DIY z Arduino i RPi.
Trwa ładowanie komentarzy...