Sztuczna ewolucja, robot-matka tworzy swoje dzieci

Sztuczna ewolucja, robot-matka tworzy swoje dzieci

Nawet najlepsza symulacja nie może w 100% oddać, jak zachowa się prawdziwy robot. Dotyczy to zwłaszcza robotyki ewolucyjnej, gdzie za pomocą symulacji sprawdzamy tysiące pokoleń.

Naukowcy z Zurychu nauczyli robota-matkę budować swoje dzieci. Umożliwia to obserwację ewolucji w praktyce.

Luzius Brodbeck, Simon Hauser i Fumiya Iida z Instytutu Robotyki i Systemów Inteligentnych na ETH zaprojektowali robota, który konstruuje wiele małych robotów z prostych części składowych.

Ramię UR5 łączy ze sobą kostki poruszające się oraz pasywne. Następnie, tak zbudowane, roboty testowane są pod kątem najskuteczniejszych metod poruszania. Później części są rozdzielanie i tworzą kolejne roboty. Najlepsze konstrukcje wracają do puli niezmienione.

Budowa kolejnych robotów.

Budowa kolejnych robotów.

Proces ten naśladuje biologiczną ewolucję, dodatkowo jest w stanie sprawdzić kolejne mutacje znacznie szybciej niż robi to natura. Najlepsze projekty są również mutowane i krzyżowane. Proces ten działa tak, jak w biologicznych genomach, ale liczba genów jest znacznie mniejsza – od 1 do 5. Każdy gen to jeden specyficzny element składowy robota.

Zwycięskie roboty nie zawsze wypadają najlepiej w kolejnych pokoleniach. Nie jest to jednak problem, a jedynie część procesu ewolucji. Najlepiej spisują się konstrukcje, których sposób poruszania jest powtarzalny, a nie przypadkowy.

Kolejne pokolenia robotów.

Kolejne pokolenia robotów.

Sukces tej metody nie oznacza końca symulacji. Najskuteczniejszym rozwiązaniem wydaje się połączenie obu sposobów testowania - zarówno przez symulacje, jak i obserwacje w praktyce.

ewolucja, geny, krzyżowanie, mutacja

Trwa ładowanie komentarzy...