Usuwanie odpadów jądrowych to zadanie dla robotów!

Usuwanie odpadów jądrowych to zadanie dla robotów!

Sellafield to zakład przerobu odpadów jądrowych znajdujący się w Anglii. W 1957 roku doszło tam do pożaru, który doprowadził do radioaktywnego skażenia okolicznych terenów.

60 lat później niezbędna jest dekontaminacja. Ludziom pomogą w tym roboty.

Niebezpieczne odpady są umieszczone w wielkich betonowych basenach z wodą. Pośpiech w ich usuwaniu jest bardzo wskazany, bo istnieje zagrożenie kolejnych pożarów lub dalszego skażenia. Stare konstrukcje i budynki ulegają postępującemu zniszczeniu.

Sellafield stał się ośrodkiem testowym dla robotów, które mają pracować w podobnych warunkach również w innych miejscach, m.in. w Fukushimie.

Prototyp stworzony przez Forth Engineering.

Prototyp stworzony przez Forth Engineering.

Jedno z urządzeń, dzieło Forth Engineering, ma 6 nóg i jest wielkości stolika. Potrafi wspinać się na ściany i posiada szczypce do chwytania i rozdrabniania odpadów. Te całkowicie autonomiczne roboty z dużą ilością kamer i czujników będą mogły pracować w grupie, komunikować się ze sobą i podejmować decyzje bez udziału człowieka. Na razie istnieje tylko prototyp, ale już za półtora roku ma pojawić się produkt końcowy.


Z kolei firma Createc stworzyła quadrocopter, którego zadaniem jest obserwacja. Dron tworzy mapy 3D miejsc, które są niedostępne dla ludzi z powodu zbyt dużego skażenia. Jeszcze inne urządzenia pływają w wodzie i zbierają promieniotwórczy osad.

Robot o nazwie VideoRay pływający w basenie ze skażoną wodą.

Robot o nazwie VideoRay pływający w basenie ze skażoną wodą.

Pracownicy Sellafield nie patrzą w przyszłość z optymizmem. Dekontaminacja będzie kosztować przynajmniej 90 mld funtów i zajmie wiele lat. Brakuje też miejsc do składowania usuniętych odpadów. Pomoc robotów, które zastąpią ludzi, jest jednak bardzo cenna.

Źródło: [1]

kroczący, odpady, roboty

Trwa ładowanie komentarzy...