Skocz do zawartości

Pomocna odpowiedź

(edytowany)

Robi się trochę dyskusja ideologiczne :).

Do kilku elementów jeszcze się odniosę.

11 godzin temu, H1M4W4R1 napisał:

Zwłaszcza teraz studia są bardzo dużo warte podczas tej nauki zdalnej 😉 Współczuję osobom, które mają 2 lata inżynierki podczas tego lockdownu... Będą mieć ciężko dostać robotę.

Niestety tak. Zajęcia z programami realizuje się nawet wygodniej zdalnie, ale ze sprzętem... Dramat. Sytuacja jest jednak wyjątkowa, a ja mówiłem o wartości wyższego wykształcenia jako czynnika, który potrafi zmienić spojrzenie na różne sprawy. Taka jest jedna z idei studiów, niezależnie od kierunku, wg mnie.

11 godzin temu, H1M4W4R1 napisał:

Najlepsi specjaliści nie idą na studia, bo im się nie opłaca marnować tyle czasu

Musimy ustalić, czy mówimy o studiach ogólnie, czy o konkretnym kierunku. Zgodzę się, że można zostać dobrym programistą bez studiów, to profesja dość rzemieślnicza na poziomie podstawowym (w uproszczeniu). Ale konstruktorem, architektem, archeologiem? Raczej nie, studia dają tu coś więcej niż papier (powinny!).

11 godzin temu, H1M4W4R1 napisał:

ale niestety po pierwsze uczelnie celowo ich udupiają, by zmniejszyć koszty

Drugi raz to piszesz, a nie wiem, skąd to wziąłeś. Dotacja jest na studenta, więc "sztuka się liczy". Po drugie - jeśli prowadzący X uwali na pierwszym roku 12 osób, to Y na drugim roku będzie miał mniej grup i nie wyrobi pensum. Nie wyrobi go, więc nie będzie dla niego etatu, albo będzie musiał uczyć rzeczy, o których nie ma pojęcia, żeby wyrobić (niestety częste przypadki). Dlatego niektórzy nawet "ciągną za uszy" tych słabszych. Koszty faktyczne próbuje się ciąć na dydaktyce, ale trochę inaczej.

16 minut temu, Treker napisał:

Mianowicie często jest tak, że studenci muszą się uczyć różnych staroci i z ich punktu widzenia jest to kompletnie zbędna wiedza, bo... nikt im właśnie nie powiedział dlaczego trzeba/warto się tego uczyć i jakie to ma odniesienie do aktualnych rozwiązań

A no właśnie. I tu jest duża rola nauczyciela. I niestety nie do końca zgodzę się z @deshipu, że ludzie, którzy od wielu lat zawodowo uczą studentów są profesjonalistami. Za dużo jest takich, dla których student i dydaktyka to tylko zbędne elementy w pracy na uczelni. Nie rozwijam, ale to temat na dłuższą dyskusję w innym wątku :).

Edytowano przez Leander
Link to post
Share on other sites
(edytowany)
30 minut temu, deshipu napisał:

Ramka ipv4 nie jest jakąś przestarzałą, niepotrzebną informacją — ciągle jest używana i ciągle wygląda tak samo.

Nie chodzi mi ,że to przestarzała i nieużywana technologia. Tutaj mnie nie zrozumiałeś. Chodzi mi o to aby zrozumieć co jest w ramce okej, ale nie potrzebuje uczyć się na pamięć, że na 14-15 bicie jest ECN.

 

To powiem tak ci którzy mnie uczyli nie potrafili wytłumaczyć czym jest podejście obiektowe bo go nie rozumieli, i zacytuję "nas tego nie uczyli, i wam się nie przyda"

30 minut temu, deshipu napisał:

Al nie, ty lepiej wiesz co jest potrzebne i, sam mając dokładnie 0 lat doświadczenia, tłumaczysz nam co człowiek z 50 latami doświadczenia w zawodzie robi źle. Nie uważasz, że się trochę ośmieszasz?

 

Co to tego. Wyszło typowe forum. Nie odzywaj się bo się nie znasz. Akurat na forbocie takiego podejścia jeszcze nie widziałem. Ale widzę są ludzie którzy postępują zawsze tak samo i "młodych" się nie słucha bo nic nie wiedzą.... A to, że chcą coś zmienić powiedzieć może nawet mają fajne pomysły. Trzeba ich olać bo są bardziej doświadczeni... Twoim podejściem tylko jedna "najmądrzejsza osoba" powinna się wypowiadać na wszystko. Szkoda ...

Edytowano przez startrek1p2p
graficzne rozstawienie
  • Lubię! 1
Link to post
Share on other sites
(edytowany)
17 minut temu, startrek1p2p napisał:
46 minut temu, deshipu napisał:

Ramka ipv4 nie jest jakąś przestarzałą, niepotrzebną informacją — ciągle jest używana i ciągle wygląda tak samo.

Nie chodzi mi ,że to przestarzała i nieużywana technologia. Tutaj mnie nie zrozumiałeś. Chodzi mi o to aby zrozumieć co jest w ramce okej, ale nie potrzebuje uczyć się na pamięć, że na 14-15 bicie jest ECN.

A może to, że ECN jest akurat w tym a nie innym miejscu ma znaczenie? Może dowiesz się dlaczego tak jest na dalszych kursach? Dlaczego z góry zakładasz, że jest to niepotrzebne?

17 minut temu, startrek1p2p napisał:

To powiem tak ci którzy mnie uczyli nie potrafili wytłumaczyć czym jest podejście obiektowe bo go nie rozumieli, i zacytuję "nas tego nie uczyli, i wam się nie przyda"

Najtęższe głowy tego nie potrafią wytłumaczyć, bo to jest termin marketingowy, a nie techniczny. Jak sobie porównasz oryginalnego Smalltalka do tego, co z tego Sun zrobił żeby sprzedać więcej Javy, to okaże się, że bardzo mało jest cech wspólnych. Czy ci się jedna czy druga odmiana przyda czy nie to trudno powiedzieć, ale nie tego was ten nauczyciel próbował wtedy nauczyć.

17 minut temu, startrek1p2p napisał:
46 minut temu, deshipu napisał:

Al nie, ty lepiej wiesz co jest potrzebne i, sam mając dokładnie 0 lat doświadczenia, tłumaczysz nam co człowiek z 50 latami doświadczenia w zawodzie robi źle. Nie uważasz, że się trochę ośmieszasz?

 

Co to tego. Wyszło typowe forum. Nie odzywaj się bo się nie znasz. Akurat na forbocie takiego podejścia jeszcze nie widziałem. Ale widzę są ludzie którzy postępują zawsze tak samo i "młodych" się nie słucha bo nic nie wiedzą.... A to, że chcą coś zmienić powiedzieć może nawet mają fajne pomysły. Trzeba ich olać bo są bardziej doświadczeni... Twoim podejściem tylko jedna "najmądrzejsza osoba" powinna się wypowiadać na wszystko. Szkoda ...

A co, mam głaskać i przytakiwać? Przecież to i tak nic nie zmieni. Narzekasz żeby pokazać o ile jesteś lepszy od tych głupich nauczycieli, którzy się na własnym zawodzie nie znają, ty to byś zrobił to wszystko dużo lepiej. Ale nie robisz, więc nie ma o czym mówić. Chcesz coś zmienić, to sam zacznij uczyć. Możesz zacząć od pisania tutoriali i kursów, potem warsztaty, może cię w pracy awansują i dostaniesz zespół pod opiekę, który będziesz musiał rozwijać — przekonasz się na własnej skórze co działa a co nie.

Edytowano przez deshipu
Link to post
Share on other sites
18 minut temu, deshipu napisał:

W przeciwnym razie nie ma innej rady i trzeba nauczycielowi zaufać na słowo. Co z tego, że nauczyciel ci powie, że to czego się uczysz jednak jest ważne, skoro mu nie wierzysz i wiesz lepiej? Jeśli nie ufasz swoim nauczycielom, to rzeczywiście studia nie mają sensu, tylko narobisz problemów wszystkim dookoła.

Tylko wiesz, 99% nauczycieli twierdzi, że ich przedmiot jest ważny. Dlatego fajnie by było jakby taki nauczyciel potrafił jednak ucznia/studenta zainteresować do tego stopnia, aby można było uwierzyć w to, że dany przedmiot jest faktycznie ważny. Nie mówię, że ktoś ma robić jakieś wielkie prezentacje i wykłady, ale zwykłe jedno zdanie odniesienia i porównanie "technologicznego" starocia do nowych technologii na pewno byłoby pomocne. Bo jak dany wykładowca przez cały rok wykładów korzysta ze starych folii z wykładami + nawet słowem nie wspomni o aktualnie używanych rozwiązaniach to człowiek jednak czasami traci wiarę w to czy dany wykładowca faktycznie wie o tych nowościach, bo może jego wiedza utknęła na latach 90. 😉

Link to post
Share on other sites
(edytowany)
15 minut temu, Treker napisał:

folii z wykładam

Trafiłeś w sedno, co prawda tutaj elektronika, ale to nie jedyny taki przypadek.

Zdjęcia z 2020

IMG_20210414_110647.jpg

IMG_20210414_110619.jpg

Edytowano przez startrek1p2p
Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Treker napisał:

Tylko wiesz, 99% nauczycieli twierdzi, że ich przedmiot jest ważny.

Oczywiście, że jest ważny. Jak by nie był ważny, to by nie poświęcali całego życia na jego uczenie.

7 minut temu, Treker napisał:

Dlatego fajnie by było jakby taki nauczyciel potrafił jednak ucznia/studenta zainteresować do tego stopnia, aby można było uwierzyć w to, że dany przedmiot jest faktycznie ważny. Nie mówię, że ktoś ma robić jakieś wielkie prezentacje i wykłady, ale zwykłe jedno zdanie odniesienia i porównanie "technologicznego" starocia do nowych technologii na pewno byłoby pomocne. Bo jak dany wykładowca przez cały rok wykładów korzysta ze starych folii z wykładami + nawet słowem nie wspomni o aktualnie używanych rozwiązaniach to człowiek jednak czasami traci wiarę w to czy dany wykładowca faktycznie wie o tych nowościach, bo może jego wiedza utknęła na latach 90. 😉

Tu jest duży problem o którym się nie mówi: nauka to jest w większości "emotional labor". Tylko to nie jest coś, co jeden nauczyciel może robić cały dzień w trzech klasach po 40 uczniów każda. To jest recepta na wypalenie. Jest oczekiwanie, że do czasu studiów taki uczeń już sam opanuje własne emocje i będzie potrafił nimi zarządzać na tyle, żeby być w miarę samodzielnym. A jak nie, to znajdzie sobie wsparcie emocjonalne poza uczelnią. To nie jest przedszkole.

A czy wiedza nauczyciela utknęła w latach 90-tych — to nie ma najmniejszego znaczenia, bo nawet jeśli tak jest, to nadal możesz się od niego dużo nauczyć. W latach 90-tych znane już były w zasadzie wszystkie zagadnienia, których dzisiaj używamy i mając takie podstawy, spokojnie jesteś w stanie opanować dzisiejsze technologie — powiedziałbym nawet, że miałbyś sporą przewagę, posiadając znacznie szerszą wiedzę — wiele rzeczy, których uczono w latach 90-tych dziś jest niepopularne.

Link to post
Share on other sites
8 minut temu, deshipu napisał:

Jak by nie był ważny, to by nie poświęcali całego życia na jego uczenie.

Co do tego punktu mam pewne wątpliwości 😉 Z innymi się zgadzam. Jednak ten mój wywód ogólnie wynikał z tego, że spotkałem na swojej drodze takich wykładowców, którzy "musieli" uczyć o starociach, ale robili to w ciekawy sposób i nawet sposób prowadzenia zajęć przekonywał do tego, że dane zagadnienie jest nadal ważne i przydatne. Spotkałem też takich, którzy sprawiali wrażenie jakby nadal był 1994 (lub jeszcze wcześniej). Często zgania się temat na to, że to studenci nie chcą się uczyć, że podczas studiów trzeba samemu szukać wiedzy, a wykładowca ma wskazać tylko kierunek. No i słusznie, ale ten kierunek też można wskazać w jakiś ciekawy sposób 😉 

  • Lubię! 1
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Treker napisał:

Jednak ten mój wywód ogólnie wynikał z tego, że spotkałem na swojej drodze takich wykładowców, którzy "musieli" uczyć o starociach, ale robili to w ciekawy sposób i nawet sposób prowadzenia zajęć przekonywał do tego, że dane zagadnienie jest nadal ważne i przydatne. Spotkałem też takich, którzy sprawiali wrażenie jakby nadal był 1994 (lub jeszcze wcześniej). Często zgania się temat na to, że to studenci nie chcą się uczyć, że podczas studiów trzeba samemu szukać wiedzy, a wykładowca ma wskazać tylko kierunek. No i słusznie, ale ten kierunek też można wskazać w jakiś ciekawy sposób 😉 

Ja też coś takiego zauważyłem na studiach. A potem postanowiłem poeksperymentować. Trochę z nudów, trochę z mojej wrodzonej natury manipulanta.

Zacząłem zwracać uwagę kiedy wykładowca się ożywiał podczas wykładu, kiedy widać było, że się powstrzymuje od powiedzenia czegoś więcej niż jest w programie. I natychmiast jak to zauważyłem, to o to pytałem. Nie za każdym razem udało mi się trafić, ale te kilka razy kiedy się to udało, to niestety nie zrobiliśmy programu, ale za to wykłady stały się nagle bardzo ciekawe. Najnudniejszy zrzęda okazywał się doskonałym wykładowcą gdy tylko dało mu się szansę mówić o tym co on sam uważa za ciekawe. Potem niestety musieliśmy nadrabiać na późniejszych przedmiotach, bo mieliśmy braki w wymaganej wiedzy, ale moim zdaniem było warto.

  • Lubię! 1
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, deshipu napisał:

I natychmiast jak to zauważyłem, to o to pytałem

I bardzo dobrze. Studia, studenci i wykładowcy cierpią na syndrom "szkolnej edukacji", w której przekazywanie wiedzy to proces jednokierunkowy. Zwłaszcza wykład traktowany jest jako monolog wykładowcy, a to przecież miejsce na pytania i dyskusje. Student może tego nie wiedzieć, wynosząc inne podejście ze szkoły. Prowadzący powinien to jasno uświadomić i zachęcać, ale jest to prób trudny do przeskoczenia (czasem dla obu stron).

  • Lubię! 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Leander napisał:

Prowadzący powinien to jasno uświadomić i zachęcać, ale jest to prób trudny do przeskoczenia (czasem dla obu stron).

Wydaje mi się, że w dużym stopniu to jest kwestia wychowania. Nie możesz oczekiwać od nauczyciela, że w ciągu kilku semestrów naprawi problemy kilkuset uczniów i nauczy ich szanować wiedzę. To jest coś, co zaczyna się od żłobka, a w czym największą rolę niestety mają rodzice.  Dlatego, między innymi, jest gigantyczna różnica pomiędzy tym jak sobie radzą dzieci akademików i dzieci z innych rodzin. To nie jest oczywiście coś, czego nie da się pokonać, ale wymaga to wysiłku ze strony samego ucznia, często wręcz wbrew temu, co mu wpajano od urodzenia w domu. No i oczywiście nie powinno być przymusu.

Całkowicie zgadzam się ze stwierdzeniem, że studia nie są dla każdego i że bardzo wiele osób idących dzisiaj na studia nie powinno się było tam znaleźć. Efekt jest potem podobny do setek małych żółwików wykluwających się na raz na plaży i rozpaczliwie biegnących w kierunku wody, podczas gdy wszystkie możliwe drapieżniki mają z nich ucztę. Nadzieja jest taka, że jeśli tylko wystarczająco wiele się w ten system wpuści, to z drugiego końca wyjdzie kolejne pokolenie gotowe kontynuować tę sztafetę. Ale nikt się za bardzo nie przejmuje tymi, którym się nie udało. To jest moim zdaniem okrutne i stanowi straszne marnotrawstwo. Powinno być mniej żółwików na starcie, ale też mniej mew.

  • Lubię! 1
Link to post
Share on other sites
19 minut temu, deshipu napisał:

Nie możesz oczekiwać od nauczyciela, że w ciągu kilku semestrów naprawi problemy kilkuset uczniów i nauczy ich szanować wiedzę

Chodziło mi o to, że warto im jasno uświadomić, że to już nie liceum. Tu można dyskutować z nauczycielem w zakresie określonym przez temat, a nie tylko słuchać i notować. Szacunek dla wiedzy, a przede wszystkim dla innych, to rzecz, z którą na studia powinno się trafiać (a nie na studiach jej uczyć), to prawda.

  • Lubię! 1
Link to post
Share on other sites
(edytowany)

Kurczę, nie byłem w stanie przez pewien czas zaglądać na forum, a dyskusja się mocno rozwinęła i potoczyła w dość ciekawym kierunku 😄

Najbardziej zainteresowała mnie wypowiedź nt. braku szacunku uczniów w stronę nauczycieli. To jest oczywiste, mi również się zdarzyło "nie polubić" pewnego nauczyciela i niekoniecznie musi to wynikać z braku wychowania przez rodziców.

Ciężko polubić człowieka, który otrzymuje wypłatę i ma za zadanie przekazać Ci wiedzę, a zamiast tego zniechęca Cię do wszystkiego poprzez stosowanie pasywnej agresji, arogancję, czy nawet wręcz ośmieszanie w obliczu innych studentów, co w skrócie oznacza brak szacunku nauczyciela w stronę ucznia, co również oczywiście negatywnie przykłada się na przyswajanie przekazywanej wiedzy. I jak widać, to nie zawsze uczeń czy rodzice muszą być winni.

Jeszcze odnośnie pytań - gdy się chciało zapytać o coś jednego z moich wykładowców, to gdy się powiedziało "mam pytanie", to Cię złośliwie ignorował, bo uważał, że taki zwrot jest niepoprawny i powinno się mówić "chciałbym się zapytać". I to tylko jeden z wielu przykładów chamskiego podejścia do studentów i traktowania ich z góry, niczym jakieś śmieci. Po kilku takich przedmiotach naprawdę się odechciewa wszystkiego, a taki wykładowca, który po takim zachowaniu wymaga szacunku do siebie, powinien usiąść i się powaznie nad sobą zastanowić.

Jaki z tego wniosek? Już olewając argumenty "za i przeciw" dotyczące nauki na przestarzałym sprzęcie wciąż można wywnioskować, że edukacja w Polsce leży i kwiczy (i nawet mam wrażenie, że przyznały to osoby, które były sceptycznie nastawione do ogólnego zamysłu mojego artykułu). Też nie można mieć założenia, że jeżeli w Polsce przez X lat nic nie zmieniono, to nie warto tego zmieniać. Bzdura, jeżeli ktoś ogarnięty nie zrobi z tym wszystkim porządku, to przez kolejne X lat edukacja będzie wyglądać jeszcze dużo gorzej.

Edytowano przez Damiano94
  • Lubię! 1
Link to post
Share on other sites
56 minut temu, Damiano94 napisał:

I to tylko jeden z wielu przykładów chamskiego podejścia do studentów i traktowania ich z góry, niczym jakieś śmieci.

A to jest pokłosie tego, że na uczelniach nie rozlicza się pracowników z jakości dydaktyki. I zmiana tego podejścia się nie zapowiada, patrząc na przepisy oraz podejście władz uczelni do nauczania. Ja na szczęście osobiście nie doświadczyłem takich prowadzących, ale z drugiej ręki o kilku słyszałem.

  • Lubię! 1
Link to post
Share on other sites
Cytat

Też nie można mieć założenia, że jeżeli w Polsce przez X lat nic nie zmieniono, to nie warto tego zmieniać. Bzdura, jeżeli ktoś ogarnięty nie zrobi z tym wszystkim porządku, to przez kolejne X lat edukacja będzie wyglądać jeszcze dużo gorzej.

W Polsce edukację reformuje się po każdych wyborach. Co kilka lat cały system ulega zmianom. Czy na lepsze czy na gorsze - zdania są podzielone. Stwierdzenia typu "ktoś ogarnięty nie zrobi porządku" łatwo wygłaszać, trudniej zaproponować realne rozwiązania. Może zaproponujesz kto i co miałby zrobić, aby podnieść poziom edukacji w Polsce. Marudzisz, że jakiś wykładowca potraktował Cię z góry bo nie zastosowałeś się do wyznaczonych przez niego zasad. Bywa, w dorosłym życiu będziesz się stykał z różnymi ludźmi, będziesz miał różnych szefów - trzeba się nauczyć dostosowywać.

  • Lubię! 1
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, matural napisał:

Marudzisz, że jakiś wykładowca potraktował Cię z góry bo nie zastosowałeś się do wyznaczonych przez niego zasad.

Tu akurat uważam, że student przychodząc na studia ma prawo oczekiwać szacunku (i sam z szacunkiem odnosić się do innych), a na przejawy chamstwa reagować, a nie się dostosowywać. Wyznaczone zasady powinny być w ramach akceptowalnych norm społecznych. Przy czym pamiętajmy, że postawienie komuś 2 za to, że nic nie umie, to nie brak szacunku, a wręcz przeciwnie :).

  • Lubię! 2
Link to post
Share on other sites
Zarejestruj się lub zaloguj, aby ukryć tę reklamę.
Zarejestruj się lub zaloguj, aby ukryć tę reklamę.

jlcpcb.jpg

jlcpcb.jpg

Produkcja i montaż PCB - wybierz sprawdzone PCBWay!
   • Darmowe płytki dla studentów i projektów non-profit
   • Tylko 5$ za 10 prototypów PCB w 24 godziny
   • Usługa projektowania PCB na zlecenie
   • Montaż PCB od 30$ + bezpłatna dostawa i szablony
   • Darmowe narzędzie do podglądu plików Gerber
Zobacz również » Film z fabryki PCBWay

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Anonim
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym może działać lepiej. Więcej na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności.