Skocz do zawartości
sergiuszf

Maszynka do domowej produkcji filamentu do druku 3d z butelek pet

Pomocna odpowiedź

Podoba Ci się ten projekt? Zostaw pozytywny komentarz i daj znać autorowi, że zbudował coś fajnego!

Masz uwagi? Napisz kulturalnie co warto zmienić. Doceń pracę autora nad konstrukcją oraz opisem.

@sergiuszf witam na forum i dziękuję za opis ciekawy projektu! Jak wygląda kwestia tolerancji tak wyprodukowanego filamentu? Jednym z kluczowych problemów przy produkcji filamentu na przemysłową skalę jest utrzymanie stałej średnicy. Jak to wygląda w przypadku takiego domowego filamentu, o jakiej precyzji można tutaj mówić?

----------------

Ważna aktualizacja! Projekt cały czas budzi zainteresowanie nowych czytelników wydzieliłem więc zbędne komentarze do kosza (zgodnie z obietnicami z tego posta). Zachęcam do kulturalnej dyskusji oraz sprawdzania listy najnowszych DIY opisany na forum »

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Tolerancja - 1,70mm - 1,75mm. Bardzo dokładna, ponieważ technologia wyciągania polega nie na topieniu się materiału (temperatura 260-265 stopni), tylko na doprowadzeniu go do stadium płynności (temperatura - 212-215 stopni). I materiał absolutnie nie skórcza się, ponieważ od razu po wyjściu z dyszy jest już bardzo sztywny. Czyli wychodzi dokładnie o średnicę dyszy, nie rozszerza się i nie zwęża się. Właśnie dlatego możliwe jego po prostu wyciąganie. A siła wyciągu jest bardzo duża, około 8-9 kg. I to wyciągamy pręt tylko 1,7 mm średnicy, czyli 2,25 mm2. I siła wyciągania około 4 kg/mm2. Tak że przy takim natężeniu równomiernym nie ma mowy o jakimś rozszerzeniu, czy zwężeniu materiału. średnica jest bardzo dokładna.

Już od pewnego czasu nie kupuje filamentów, tylko produkuje dla siebie zadarmo.

Drukuje na drukarce Anet A8, niema żadnych problemów. Sysza nie zapycha się. wydrukowane detale mają bardzo dokładne wymiary.

Jeżeli chodzi o parametry pracy maszynki, to prędkość wyciągania prętu - do 1 m/min Nawet można ciut szybczej.

Dla przykładu 1 bytelke od wody na 6L rocina się na paski za około 4-5 minut.  Długość wyciętego z jednej butelki paska  11-12 m.b.

I najważniejsze, teraz już pracuje nad tym żeby można było z odcinków pasków wyciągać bezkońcowy pręt filamentu.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

A ja mam takie pytanie do autora tego cuda - dlaczego jeśli używanie PET jest takie super, sama maszynka nie jest z niego wydrukowana? O ile dobrze widzę na filmie jest to wydruk, ale z PLA, czy innego ABS. Gdyby PET nadawało się do czegokolwiek, to przecież Autor używałby go do budowania urządzeń. Skoro jednak woli standardowe materiały, jest to chyba oczywista odpowiedź co wart jest ten cały wynalazek...

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Elvis napisał:

A ja mam takie pytanie do autora tego cuda - dlaczego jeśli używanie PET jest takie super, sama maszynka nie jest z niego wydrukowana? O ile dobrze widzę na filmie jest to wydruk, ale z PLA, czy innego ABS. Gdyby PET nadawało się do czegokolwiek, to przecież Autor używałby go do budowania urządzeń. Skoro jednak woli standardowe materiały, jest to chyba oczywista odpowiedź co wart jest ten cały wynalazek... 

W maszynce jest tylko jedna część wydrukowana z tego filamentu - to koło zębate na silniku krokowym. A reszta zrobiona z pleksi 6mm grubości. Niestety nie mam drukarki, która by potrafiła wydrukować bardzo duże płaskie ścianki obudowy maszynki, moim zdaniem to bez sensu, jak jest pleksi. Właśnie pierwszy prototyp zrobiłem w ogóle ze sklejki grubości 6 mm. Jeszcze tańszy materiał. Ale spełnia swoją funkcję dobrze, chociaż nie wygląda fajnie.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, Harnas napisał:

Dla mnie to logiczne że ta maszynka nie jest wydrukowana z filamentu PET. Przecież pierw autor musiał zbudować tą maszynkę aby mieć ten filament 😀

Nic dodać nic ująć. Trafny komentarz, od razu sobie o tym pomyślałem 🙂

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Też się z tym zgadzam.

Zastanawia mnie inna rzecz: autor pisze, że drukuje na Anetce w temperaturze 260 stopni. Pomijając fakt, że to maksymalna temperatura na którą można ustawić drukarkę (a dla PET temperatura powinna być jeszcze wyższa) - w tej temperaturze teflon w rurce staje się plastyczny i trzeba się liczyć z częstą wymianą (co stawia pod znakiem zapytania opłacalność całego przedsięwzięcia). I tu pytanie do autora: nie masz problemów z zapychającą się rurką/dyszą? Jaka średnica dyszy?

A przy okazji: gdzie w Polsce można kupić legalnie chloroform albo lepiej trójchloroetylen?

A tak trochę offtopicowo: @sergiuszf - jest prosty trick (ale traktuj to poważnie, to nie jest żart ani czepianie się): jeśli nie jesteś pewien polskiej pisowni, a sprawdzanie ortografii w przeglądarce nie pomaga - wyobraź sobie jak dane słowo pisane by było po białorusku czy rosyjsku. Przykładowo: "morze" - мора (białoruskie "р" wymienia się na polskie "rz"), ale "być może" (можа быць) - wymiana na "ж" oznacza pisownię polską przez "ż". Białoruski znam raczej pobieżnie więc podam przykłady z rosyjskiego (pewnie znasz jako-tako ten język): h czy ch - w słowie rosyjskim będzie odpowiednio "г" lub "х", "ó" czy "u"  to w rosyjskim słowie będą "о" albo "у". Łatwo zapamiętać.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Projekcik fajny ale jednak dla "zwykłego" drukarza nie potrzebny. Aby zrobić kilka gram filamentu, musisz BARDZO dokładnie wyczyścić butelki, pokroić je na granulat i przepuścić przez samą maszynkę. Czasem lepiej jednak kupić filament, bo robienie własnego (i to tylko petu, bo chyba nikt nie będzie kroił lego) filamentu kosztem czasu, energii i zasobów jest nie opłacalne.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Mam wrażenie, że wśród forumowiczów nie ma nikogo kto znałby się na przemysłowym przetwórstwie tworzyw sztucznych. Tworzywa termoplastyczne po każdym podgrzaniu (stopieniu) ulegają częściowej degradacji termicznej - stają się coraz bardziej kruche, mniej wytrzymałe, często zmieniają barwę, więc te z recyklingu będą zawsze gorsze niezależnie od tego w jakiej aparaturze będą przetwarzane. Nikt też nie zwrócił uwagi na uciążliwy pierwszy etap produkcji filamentu polegający na ręcznym przepchnięciu przez dyszę ok.40 cm paska z PET w celu zaczepienia go za pomocą 3 wkrętów do ścianki bębna. Ja bym tą sprawę rozwiązał inaczej - za pomocą cienkiego sznurka (np. dratwy) stworzyłbym odcinek rozruchowy przewlekany przez dyszę i sklejany (zgrzewany) z paskiem. Połączyłbym też w jedną całość wycinarkę i formierkę filamentu. Do zgrzewania użyłbym podgrzewanego korytka i stempla - myślę, że tak uformowane złącze do 1 mm średnicy powinno przejść przez rozgrzaną dyszę. Oczywiście po każdym wyprodukowaniu odcinka filamentu trzeba odciąć złącze ze sznurkiem co oznacza, że po kilkuset cyklach trzeba by uzupełnić (założyć nowy) sznurek. I jeszcze jedna uwaga - zgodnie z zastrzeżeniami twórcy butelka musi być gładka, co oznacza, że musi to być tylko po napojach gazowanych (ciśnieniowych). Twórca nie pokazał też, jak precyzyjnie odciąć dno butelki tak, aby pasek z pierwszego obrotu butelki miał właściwą szerokość.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Dnia 9.04.2019 o 23:43, M.G. napisał:

Mam wrażenie, że wśród forumowiczów nie ma nikogo kto znałby się na przemysłowym przetwórstwie tworzyw sztucznych. Tworzywa termoplastyczne po każdym podgrzaniu (stopieniu) ulegają częściowej degradacji termicznej - stają się coraz bardziej kruche, mniej wytrzymałe, często zmieniają barwę, więc te z recyklingu będą zawsze gorsze niezależnie od tego w jakiej aparaturze będą przetwarzane. Nikt też nie zwrócił uwagi na uciążliwy pierwszy etap produkcji filamentu polegający na ręcznym przepchnięciu przez dyszę ok.40 cm paska z PET w celu zaczepienia go za pomocą 3 wkrętów do ścianki bębna. Ja bym tą sprawę rozwiązał inaczej - za pomocą cienkiego sznurka (np. dratwy) stworzyłbym odcinek rozruchowy przewlekany przez dyszę i sklejany (zgrzewany) z paskiem. Połączyłbym też w jedną całość wycinarkę i formierkę filamentu. Do zgrzewania użyłbym podgrzewanego korytka i stempla - myślę, że tak uformowane złącze do 1 mm średnicy powinno przejść przez rozgrzaną dyszę. Oczywiście po każdym wyprodukowaniu odcinka filamentu trzeba odciąć złącze ze sznurkiem co oznacza, że po kilkuset cyklach trzeba by uzupełnić (założyć nowy) sznurek. I jeszcze jedna uwaga - zgodnie z zastrzeżeniami twórcy butelka musi być gładka, co oznacza, że musi to być tylko po napojach gazowanych (ciśnieniowych). Twórca nie pokazał też, jak precyzyjnie odciąć dno butelki tak, aby pasek z pierwszego obrotu butelki miał właściwą szerokość.

Zgadzam się co do straty właściwości i częściowej degradacji plastyków termoplastycznych w trakcie topienia się (a nawet podgrzewania). Ale technologia produkcji przemysłowej filamentu polega właśnie na topieniu kruszywa i dalszej ekstruzji. Natomiast w naszym sposobie nie ma topienia, tylko podgrzanie do temperatury rozmiękczenia materiału. A to już różnica - 210 stopni a 260 stopni.

Co do wprowadzania początku paska i połączenia 2 operacji (cięcia i wyciągania) w jedną, powiem tak.

To zrobiono celowo, żeby otrzymywać jedna praktycznie bezkońcową nić filamentu, podkładając paski jeden po drugim z właściwie obciętymi końcówkami. Wtedy nie ma znaczenia czas wprowadzania pierwszego paska.

I teraz opracowuje technologie kolorowania wyciąganego pręcika, żeby z przezroczystego paska robić filament o różnych kolorach.

A teraz co do kształtu butelek od napojów. Opracowany domorosły sposób na poprawienie ryflowanych butelek. Oto przykładowe wideo:

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

@sergiuszf a nie myślałeś , żeby dodać mechanizm do automatycznego rozcinania butelek tak żeby paski bezpośrednio trafiały to tego urządzenia? Lub przystawkę np. coś takiego , że dno butelki jest nabijane na obracające się koło , czubek butelki jest ścinany i następnie trafia na róż. Butelka jest podparta na łożu i poruszając się ruchem obrotowym jest popychana i rozcinana przez nóż co taje jeden ciągły pasek , który jest rozciągany i podawany do maszyny ? Oczywiście to takie moje "wizje" ale sama  taka przystawka sprawiła by , że urządzenie było by bardziej ciekawe. W mycie butelek nie będę wnikał bo mycie butelki po wodzie wodą to chyba mija się z celem. 

Inna sprawa jest taka , że to urządzenie można by było wykonać w saki makro z podajnikiem na PET i rozdrabniaczem wtedy celem nie była by produkcja filamentu a najnormalniej  recykling tych butelek. Produktem, który byś otrzymywał mogła by być wtedy linka lub splot linek dających mocną linę.

Jeśli chodzi o sam pomysł to mi się podoba rozwijaj go dalej i nie przejmuj się. Tak dla przykładu Suszarki kondensacyjne to w Polsce też potrafią być postrzegane jako abstrakcja a w świecie jakoś się sprzedają.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Gość
Napisz odpowiedź...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...