Sepios eksploruje dno morskie

Sepios eksploruje dno morskie

Sezon świąteczny właśnie się skończył, ryby najwyraźniej są w modzie.

Z tej okazji warto wspomnieć o projekcie z ETH Zurich, który wypłynął na głęboką wodę. Mowa o nietypowej, dobrze wysterowanej konstrukcji.

Sepios to projekt studentów z Politechniki w Zurychu, zainspirowany zwierzętami morskimi. Przypomina skrzyżowanie mątwy z rybą z rodziny otwartopęchowych. Dla tych, którzy tak jak ja niezbyt dobrze znają się na gatunkach ryb poza tymi serwowanymi na talerzu polecam zapoznanie się z filmikiem.

Pełne zanurzenie miało już miejsce w maju ubiegłego roku

Mamy tu skrzyżowanie mątwy (boczne płetwy) i dwie ryby dodatkowe, z których jedna pływa do góry nogami, bo posiadają tylko jedną płetwę na brzuchu. Co ciekawe, każda z tych płetw jest jednocześnie statecznikiem. Można nimi wszystkimi sterować niezależnie. Pozwala to na obrót i ruch w praktycznie każdym kierunku.

W basenie dobrze widać ruch każdej płetwy

Niezależne sterowanie płetwami jest możliwe ze względu na to, że każdą z nich wyposażono w 4 serwomechanizmy, po jednym na każdy promień. Dodajmy do tego tylko 4600 części i mamy gotowy projekt. Sepios potrafi poruszać się z prędkością 1,8 km/h. Zanurzy się do głębokości 10 metrów, a baterii starczy mu na półtorej godziny eksploracji oceanu.

Wspomnę tylko na zakończenie, że projekt opierający się na innej rybie, ang. ghost fish (czyli ¼ Sepios) też odniósł już pewien sukces. Kilka słów na ten temat w poniższym filmiku.

Inne ryby także w modzie

Dużą zaletą Sepios jest to, że nie zaplącze się w trawy morskie ani inne glony. Wykorzystalibyście go do odkrycia skarbu w zatopionym żaglowcu? Lub może do jakiegoś bardziej praktycznego celu?

 Źródła: Sepios, IEEE

ETH, ryba, Sepios, Zurich

Trwa ładowanie komentarzy...