Skocz do zawartości
Macko_da_Gama

Programista front-end, zmiana branży

Pomocna odpowiedź

9 minut temu, SOYER napisał:

znakomity przykład wpływu niskich płac na innowacyjność gospodarki.

Jakich znowu niskich płac? Dźwiękowiec w teatrze w tamtych czasach zarabiał naprawdę nieźle.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Tylko, że to budżetówka, tam mało kto myśli o kosztach, jeśli już, to jak wydać do końca roku cały budżet, żeby po nowym roku go nie zmniejszyli. Zresztą "tamte" czasy, to zupełnie inna bajka ekonomiczna była. 

Chodzi mi o to, że jeśli ludziom płaci się mało to nie opłaca się inwestować w nowoczesne technologie. Podobnie ma się sprawa z organizacją czasu, pracy, procesów. 

Bynajmniej nie jestem entuzjastą, nawet zwolennikiem, prymatu tabelek nad człowiekiem, jednak niesamowicie kręci mnie taki widok

 

Każdy wie co ma robić i robi. Da się. 

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Daj mi przykład innej organizacji czasu pracy dla pracownika technicznej obsługi sceny, który w każdej chwili może być potrzebny i to w ciągu paru sekund, przy czym nie jest możliwe wcześniejsze określenie kiedy będzie potrzebny (specyfika próby w teatrze).

To nie jest inna bajka ekonomiczna, ale po prostu inna bajka.

 

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Niestety nie znam specyfiki tej pracy. Jeśli twierdzisz, że inaczej tego się nie da zorganizować, to zapewne masz rację. 

Jednak z pewnością potrafisz wskazać wiele przypadków z jakimi się spotykasz na codzień, gdzie wyraźnie widać, że można by robotę wykonać, a zasoby wykorzystać, bardziej efektywnie. 

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

A tak wracając do pierwotnego tematu:

"Co myślicie o zmianie zawodu po mimo wszystko tak krótkim czasie pracy? Jak najszybciej złapać pracę w zawodzie? Raspberry, adruino?"

 

No właśnie bardzo ciekawe jak wygląda sytuacja ze znalezieniem pierwszej pracy przy takich założeniach - czyli znając trochę Raspberry lub Arduino? Ktoś ma jakieś doświadczenia, którymi może się podzielić? Czy dużo jest ofert pracy, ewentualnie jakie są wymagania, gdzie warto pracy szukać, na jakie stawki można liczyć?

 

Jak chodzi o pracę front-end developera, to google zwraca np. takie informacje o zarobkach:

"Wśród technologii frontendowych, zdecydowanie najbardziej dochodowy jest Angular. Mediana widełek oferowanego wynagrodzenia, w przypadku osób specjalizujących się w tym frameworku wynosi od 9 000 do 15 000 zł na umowie o pracę oraz od 11 000 zł do 15 000 zł na B2B*.

W przypadku technologii React mediana oferowanych płac – zarówno na UoP, jak i B2B kształtuje się na poziomie od 9000 do 14000 zł*.

Specjaliści aplikujący na stanowisko JavaScript Developera mogą liczyć na zarobki, których mediana wynosi od 9000 do 14000 zł na B2B oraz od 8000 do 13000 zł na umowę o pracę*." (źródło: https://nofluffjobs.com/blog/czym-sie-zajmuje-i-ile-zarabia-frontend-developer/)

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
(edytowany)
39 minut temu, Elvis napisał:

jak wygląda sytuacja ze znalezieniem pierwszej pracy przy takich założeniach - czyli znając trochę Raspberry lub Arduino?

Też jestem ciekaw. Mnie osobiście się wydaje, że znajomość programowania Arduino to chyba nie za bardzo argument przy rozmowie o pracę. Dzisiaj to chyba co najmniej STM. 

Choć może się mylę, jak czasami czytam na Forbocie prośby o pomoc przy pracy inżynierskiej na arduino, to przy poziomie niektórych z nich, to ja się zastanawiam po co te studia były i jaki jest poziom tych co pierwszą pracę zaczynają. Ze statystyki by wynikało, że średni poziom jest taki, jak absolwentów w innych branżach. Czyli nie wesoło. 

Edytowano przez SOYER

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, SOYER napisał:

to chyba tylko freelancerzy, w etatowej pracy zawsze jest co robić, choćby biurko posprzątać. Bądźmy uczciwi w małych rzeczach to będziemy też w dużych. 

Bądźmy uczciwi, 99% odwiedzin stron takich jak fora, serwisy społecznościowe, zdjęcia kotków czy strony sklepów ma miejsce w godzinach pracy z adresów służbowych. Większosć ludzi nawet nie ma przecież w domu komputera, bo po co, skoro mają w pracy. 40-godzinny tydzień pracy to może jest wykonalny jak kopiesz kartofle w polu, a i wtedy tylko jeśli w domu czeka żona, która zajmie się dziećmi, zrobi zakupy, ugotuje jedzenie i posprząta dom (czyli w zasadzie pracuje na cały etat żebyś ty mógł pracować), w przeciwnym razie to jest czysta fikcja. Pracownicy udają, że pracują, a pracodawcy udają, że tego udawania nie widzą. I tylko nowi naiwni są biedni, bo próbują nadążyć i się wypalają. Uczciwej pracy umysłowej to możesz zrobić może ze 4 godziny w ciągu dnia, maksymalnie 3 dni pod rząd, reszta *musi* iść na czytanie maili, spotkania, picie kawy i obgadywanie kolegów, bo człowiek tak już po prostu jest zbudowany.

  • Lubię! 2

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Elvis napisał:

No właśnie bardzo ciekawe jak wygląda sytuacja ze znalezieniem pierwszej pracy przy takich założeniach - czyli znając trochę Raspberry lub Arduino? Ktoś ma jakieś doświadczenia, którymi może się podzielić?

Mogę powiedzieć jak to wygląda tam gdzie ja pracuję, bo ostatnio uczestniczyłem w kilku rekrutacjach juniorów. Firma głównie programistyczna, a tak naprawdę w praktyce więcej się pisze skryptów i debuguje niedziałające buildy, niż tworzy jakiś nowy kod. Programistów chcemy zawsze, ale muszą być tani — to znaczy z krajów takich jak Polska, gdzie koszty życia są niskie, więc niskie pensje wydają się nie wiadomo jakie hojne. Nie muszą nic umieć, ale muszą być chętni i zdolni do nauki — takie doświadczenie z Raspberry Pi na przykład sygnalizuje, że ten człowiek prawdopodobnie przynajmniej potrafi zmienić katalog z linii poleceń i napisać "hello world" w Pythonie, a wbrew pozorom to już dużo. Najbardziej pożądane dla nas jest doświadczenie w pracy z projektami open source, szczególnie bycie aktywnym członkiem społeczności takiego projektu — to nam mówi, że dana osoba potrafi komunikować się, współpracować z innymi, pracować zdalnie i ma przynajmniej mgliste pojęcie o całym procesie. Konkretne umiejętności są mniej istotne — trafienie na kogoś, kto już umie to co akurat jest potrzebne jest mało prawdopodobne, a nawet jak trafimy, to pewnie będzie drogi — więc lepiej zatrudnić kogoś zielonego i przeszkolić. Widełek nie podam, bo nie znam — to jest coś, czym się zajmują kadry i co jest odgórnie ustalone dla każdego kraju w którym nasza firma działa.

  • Lubię! 2

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Ok, czyli arduino, albo lepiej raspberry jako sposób na naukę, a później w pracy niska pensja oraz nuda - to brzmi sensownie.

A może ktoś znalazł pracę, albo chociaż słyszał o pracy gdzie faktycznie Arduino albo Raspberry Pi się używa? Nie tylko doświadczenie przy tym zdobyte, ale same platformy - albo chociaż podobne?

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

@Elvis, z ciekawości, po wpisaniu hasła "Arduino praca" znalazłem tylko coś takiego:

https://www.praca.pl/konstruktor-ukladow-elektronicznych-opartych-o-mikrokontrolery-avr-arduino_2129496.html

I kiedyś (ponieważ lubię od czasu do czasu popatrzeć tak sobie na oferty pracy) widziałem (chyba) ofertę dla osoby opracowującej nowe kity dla AVT w Warszawie, gdzie właśnie znajomość Arduino była mile widziana (ale mogę się mylić, ponieważ było to dawno) 🙂

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Ja nie twierdzę, że takich ofert nie ma - po prostu zainteresowało mnie jak duże jest zapotrzebowanie rynku oraz jakie są stawki. Szkoda, że nie podali chociaż widełek przy tej ofercie 😞

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Elvis napisał:

A może ktoś znalazł pracę, albo chociaż słyszał o pracy gdzie faktycznie Arduino albo Raspberry Pi się używa?

Nie będę podawać nazwy firmy (kolega tam swego czasu pracował), ale wiem że używają (używali?) RPi w bramownicach na autostradach (firma toto produkuje) m.in. do sterowania kamerami i połączeń GSM. Z tego co wiem RPi się do tego świetnie nadawał, a przy okazji odpadał problem uzyskania certyfikatu na własne projekty. Więcej szczegółów nie znam więc nie pytajcie.

Tyle, że tam nie było zapotrzebowania na początkujących w celu przyuczenia do zawodu 😉

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Dnia 13.04.2020 o 18:02, Elvis napisał:

No właśnie bardzo ciekawe jak wygląda sytuacja ze znalezieniem pierwszej pracy przy takich założeniach - czyli znając trochę Raspberry lub Arduino? Ktoś ma jakieś doświadczenia, którymi może się podzielić? Czy dużo jest ofert pracy, ewentualnie jakie są wymagania, gdzie warto pracy szukać, na jakie stawki można liczyć?

Obecnie embedded to trochę nie moja działka, ale powiem jak o wyglądało z 3-5 lat temu z perspektywy studenta. Samo Arduino to takie jak matura, fajnie ktoś się tym bawił ale każdy kto chce iść w embedded coś na nim robił. Jak ktoś robił coś z STM to już znacznie lepiej. Dużo daje samo obycie w różnych tematach IT i dookoła np: linux, sieci, elektronika, bo naprawdę studentów którzy na studiach realizują plan minimum a w wolnym czasie odpoczywają jest cała masa.

Osobiście wypaliłem się z embedded przez niedojrzałość narzędzi. Bardzo dużo czasu walczyłem z niedziałającymi narzędziami a mało czasu rozwiązywałem rzeczywisty problem. I tak po 1 roku studiów na przemian uczyłem się matematyki i machine learningu i programowałem bardziej wysokopoziomowo. No i teraz robię w pracy wszystko od MLa przez bigdatę po pisanie backedów i czasem prostych frontendów w Angularze.

Co do stawek w embedded to moim zdaniem nie odbiegają jakoś od reszty IT: https://justjoin.it/all/c

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
36 minut temu, Harnas napisał:

Co do stawek w embedded to moim zdaniem nie odbiegają jakoś od reszty IT: https://justjoin.it/all/c

Ciekawa lektura, nawet znalazłem jedno na co bym się załapał;).

Jednak praca programisty to nie dla mnie. Co innego usiąść na kilka godzin kiedy ma się ochotę, a co innego ślęczeć nad kodem dzień w dzień. Zresztą sam zauważyłem, to o czym pisal deshipu, po kilku godzinach, gapienie się na problem i próby rozwiązania, kończą się tylko frustracją. Często wystarczy prysznic, 2 godziny odskoczni i rozwiązanie samo przychodzi.

Hobby tak, praca polegająca tylko na kodowaniu, to nie dla mnie 🤕

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Anonim
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...