Skocz do zawartości
danioto

Nowe konkurencje turniejowe

Pomocna odpowiedź

można uatrakcyjnić wyścigi LF robiąc trasy kilku torowe (kilka linii do siebie równoległych) i wpuszczanie na nie kilku robotów. Wtedy widownia na żywo widzi który robot jest szybszy. Można ustalić, że każdy jedzie tylko i wyłącznie po swoim torze, ale równie dobrze można pozwolić robotom na zmianę toru (prawdopodobnie na wewnętrzny) i po wykryciu przeciwnika z przodu, zmiana toru i wyprzedzanie.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

@Treker trochę temu bawiłem się tymi zielonymi z 2 pierwszych fotek, bo są to jakieś zestawy do nauki dla dzieci i miałem okazje mieć to w rękach 😃 W przypadku samochodzika można powiedzieć że pojechał jak się mu poświeciło mocno żarówką nad ogniwo fotowoltaiczne, a całość ważyła kilka gram. Dodając jakiś uC i kilka czujników chociaż bawilibyśmy się w skale rzędu nanosumo to ciężko było by z zasileniem tego, choć nie mówię że jest to nie możliwe.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Treker, tyle że takie ogniwka solarne, które będą miały na tyle dużą wydajność żeby napędzić robota przy sensownym wymiarze kosztują kilkanaście Euro.

Po drugie dlaczego chcecie karać tych, którzy znaleźli coś, co pozwoliło im prześcignąć resztę? Jak ktoś sobie zrobi napęd rakietowy, to też stworzymy nową konkurencje?

Trzeba by zdefiniować słowo "karać", zawodnicy, o których mówisz przecież nic na takim rozwiązaniu nie tracą - po prostu będą startować w węższym gronie, nie będą startować z tymi, z którymi i tak zawsze wygrywają, więc dla nich nic się nie zmienia.

mam wrażenie że czołówka byłaby taka sama jak w zawodach z turbinkami

Nie wiem czy na 8-bitowcu i 8 czujnikach stworzyłaby się szpica, której nie da się dogonić, bo po prostu przy ograniczeniach konstrukcji robota osiągi też będą ograniczone, sami przecież wiemy że dopóki nie było turbinek, królowały roboty w stylu "Inferno", a czasy przejazdów takich robotów były już bardzo mocno zbliżone do siebie.

Na to mogłyby być jeszcze dwie rady, należałoby wprowadzić to o czym pisał już hungrydevil, czyli w kategorii dla początkujących tylko drobne nagrody. Wtedy czołówka z tej kategorii po czasie sama chciałaby przejść "wyżej" i walczyć o większe nagrody.

Drugi sposób jest już nieco trudniejszy, ale możliwy do zrealizowania, zawodnik, który x razy stanie na pudle na zawodach z robotyki w Polsce w kategorii niższej, nie może już w niej startować. Myślę, że taka banalna rzecz jak wymiana informacji o zwycięzcach jest możliwa między organizatorami zawodów.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

http://allegro.pl/bateria-sloneczna-1w-ogniwo-sloneczne-solar-i2082072018.html

(sprzedawca: gramofon1984; Bateria słoneczna 1W ogniwo słoneczne solar)

Dwie takie szeregowo i już można coś zdziałać. 40 zł na zasilanie? Zobacz ile kosztują LiPole z ładowarkami. Oczywiście, nie ma porównania z parametrami, ale tu chodzi o promowanie takich rozwiązań "eko", do tego pojawia się konieczność wyboru między większymi silnikami (i większymi ogniwami), przez co większą masą, a małymi i zwrotnymi konstrukcjami, zasilanymi dosłownie miliamperami. Nikt nie każe w to ładować przerobionych serw, można wykorzystać np. tanie silniczki stosowane w mini-helikopterach RC, zębatki do tego też są łatwo dostępne... A pobór prądu przez uC można zminimalizować, wystarczy czytać noty katalogowe. Do tego to może być zachęta do eksperymentów z rozwiązaniami typu "beam", tutaj ma to sens, w przeciwieństwie do zastosowań w LF.

A skoro o LF i beam mowa... może podkategoria zabraniająca używania uC? Dzisiaj ludzie do mrugania diodą potrafią wsadzić Atmegę128, a przecież czysta, analogowa elektronika też ma swoje zalety, które warto poznać i takie zawody mogą do tego nieźle mobilizować (:

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Dwie takie szeregowo i już można coś zdziałać.

2*20zł = 40zł ~10E

Więc dużo się nie pomyliłem.

Li-pole i ładowarka przyda się do następnych, bardziej zaawansowanych konstrukcji, solare już raczej nie.

A pobór prądu przez uC można zminimalizować, wystarczy czytać noty katalogowe. Do tego to może być zachęta do eksperymentów z rozwiązaniami typu "beam"

No właśnie wg mnie zastosowanie uC odpada kompletnie, a nie wiem czy zachęcanie początkujących do dłuższego grzebania się z "beam'ami" przyniesie dobry efekt.

Z tego co oglądałem na YT, to te małe solarne robociki działają tak, że ogniwo słoneczne ładuje kondensator, który następnie rozładowuje się na silniki, po czym kondensator znowu się ładuje - robocik działa skokowo. Nie widziałem (poza NASA) dużych robotów napędzanych tylko solarnie - duży robot, mocniejszy silnik -> większa moc silnika -> za mało mocy z solarów. W takich robotach wydaje mi się że idzie się w miniaturyzację, a malutkie ogniwa dobrej wydajności tak jak napisałem, są drogie.

Powstało pewne zamieszanie w temacie, ponieważ czytając pierwszy post, odniosłem wrażenie, że chodzi o wprowadzenie nowych konkurencji na zawody, natomiast później jest taki fragment:

Wydaje mi się, że źle zrozumieliście autora tematu. Autor szuka nowej konkurencji która pogodziła by interesujące pojedynki ze stosunkowo niskimi wkładami finansowymi ewentualnie czasowymi. Coś dla początkujących.

Więc co w końcu, tworzymy nowe konkurencje, czy pomagamy początkującym? Bo tworząc nowe konkurencje, do których nie ma prawie żadnych informacji po Polsku, nie pomożemy początkującym.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Więc co w końcu, tworzymy nowe konkurencje, czy pomagamy początkującym?
A to się wyklucza jedno z drugim?

Pozwolę sobie podsumować i opatrzyć komentarzami dotychczasowy przebieg dyskusji:

Dla początkujących:

- wydzielone kategorie LF - bądź w oparciu o osiągnięcia konstruktora, bądź w oparciu o konstrukcję robota

- wyścigi światłolubów - myślę, że to ma największy potencjał do szybkiego wdrożenia - światłolubów jest mnóstwo, a zorganizowanie takich wyścigów mogłoby się ograniczać np. do rozstawienia dwóch słupków na równej powierzchni, dookoła których roboty by jeździły, no i może zakupienia latarki 🙂

- roboty solarne - bardzo proste do zorganizowania, ale nie wiem czy szybko zyska popularność, praktycznie nie ma materiałów po polsku na temat budowy takich robocików

Dla zaawansowanych

- piłka nożna - problemem mogą być duże wymagane nakłady finansowe i czasowe, choć przyznaję, że bardzo ciekawa konkurencja

- puck collect

- wielobój (sumo, lf, micromouse) - nie wiem czy taki robot do wszystkiego nie będzie... do niczego 😉

- ja bym od siebie zaproponował jakąś konkurencję terenową, np. na podobnej zasadzie jak tu: http://www.rie2011.org/robotour Pracując nad takim robotem można by wreszcie wyjść z anszych tajnych laboratoriów i poodychać świeżym powietrzem 😉

__________

Komentarz dodany przez: Treker

Poprawiłem link.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Co do światłolubów to można z tego stworzyć też jakieś większe roboty szukające konkretnej barwy światłą etc 🙂 Niedługo na Forbocie pojawi się test kilku czujników do rozpoznawania kolorów - może się przyda.

ja bym od siebie zaproponował jakąś konkurencję terenową, np. na podobnej zasadzie jak tu: http://www.rie2011.org/robotour Pracując nad takim robotem można by wreszcie wyjść z anszych tajnych laboratoriów i poodychać świeżym powietrzem 😉

Też mi się podoba opcja, że z robotami trzeba wyjść na dwór - ostatecznie zostać w dużym pomieszczeniu. Tylko co można by było tam ciekawego robić 🙂? Jakiś GPS może do pomocy + zadania do zrobienia?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Zadania do zrobienia to może już jak powstanie trochę robotów, które będą chociaż w stanie osiągnąć zadane koordynaty GPS nie jeżdżąc na przełaj, tylko po jakiś ścieżkach i nie wpadając na nic po drodze 🙂

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Żeby roboty terenowe jeździły po ścieżkach musiały by do tego mieć pewnie dużo pamięci a w niej jakąś mapę obszaru + system wizyjny i czujniki odległości do potwierdzania zgodności terenu z mapą i ewentualnie znajdowania innych dróg gdy mapa zawiedzie. Takie roboty to nie jest prosta sprawa i na pewno wykracza poza amatorskie możliwości. Zarówno jeśli chodzi o wymaganą wiedzę, jak i zaplecze finansowe. Chociaż jak patrzę na tego linka to głównie gotowe konstrukcje lekko przerobione i wiozące na pokładzie laptopa więc może nie było by tak źle.

Jeżeli chodzi o piłkę robotów to na Politechnice Gdańskiej jest gotowe boisko, roboty chyba też są. Tylko, że stoi nieużywane w sali SKALPu. Z tego co wiem w Poznaniu i Wrocławiu też jest odpowiedni sprzęt, PP i PWr brały nawet udział w jakiś zawodach międzynarodowych. Za to, żeby ktoś indywidualnie mógł spróbować swoich sił w tej konkurencji, mógł by co najwyżej przygotować wszystko na symulatorze i zobaczyć jak działa w praktyce dopiero na konkursie. A to mija się z celem.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że od pewnego poziomu skomplikowania konkurencji trzeba się pogodzić z tym, że pojedyncza osoba nie da rady w sensownym czasie sama takiego robota zbudować. Jednak duża część forumowiczów jest studentami, więc nic nie stoi na przeszkodzie aby stworzyli jakąś grupę, która taki większy projekt zrealizuje. Jeśli chodzi o koszty, to uzyskanie dofinansowania z uczelni na taką zaawansowaną konstrukcję też jest łatwiejsze niż na linefollowera.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

GAndaLF, jeśli tyle uczelni ma takie projekty to nic tylko teraz się umówić na jakiś sparing GROM najprędzej za 3 miesiące będzie mógł myśleć o jakiejś grze.

Treker, ten link tylko potwierdza moje nadzieje, że za jakiś czas ktoś się pokusi o zorganizowanie takich zawodów w POLSCE.

Miałem jakiś czas temu taką wizję aby zachęcić wszystkie uczelnie wyższe do wspólnego projektu zorganizowania ligi studenckich kół naukowych tzn. załóżmy do projektu zgłasza się 10 uczelni na każdej odbywają się te same zawody np. LF, MS, SS (ewentualnie piłkarzyki lub coś z trudniejszych konkurencji). Nie było by nagród i sponsorów tylko dyplomy i klasyfikacja prowadzona dla każdej z kategorii. W tedy na 100% poziom Polskiej robotyki poszedł by MEGA pikiem w górę, bo każda uczelnia chciała by wejść na szczyt klasyfikacji w USA takie rywalizacje to standard.

Może i w Opolu w końcu coś by ruszyło bo wstyd stolica województwa a o zawodach robotyki amatorskiej ani słychu ani widu!

Wiem, że zaraz ktoś napisze co ma zrobić, bo ma 18lat i nie chce mu się rozwozić pizzy za 5zł/h, więc uprzedzam pytanie i proponuję, jak nie do pracy to zabrać się do nauki i pójść na najlepszą uczelnie w Polsce a wtedy już będzie z górki. 😅

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Wiem, że zaraz ktoś napisze co ma zrobić, bo ma 18lat i nie chce mu się rozwozić pizzy za 5zł/h

Nie, tym razem napiszę coś innego 😃

załóżmy do projektu zgłasza się 10 uczelni na każdej odbywają się te same zawody np. LF, MS, SS (ewentualnie piłkarzyki lub coś z trudniejszych konkurencji). Nie było by nagród i sponsorów tylko dyplomy i klasyfikacja prowadzona dla każdej z kategorii. W tedy na 100% poziom Polskiej robotyki poszedł by MEGA pikiem w górę, bo każda uczelnia chciała by wejść na szczyt klasyfikacji w USA takie rywalizacje to standard.

Byle nie za dużo, bo jeśli uczelnie będą rywalizować tylko w zamkniętym gronie, to to pikowanie w górę odbije się na zawodnikach, którzy do żadnej uczelni nie należą i tyko umocni się to grono najlepszych, których będzie coraz trudniej doścignąć. Chyba żeby dopuszczać nie tylko uczelnie, ale także koła z liceów, techników a nawet gimnazjów, ale wtedy robią nam się prawie normalne zawody z robotyki.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

KD93, źle to może zabrzmi z mojej strony i wypomnisz mi zaraz, że od kiedy poszedłem na studia to patrze inaczej na LO, ale... Kiedyś przyjdzie ten moment, że aby osiągnąć coś nowego i trudnego będzie trzeba odciąć się od części osób - nikt nie da rady wszystkich zadowolić i dać im równych szans. Takie sytuacje słabszych powinny motywować do pracy (często zniechęcają), a doświadczonych konstruktorów nie powinno się hamować, dzięki czemu będą mogli tworzyć coś trudniejszego i zaawansowanego. Oczywiście ja siebie nie zaliczam do tych zaawansowanych, mówię wręcz wprost, że ja się na elektronice praktycznie nie znam.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
wypomnisz mi zaraz, że od kiedy poszedłem na studia to patrze inaczej na LO

No to oczywiste 😅 Ale jest dużo osób, które chętnie oderwałyby się od LO albo technikum (które im notabene w tej dziedzinie nic nie dają), tylko gdzie wtedy wylądują? Koła robotyki na uczelniach nie są otwarte dla wszystkich.

Bo to teraz wygląda trochę tak: my już siedzimy tam po kilka lat w tej robotyce, ale pojawiają się nowi. Chcą często rywalizować, poszerzać wiedzę, startować na zawodach, ale otrzymują tylko "motywację", co jak zauważyłeś często stanowi "demotywację", żeby się rozwijali, bo inni są coraz lepsi. Tylko co im po takiej motywacji, skoro nieubłaganie ta różnica coraz bardziej się powiększa? Te osoby, które zajmują wysokie miejsca na dzisiejszych zawodach zawdzięczają to również temu, że w sumie brały udział w budowie cąłej tej polskiej robotyki amatorskiej, czyli gdzieś od 2007-2008 do teraz - to są tylko 3-4 lata. Nie byłbym taki pewien, gdyby się urodziły te 4 lata później i w tym momencie zaczynały startować na zawodach, to doszłyby w ciągu najbliższych kilku lat do czołówki.

Nie pisze że mnie jest źle, ale jestem w stanie zrozumieć, że w tym momencie, jeżeli chodzi o zawody, początkującym jest dużo trudniej niż chociażby mnie, kiedy startowałem pierwszy raz pod koniec 2009r. I moim zdaniem nie można im dać tylko "motywacji", polegającej na tym, że mamy lata doświadczeń więcej i roboty po kilka tysięcy (często finansowane z uczelni), a oni niech patrzą jak się wygrywa. Bo im dłużej to działa w taki sposób, tym jest gorzej pod tym względem.

Masa różnych konkurencji zawodniczych rozkłada się na "klasy", dlatego nie widzę powodu, dla którego nie można by również w robotyce dać szansy początkującym powalczyć w swoim gronie, a zaawansowanym rozwijać się coraz szybciej. Tym bardziej, że tak jak napisałem, nie trzeba nic dodatkowo organizować poza osobnymi wynikami.

Jeszcze kończąc ten wywód, póki są pewne "zastoje", jak np. teraz, po pojawieniu się robotów z turbinką, ci którzy zajmują niższe miejsca mają szansę nadrabiać zaległości. Natomiast nie ulega wątpliwości, że za niedługo pojawią się jakieś nowe, rewolucyjne (w Polsce) zmiany w robotach i znowu wszystko potoczy się lawinowo, aż do następnego zastoju. Pytanie, czy szybciej potoczą się zmiany, czy nadrabianie strat.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Gość
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...