Skocz do zawartości
danioto

Nowe konkurencje turniejowe

Pomocna odpowiedź

Wydaje mi się, że źle zrozumieliście autora tematu. Autor szuka nowej konkurencji która pogodziła by interesujące pojedynki ze stosunkowo niskimi wkładami finansowymi ewentualnie czasowymi. Coś dla początkujących. Pisząc, że ms,lf czy mm jest banalne autorowi chodziło o sam zamysł - że można to zrobić małym nakładem (nie chcę abyście mnie źle zrozumieli, oczywiście jeżeli ktoś tylko chce, ma możliwości, odpowiednie fundusze i wiedzę to jest w stanie wykonać z tych "banalnych" konstrukcji prawdziwe arcydzieła elektroniki). I o to właśnie autorowi chodziło. Wywnioskował, że tak naprawdę konstrukcje które są popularne są tak na prawdę proste.

Autor nie porywa się z motyką na słońce i nie chce budować robotów jak te z wyżej wymienionych filmików. Wręcz przeciwnie - chce stworzyć nową kategorie zawodów, bardziej otwartą na początkujących i dającą większe pole do popisu. Obecnie jest to wyścig szczurów po silniejsze silniki, lepszy materiał na koła, większą ilość czujników, czy redukcje wagi (w przypadku LF). Nic tylko czekać na silniki odrzutowe. Nie neguje tego zjawiska, jako formy rywalizacji, lecz powoli jest to przerost formy nad treścią. W końcu robot ma tylko przepchnąć drugiego robota, czy przejechać trasę po linii. Myślę że nowa konkurencja to w cale nie taki głupi pomysł. Nikt nie mówi, aby od razu wprowadzać to na zawody i organizować wielką akcję i walkę z uciekającym do zawodów czasem. Po prostu można przedstawić nowe reguły, jeżeli komuś się spodoba niech buduje. I ewentualnie gdyby było już jakieś grono takich robotów można myśleć nad zawodami etc.

@hungrydevil

Za granicą takie zawody to nie nowość. Wydaje mi się, że u nas ciężko by było z przyjęciem czegoś takiego ze względu na wysokie koszty i ilość robotów (oczywiście można to ograniczyć, ale zawsze potrzeba ich kilka, żeby to miało ręce i nogi), algorytm też trzeba pisać osobno (na filmiku widać, że np. bramkach ma osobny algorytm a napastnik inny).

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Jak ma być dla początkujących to można zrobić na jakiejś arenie wyścigi światłolubów - piszę poważnie. Robimy arene z silnymi źródłami światła w różnych miejscach i generujemy jakieś sekwencje, kto pierwszy zaliczy wszystkie wygrywa 🙂

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Carpe Diem, tylko że to byłyby zabawki RC.

Wiem o tym. Chciałbym coś takiego tylko w wersji zautomatyzowanej.

[ Dodano: 04-02-2012, 08:20 ]

Treker, pamiętasz może temat (żebym nie pomylił): "Jazda robotem po mieście" założony przez użytkownika daniel... (wiesz na pewno o kogo chodzi) ?

Szukałem tego wszędzie ale nie znalazłem...

Pomysł wysunięty tam był dość ciekawy, a temat bardzo szybko się rozwinął. Można by kontynuować tworzenie wizji tej konkurencji i próbę wprowadzenia tego w życie. Tanie to może nie było, ale można spróbować to ruszyć.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Ten właśnie temat wprowadził zgrzyty na d***zie, bo autor makiety chciał finansować projekt z pieniędzy forum, przy czym wyszło jeszcze więcej perypetii na temat funduszy jakie forum zgromadziło. Ehhmm nie ważne. Projekt może był ciekawy, jednak jak dobrze pamiętasz tamten temat to chyba pamiętasz mniej więcej jakie problemy tam były z założeniami. Aż w końcu zaczęto stosować kamerki z odpowiednim softem rozpoznającym kolor etc ...

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

xArcus, muszę podszlifować swój język polski, bo żadnego brzydkiego słowa, które kończy się na ...zie, a zaczyna na d.. nie znam 😃

Anyway, Jazda robotem po mieście jest ewidentnie ciekawym pomysłem, ale została wyłącznie w fazie pomysłu. Tak czy inaczej na pewno nie jest to konkurencja dla początkujących. Co do "wyścigu zbrojeń" - nie uniknie się go całkowicie - w końcu na tym polega rywalizacja, aby być lepszym od innych 🙂 Można jedynie, tak jak pisałem wyżej, wprowadzić jakąś klasę monotypową, w której wszyscy będą startowali z identycznym robotem, a pojedynek będzie odbywał się wyłącznie na algorytmy. W ten sposób uniknie się sytuacji, że ten kto jest w stanie wydać więcej kasy na robota, ma przewagę nad osobą, która dysponuje mniejszymi funduszami.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Konkurencja taka musiałaby być oczywiście ciekawa, ale nie wymagająca dużego wkładu finansowego i czasowego

Carpe Diem, puszczać wodze wyobraźni jest łatwo, gorzej jak trzeba coś zrobić - i tak było w przypadku wspomnianego przez Ciebie tematu. Osobiście nie wyobrażam sobie żeby implementacja wizji komputerowej była szybka i tania w przypadku małych robotów mobilnych, choć chętnie zbudowałbym coś takiego gdybym miał sponsora 😉

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

mactro, Właśnie o to mi chodziło. Już myślałem, że słowa w stylu "takie banalne to sam zbuduj" się nie skończą.

KD93, powiedz mi jedną rzecz: znasz każdego użytkownika? Bo jedynie taka sytuacja upoważniałaby Cię do stwierdzenia, że nikt nie robi postępów. Najprostszy Micromause to konstrukcja banalna. Bardzo dobrze wiem o czym mówię. Co tutaj masz? Mechanicznie nic ponad to co w innych: koła, silnik; sensorycznie: tylko kilka dalmierzy; algorytmicznie: na pierwszym semestrze programowania rozdawane są algorytmy do rozwiązywania labiryntu. Kolejny raz powtarzam, że Devil to konstrukcja bardzo dopracowana i należy chylić głowy, ale zrobić "coś" można łatwo.

Wracając do tematu. Jeśli chodzi o roboty "żniwiarzy", to myślę, że to jest już wyższa szkoła jazdy w porównaniu z innymi konkurencjami. Obsługa kamery jest nieprostą sprawą, a jej połączenie z uC kolejnym problemem do przeskoczenia. Poza tym najprostszy algorytm rozpoznawania koloru lub coś w stylu COI napisać samemu... jednym słowem dużo pracy. Tak samo jak wprowadzane przez RC AirRace. Toż to jest tak trudna konkurencja, że jeszcze się chyba w moich planach nie zawiera, a z natury jestem ambitnym człowiekiem. Jak połączyć możliwość szybkiego startu i dopracowania konstrukcji? Bo chyba to jest powodem, dla którego te trzy konkurencje są tak popularne: szybko można zacząć zabawę, ale zrobić coś wygrywającego to trzeba naprawdę przemyśleć sprawę.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
KD93, powiedz mi jedną rzecz: znasz każdego użytkownika? Bo jedynie taka sytuacja upoważniałaby Cię do stwierdzenia, że nikt nie robi postępów. Najprostszy Micromause to konstrukcja banalna. Bardzo dobrze wiem o czym mówię. Co tutaj masz? Mechanicznie nic ponad to co w innych: koła, silnik; sensorycznie: tylko kilka dalmierzy; algorytmicznie: na pierwszym semestrze programowania rozdawane są algorytmy do rozwiązywania labiryntu. Kolejny raz powtarzam, że Devil to konstrukcja bardzo dopracowana i należy chylić głowy, ale zrobić "coś" można łatwo.

Jeżdżę na zawody, śledzę wyniki, w związku z czym wiem, że w czołówce pojawiają się zazwyczaj ci sami konstruktorzy. Armir wszedł do tej czołówki w przeciągu praktycznie półtora roku:

https://www.forbot.pl/forum/topics60/line-follower-zenon-vt3674.htm?highlight=zenon

https://www.forbot.pl/forum/topics7/line-follower-lizard-vt6348.htm

Nie znam wszystkich użytkowników forum, możliwe by było, że robią postępy, ale nie publikują robotów, ale czemu w takim razie nie startują za zawodach i nie zajmują wysokich miejsc? Tak więc ja mam pełen szacun dla Armira, bo nie znam innej osoby która zrobiła taki postęp.

Mechanicznie nic ponad to co w innych: koła, silnik; sensorycznie: tylko kilka dalmierzy; algorytmicznie: na pierwszym semestrze programowania rozdawane są algorytmy do rozwiązywania labiryntu. Kolejny raz powtarzam, że Devil to konstrukcja bardzo dopracowana i należy chylić głowy, ale zrobić "coś" można łatwo.

Ale żeby to "coś" sensownie jeździło, to już łatwo nie jest, bo to że robot działa dobrze jest przeważnie efektem tego dopracowania, które chcesz pominąć.

Co do konkurencji, światłoluby to bardzo fajny pomysł. Można by się jeszcze pokusić o jakiś "basic linefollower", czyli np. ograniczenie do 8 czujników, jakiegoś 8-bitowca, brak turbinek. Wtedy nawet najdroższy robot nie powinien kosztować ponad 300zł, to byłaby walka na dopracowanie konstrukcji i algorytmu.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Świtałoluby zrobiłbym trochę inaczej niż Trekker napisał - miałyby przejchać po określonym torze, np. w kształcie ósemki, a "sterowane" by były przez zawodników, z których każdy dostałby do ręki latarkę. Żeby to uatrakcyjnić, można by zrobić dwa tory i puszczać dwa robociki równolegle.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

KD93, tak czy inaczej Armir nie musi być jedyną osobą, która zrobiła skok. I nic nie chcę pominąć, powiem to z przekąsem: nie wkładaj mi nic do ust, czego tam nie było. (😋) Nic nie chciałem pominąć, ani bagatelizować, ludzie zrozumcie, że to nie jest sabotaż na tych, którzy angażują swój czas i pokłady intelektualne w branie udziału w tych konkurencjach, sam przecież się w to bawię. Chciałem tylko zaznaczyć, w czym jest atut tych konkurencji. Tak jak już kilka razy pisałem, w szybkim starcie i wieeelu możliwości dopracowania konstrukcji.

Szczerze powiedziawszy to konkurencja z światłolubami mogłaby być wprowadzona, ale... myślałem o czymś bardziej ambitnym. Absolutnie tutaj nikogo nie obrażam, bo bardzo dobrze wiem, jak trudne są początki i jak bardzo taki światłolub może spędzić sen z powiek. Chodzi mi tylko o to, że o ile ta konkurencja spełnia warunek szybkiego startu, to chyba nie ma zbyt wielu możliwości udoskonalenia jej. Nikt przecież nie będzie montował turbinek do Waldka.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Jako osoba, która w zawodach robotów nie uczestniczyła, ale obserwuje Wasze zmagania od roku, chciałbym was zachęcić do rozszerzenia dyscyplin o bardziej skomplikowane niż tylko trzy podstawowe wymienione na początku tematu.

Cóż z tego, że każda następna dyscyplina jest trudniejsza np. piłka nożna.

W każdej szkole musza być poziomy trudności, bo co to za wyzwania dla wielu z Was pokonanie nowicjusza w LF itp? Nie znudziło się to Wam?

Skoczcie na wyższy poziom - zróbcie ligę piłki nożnej.

Oczywiście w pierwszym roku może będzie startować zaledwie 2 koła naukowe przeciwko sobie, no może nawet w drugim roku, ale to zachęci następnych do rozwoju samych siebie i współpracy w celu osiągania wyższego poziomu, na którym Wam zależy.

Jeżeli nadal będziecie walczyć tylko w LF, sumo i mouse, to wzrost Waszego poziomu jest ograniczony.

Inaczej mówiąc do tych najlepszych z Was - nie szkoda Wam czasu na kolejnego LF, Sumo czy Mouse i stawanie w szranki z początkującymi?

Co to za satysfakcja?

A jak nie piłka to inna(e), ale zespołowa(e) i znacznie trudniejsza(e) niż dotychczasowe.

--------------------

Rozgrywki korespondencyjne

Wyobrażam sobie nawet, że takie mecze można by rozgrywać korespondencyjnie. Jakieś zaufane koło naukowe ma boisko, a drużyny przysyłają swoje roboty, mecze są nagrywane, a roboty odsyłane. Drużyna mogłaby składać się z dowolnych osób, a treningi także mogłyby odbywać się korespondencyjnie - to tylko kwestia samoorganizacji drużyny i organizacji zawodów.

Wiem, wiem, powiecie "Szalony pomysł", ale może warto się głębiej nad nim zastanowić, by nie stać w miejscu tylko rozwijać się i znacznie podnosić poziom?

W końcu w różności konkurencji zawody Lego dla dzieciaków Was wyprzedzają 🙂

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Można by się jeszcze pokusić o jakiś "basic linefollower", czyli np. ograniczenie do 8 czujników, jakiegoś 8-bitowca, brak turbinek.

Popieram! Pomysł rozdzielenia LF na "turbodoładowane" i "wolnossące" jest poruszany od jakiegoś czasu i wydaje mi się jak najbardziej sensowny. Jeszcze większe szanse dla młodych konstruktorów stwarzałoby utworzenie klasy debiutantów, do której zaliczałyby się osoby, które wcześniej nie startowały w zawodach. Najlepsi mogliby przechodzić klasę wyżej z automatu.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

grabo, tylko, że to co proponujesz wymagałoby stworzenia ogólnopolskiej bazy zawodników, z którą byłyby weryfikowane zgłoszenia i która byłaby uaktualniana na wszystkich zawodach w Polsce. Patrząc na aktualną klasyfikację konstruktorów na Forbocie, w której jest chyba mniej niż 10 drużyn, jakoś tego nie widzę.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

mactro, wiem że taki podział wymagałby śledzenia wyników na bieżąco i komunikacji między organizatorami... Dlatego bardziej racjonalne wydaje mi się wcielenie w życie podziału, który wymieniłem jako pierwszy 🙂

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się z kolegą dondu. Poniekąd Polska robotyka amatorska stoi w miejscu. Niby wszystkie konstrukcje są coraz to lepsze, szybsze, ale nie ma konkurencji w nowych rozgrywkach typu wyścigi grupowe, drag, piłka nożna, quadrokoptery z przeszkodami, tor przeszkód dla robotów kroczących czy coś tego typu. Oczywiście podyktowane jest to ilością robotów dostępnych (a nawet ich brakiem) w danej konkurencji, dlatego uważam ten temat jako potencjalnie przełomowym dla polskiej robotyki amatorskiej. Fajnie by było po zakończonej rozmowie zrobić ankietę w celu wyłonienia przyszłościowych konkurencji.

Pomysł z konkurencją dla światłolubów jest moim zdaniem jak najbardziej trafiony. Często początkujący zaczynają właśnie od światłoluba i można w ten sposób wyjść im na przeciw. Jednak zrobiłbym minimalną granicę wieku około 14 lat, ponieważ wcześniej dzieci zbyt emocjonalnie podchodzą do porażek, a takowe na pewno by się przecież zdarzyły.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Anonim
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...