Skocz do zawartości
Komentator

Kurs elektroniki – #9 – elementy stykowe, przekaźniki

Pomocna odpowiedź

(edytowany)

Wcześniej coś źle podpiąłem  ale za drugim razem wyszło  i jest dobrze a teraz idę do #10 części kursu 😀. Nie mogę się doczekać 2 części kursu bo kursy  z Forbota to najlepsze kursy na świecie 😄

Edytowano przez Zuraw
  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

@Zuraw Super! miło czytać pozytywne komentarze 🙂 

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Dnia 14.12.2019 o 22:32, HanulaM napisał:

Tutaj moje pytanie czy taka zamiana może zostać w okładzie czy są tego jakieś konsekwencje?

Takie są konsekwencje ze po kilku rozłaczeniach cewki w przekazniku np w moim przypadku zamiast diody prostowniczej dioda czerwona podlaczona zaporowo

 

Dnia 16.12.2019 o 10:34, Treker napisał:

 na potrzeby testów

zostala uśmiercona, wiec domyślam sie, że wyindukowane napiecie wsteczne bylo wyzsze niz maksymalne dopuszczone napiecie zaporowe leda. Jesli komus zostala ostatnia sztuka to nie polecam tego eksperymet😉

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
(edytowany)

dlaczego na schemacie powyżej została zamontowana dioda prostownicza w kierunku zaporowym i co by się stanęło gdyby jej tam nie było? Nie chodzi mi o przekaźnik w arduino

Edytowano przez nnii
Za słabo sprezycowałem

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
(edytowany)

@nnii witam na forum! 🙂 

Niezbyt rozumiem o czym piszesz, możesz skorzystać z opcji cytowania jeżeli masz na myśli jakieś zdjęcie z komentarzy na forum.

Jeżeli piszesz o diodzie:

image.thumb.png.3e8d0bba819b270da45071a0a0f6d930.png

to nazywa się to "flyback diode", dioda ta służy zabezpieczeniu układu - umożliwia przepływ prądu wyindukowanego na cewce.

13 godzin temu, nnii napisał:

Nie chodzi mi o przekaźnik w arduino

Właśnie najwięcej zyskuje na tym Arduino, a konkretnie tranzystor który steruje cewką, Z kursu:

Cytat

Dioda D1 jest w tym układzie konieczna i powinna zostać przylutowana możliwie blisko przekaźnika. Chroni ona tranzystor przed zniszczeniem podczas wyłączania cewki przekaźnika. Jest to spowodowane istnieniem omawianego już zjawiska samoindukcji, które powoduje, że odłączana cewka generuje impuls wysokiego napięcia o polaryzacji przeciwnej do tego, które było wcześniej przyłożone. W czasie normalnej pracy dioda D1 jest zatkana i otwiera się tylko pod wpływem tego impulsu, dzięki temu zabezpiecza cały układ.

 

Edytowano przez Gieneq
  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
(edytowany)

Witam!

Nie mogę zrozumieć, dlaczego dioda D1 jest połączona z przekaźnikiem równolegle, a nie szeregowo?

Bo jeśli po wyłączeniu przekaźnika indukcja zmieni chwilowo kierunek przepływu prądu, to łatwiej będzie mu się cofnąć bezpośrednio do węzła, zamiast na około przez diodę?

Byłbym bardzo wdzięczny za wytłumaczenie, bo nie daje mi to spokoju 🙂

Edytowano przez pawlok1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

@pawlok1 Sytuacja gdy sterujesz przekaźnikiem przy pomocy przycisku jest dość rzadka i służy głównie nauce. W poprzednich częściach kursu elektroniki miałeś informacje o tranzystorach, że służą np. do sterowania jakimiś obciążeniami. O ile obciążenie jest "zwykłe" jak opornik, LED to jest ok, ale jak ma charakter indukcyjny (czyli jakiś silnik, cewka) to już jest gorzej, bo potrafią po wyłączeniu coś wyindukować.

W układach z Arduino o których możesz poczytać np. w 2 części kursu, jest taki klucz tranzystorowy, który steruje innym urządzeniem i właśnie taki klucz zastępuje przycisk, który masz teraz w tym układzie. Wtedy dioda nabiera większego sensu, bo prąd jaki może się wyindukować nie uszkodzi tego tranzystora. Oczywiście możesz zapytać "A co gdy dam diodę pomiędzy klucz a cewkę?". Lepiej jest dać diodę równolegle i pozwolić, żeby prąd sobie popłynął - nie będzie wprowadzony spadek napięcia na diodzie. Nie będzie też ciągle płynął prąd przez diodę i ją rozgrzewał.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
(edytowany)

Nie rozumiem jak dioda 1N4148 chroni układ i czemu jest ona potrzebna.

Nawet nie wiem jak zadać jakieś pytanie bo tego nie czuję.

W układzie stabilizator - przekaźnik

obraz.thumb.png.11f5d7661a074a136dd70859d6570df7.png

Gdy zwieramy + ze stabilizatora (styk nr 3) z elektromagnesem/cewką w przekaźniku (poprawcie mnie jak mylę teraz nazwy) elektrony przemieszczają się z + do -, czyli ze stabilizatora przez cewkę w przekaźniku do - na baterii. Poruszają się one z napięciem 5V. Gdy odłączamy stabilizator od cewki mamy do czynienia ze zjawiskiem samoindukcji cewki - czyli teraz wygeneruje ona impuls który będzie miał odwrotny kierunek czyli wcześniej ładunki przemieszczały się z E(up)/A do E(down)/B, a teraz przez chwilę będą poruszać się z E(down)/A do E(up)/B. Tylko nie wiem co tu robi D1.

Trochę bardziej rozumiem jej sens na drugim schemacie

obraz.thumb.png.fa1d799c54f4d3243aa6c4e6734e29f2.png

Tylko z jakiegoś powodu nie wiem czemu jest ona podłączono równolegle do cewki, skoro ma chronić tranzystor to czy nie powinna być umieszczona szeregowo pomiędzy B przekaźnika a C tranzystora?

Chyba nie rozumiem zdania:

Cytat

samoindukcji, która sprawia, że odłączana cewka generuje impuls wysokiego napięcia o polaryzacji przeciwnej do tego, które było wcześniej przyłożone

Być może musi mi się to "ułożyć w głowie", ale jeśli ktoś może mi to chociaż trochę rozjaśnić lub inaczej wytłumaczyć to będę wdzięczny.

Edytowano przez szakal11

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

@szakal11 temat ten jest dość często poruszany w tym wątku - zerknij chociażby na to co pisałem kilka wpisów wyżej.

Dioda zabezpiecza tranzystor w ten sposób, że umożliwia rozładowanie cewki, gdy wyindukowany (wytworzony na cewce) prąd płynie przez diodę. Kierunek płynącego prądu jest taki sam jak tego, który przed wyłączeniem zasilania płynął w obwodzie. Różnica jest taka, że nie ma teraz wysokiego potencjału na "górze schematu układu" i dioda ma teraz prawo w czymś działać.

Jest ona teraz przyłożona pomiędzy potencjałem dodatnim i ujemnym cewki (takiego małego generatora prądu) i prąd z cewki przez nią płynie, aż do zaniku napięcia.

Dlaczego tak jest lepiej, niż gdyby odciąć tranzystor diodą w szeregu?

  • nie ma spadku napięcia na diodzie,
  • pobór prądu przez cewkę jest znaczny, mała dioda się przegrzeje,
  • nie pomoże to rozładować odciętą cewkę - dojdzie to wolniej w wyniku strat w cewce.
  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

@Gieneq Dzięki za wytłumaczenie. Posty czytałem, niewiele jednak mi rozjaśniły. Dopiero teraz coś świta. Jeśli dobrze rozumiem to jeśli D1 zastąpiłbym Diodą LED z rezystorem, to zacznie ona świecić przez chwilę dopiero po odłączeniu zasilania na cewce, aż do rozładowania napięcia na cewce?

Czy w takim razie w pierwszym układzie dioda jest konieczna? Co ona "chroni"? Bo w drugim układzie zaczynam rozumieć jak chroni tranzystor. W momencie odcięcia + na A dioda się odblokowuje bo jest tam -, i + z B zostanie "przechwycony i zużyty" przez D1 i w ten sposób nie trafi na tranzystor.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, szakal11 napisał:

Jeśli dobrze rozumiem to jeśli D1 zastąpiłbym Diodą LED z rezystorem, to zacznie ona świecić przez chwilę dopiero po odłączeniu zasilania na cewce, aż do rozładowania napięcia na cewce?

W zrewidowanym kursie elektroniki poziom 1 został dodany dokładnie ten przykład. Tak właśnie będzie.

Jeżeli nie ma w układzie żadnych wrażliwych elementów to może nic sie nie stać, może też nic się nie stać jak będzie tam tranzystor, ale dobrze jest wypracować sobie dobre nawyki. Podobnie jak nie zawsze kondensator filtrujący zasilanie jest potrzebny, ale sam miałem ostatnio sytuację, gdzie zastanawiałem się dlaczego układ dziwnie miga... resetował się co chwilę.

Dodanie diody to prosty sposób na uniknięcie problemów i np. w modułach przekaźnika z Ali itp. znajdziesz diodę SMD.

Żeby lepiej to zrozumieć możesz uznać, że zatkany tranzystor to rozwarcie, a w sytuacji gdy część układu sobie wisi to zasilanie podłączone do przekaźnika i diody nie ma większego sensu. Wtedy wyobraź sobie, że cewka to tymczasowe źródło zasilania, które generuje prąd stąd napięcie i płynie ono tam gdzie może - przez diodę.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Gieneq napisał:

Jeżeli nie ma w układzie żadnych wrażliwych elementów to może nic sie nie stać, może też nic się nie stać jak będzie tam tranzystor, ale dobrze jest wypracować sobie dobre nawyki.

Też mam takie podejście. Pytanie o sens diody w pierwszym układzie było bardziej teoretyczne by zrozumieć problem.

1 godzinę temu, Gieneq napisał:

W zrewidowanym kursie elektroniki poziom 1 został dodany dokładnie ten przykład. Tak właśnie będzie.

W takim razie wrócę do niego w ten weekend bo przerabiałem tą lekcję ale krótko przed jej edycją i tego przykładu nie robiłem na 100%. Ale to może nawet i lepiej, że w jakimś stopniu sam doszedłem do zrozumienia problemu.

Dzięki za pomoc, na pewno wrócę do tej lekcji przed przystąpieniem do kursu elektroniki 2.

  • Lubię! 2

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Anonim
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...