Skocz do zawartości
Robomaticon

[Konkurs] Robomaticon 2011 (Minisumo, MicroMouse, Linefollower, Freestyle)

Pomocna odpowiedź

Oj nie chodzi o to, żeby pokazać na co kogo stać 🙂 Inferno bardzo dobrze, radzi sobie na torze, bardzo rzadko wypada z trasy, ale z innymi robotami jest różnie. Mi zwyczajnie zależy na fajnej rywalizacji, myślę w tym momencie o naszych konkurentach. Napisałem o śmignięciu trasy, czyli jej przejechaniu (w domyślę zgodnie z regulaminem).

Jednocześnie można założyć, że nasz konkurs polega na sprawniejszym doborze nastaw na podstawie jednego przejazdu i szybkim dostosowywaniu się do warunków.

Łatwo Ci powiedzieć. Każdy, ale dosłownie każdy tor jest inny (mam na myśli nawierzchnie)... my zmieniamy oponki w robocie, dostosowujemy ustawienia, prędkość etc... mimo doświadczenia niekoniecznie wygląda to tak jakbyśmy chcieli.

po pierwsze, my jako organizatorzy musimy to wszystko zmieścić w czasie, po drugie, musimy zrobić to tak, żeby wszystko było atrakcyjne dla widzów.

Ja to oczywiście rozumiem. Ja przekazuje swoje uwagi jako zawodnik, ze swojej perspektywy.

Co do linefollowera to nie wiem, czy nasz linefollower wyciąga takie prędkości - wydaje mi się że nie - ale jakie to ma znaczenie?

Ma to takie znaczenie, że nie macie wyobrażenia jak statystyczny dobry linefollower (Wonsz, Gienek, Hurricane etc.) zachowuje się na torze. Trochę kurzu, jakiś piasek i już gołym okiem w połowie trasy widać, że robot łapie poślizgi.

A co do tych dwóch przejazdów to nie rozumiem dokładnie tego, że jest zdecydowanie za mało. Oglądając wyniki chociażby ostatego T-BOTa widzę, że u większości LF trzeci przejazd albo nic już nie pomógł, albo jedynie w niewielkim stopniu poprawił czas.

No widzisz, łatwo wyciągać wnioski 🙂 Nie wypowiadam się w imieniu innych finalistów, ale nas pierwszy przejazd był mega ryzykowny (celowo)... gdybyśmy go przejechali to mielibyśmy dużo lepszy czas... następne były już trochę zachowawcze - taka taktyka.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Oglądając wyniki chociażby ostatego T-BOTa widzę, że u większości LF trzeci przejazd albo nic już nie pomógł, albo jedynie w niewielkim stopniu poprawił czas.

Polecam przejrzeć wyniki z eliminacji, ten "niewielki stopień" często decyduje o ostatecznej pozycji, gdzie czasy różnią się o setne sekundy. Trasa finałowa na T-bocie jest bardzo specyficzna, ciasna i kręta, ale na innych zawodach trasy finałowe są prostsze i różnice między czasami są znikome. Ten trzeci przejazd może wtedy zadecydować o wskoczeniu na pudło bądź skończeniu poza nim.

Łatwo Ci powiedzieć. Każdy, ale dosłownie każdy tor jest inny (mam na myśli nawierzchnie)... my zmieniamy oponki w robocie, dostosowujemy ustawienia, prędkość etc... mimo doświadczenia niekoniecznie wygląda to tak jakbyśmy chcieli.

W końcu FTL to wyścigi, jak w F1 czy WRC. Każdy tor/odcinek jest inny i trzeba dostosować pojazd. Im dalej tym trudniej, jak najszybsze roboty jeździły 1m/s to nikt nie myślał o oponkach czy nawierzchni, teraz roboty jeżdżą ponad 2m/s więc bierze się pod uwagę inne czynniki. Doświadczenie wam się przyda, bo przypuszczam że będzie coraz trudniej. No chyba że nie mam racji i FTL będzie sie odbywało w szklanych sterylnych laboratoriach, a każda nawierzchnia będzie podlegać kontroli jakości.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Przyznam się, że ja osobiście bym te wszystkie Twoje wątpliwości rozwiązał jednym sposobem - dałbym uczestnikom np. jedną godzinę na testowanie toru na osobności jak chcecie "w kolejce" po jednym przejeździe (zakładam że linefollowerów będzie ok. 15, góra 20), a później na zawodach mielibyście już po dwa przejazdy w dwie strony. W tym czasie byłyby np. rozgrywane zawody inne zawody, albo generalnie wszystko by się zaczęło trochę później. Myślę, że to by wypaliło i przy okazji widzowie by już widzieli roboty "w pełni gotowości" i by wszystko przebiegało w fajnej atmosferze 😉

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

To też nie jest głupie rozwiązanie. Ważne jest to, żeby dać wszystkim równe szanse. Za czasów jak ja startowałem w FTL to drażniło mnie nie trzymanie się regulaminu, szczególnie godzin eliminacji, jeszcze 5 min, jeszcze 10min, potem były sytuacje że roboty startowały 20min po zakończonych eliminacjach 😕 Dochodziło do absurdów że kolo jak już był wezwany 3 raz do startu to przyszedł z robotem na tor i tam go skręcał. Dlatego właśnie mnie się podoba ten system o którym pisałem, każdy jeździ ile chce i wygrywa faktycznie najlepszy robot, a nie ten co miał szczęście. Z tym że to jest chyba najbardziej pracochłonny system dla organizatorów, bo cały czas trzeba mierzyć czasy i uzupełniać tabelę, jest to pewnie męczące.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Z tym że to jest chyba najbardziej pracochłonny system dla organizatorów, bo cały czas trzeba mierzyć czasy i uzupełniać tabelę, jest to pewnie męczące.

Tak, ale jest to najbardziej widowiskowe, bo cały czas się coś dzieje na torze. Przy nieograniczonej liczbie przejazdów wygra i tak najlepszy robot, a organizatorzy wpisują najszybszy czas, więc jeśli się nie poprawiło poprzedniego to i nie ma co wpisywać. Taki system był w ubiegłym roku w Gdańsku na zawodach i przez cały czas coś się działo.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Tak, ale jest to najbardziej widowiskowe, bo cały czas się coś dzieje na torze. Przy nieograniczonej liczbie przejazdów wygra i tak najlepszy robot, a organizatorzy wpisują najszybszy czas, więc jeśli się nie poprawiło poprzedniego to i nie ma co wpisywać. Taki system był w ubiegłym roku w Gdańsku na zawodach i przez cały czas coś się działo.

Hmmmm... tutaj mnie zaskoczyliście z tą widowiskowością, gdyż mi się właśnie wydawało, że lepiej "skupić" najbardziej interesujące przejazdy w czasie ok. 1h, niż przez kilka godzin obserwować różne to przejazdy i nie wiedzieć przy okazji, kiedy coś się ciekawego zacznie. Chyba że, jak będziemy mieć więcej robotów, to zrobimy jakieś eliminacje typu "zdobądź minimum w godzinę" (takie nawiązanie do minimalnego czasu w biegu lub pływaniu na IO 😃), później będzie jakiś taki oficjalny "półfinał" z zakwalifikowanymi robotami (i wtedy będzie, jak to mówicie, system lekko niesprawiedliwy, ale za to "rasowy" i czysto turniejowy system 2 lub 3 przejazdów) i później już będzie na tej samej zasadzie finał dla top 4 lub top 3 na torze finałowym (wcześniej oczywiście jakiś mały trening by był, żeby się zapoznać z trasą). Być może trochę przekombinowałem, ale próbuję się wczuć w siebie jako widza i to mi by chyba najbardziej pasowało. Ale być może się mylę, nie zaprzeczam.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj na moim wydziale pojawił się plakat konkursu 🙂 Fajnie, że zawczasu myślicie o takich rzeczach 🙂 Tak trzymać! 🙂

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Mam pytanie do organizatorów. Wiem że trochę na wyrost, ale mamy taki pomysł, aby wystąpić pod wspólną nazwą koła naukowego. Jest nas trochę z Krakowa, robotów też mamy niemało. Chodzi o konkretną informację, nazwa kogo lub czego będzie widniała na dyplomach? Czy dyplom będzie dla robota, czy dla lidera grupy, czy też dla wszystkich członków drużyny? Proszę o konkretne informacje. Od tego będzie zależała forma w jakiej będziemy się rejestrować na konkurs (osobno czy razem pod jedną nazwą).

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Wiecie co, jedyne czego możemy się czepiać to tego, że jedna zarejestrowana drużyna zgłasza za dużo robotów do tej samej konkurencji np. 3 lub więcej line followerów itp. Bo to by nie wyglądało ok w razie jakbyście by byli tymi trzema robotami w czołówce, chodzi mi o wręczenie nagród itp. Wtedy lepiej by było jakbyście podzielili się na jakieś zespoły. A tak to nie mamy specjalnych wymagań odnośnie formy rejestracji.

Co do dyplomów to jeszcze nic o nich nie wiem konkretnego, ale myślę że to nie będzie dla nas problem napisać dyplomy dla indywidualnych graczy (chyba, że jest was jakoś bardzo dużo to zrobimy jakiś dla koła ew. jeszcze jakieś dla szefa zespołu, nie wiem) - myślę, że tak to powinno wyglądać. Ja osobiście jetem przeciwnikiem dawania dyplomów "robotom", myślę że większość naszego zespołu też.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Pojawiła się propozycja trasy finałowej do linefollowerów:

Co o niej sądzicie? Zastanawiam się, czy nie jest ona troszeczkę za trudna, jednak należy wziąć pod uwagę, że będzie się na niej "ścigać" czołówka konkurencji ;]

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiam się ilu się wyłoży na kółku 😉

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Strasznie pokomplikowana ta trasa IMO, Można napisać program, żeby ten pierwszy mały "przebieg prostokątny" robot po prostu olał i pojechał na wprost, ale potem ten "przebieg trójkątny" z kolei może wprowadzić niezły zamęt - jeśli robot chciałby go pokonać jak pierwszy fajne problemy by były. A jeśli miałby pokonać cala trasę na 100%, to nie spodziewajcie się zbyt szybkich robotów 😉

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

O tym programowym "olaniu" przebiegu prostokątnego też pomyślałem - według mnie dużo może zależeć od tej "sinusoidy" mniej więcej na środku trasy

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Już sobie wyobrażam przegubowce na tym czymś na lewo od startu 😉 Weźcie pod uwagę, że gdy ktoś chciałby przejechać trasę dokładnie to teoretycznie powinien robić na każdym tym wzorku zakręty - a nie wydaje mi się, aby nasze roboty były wielkości dwóch pudełek od zapałek 😉 (inne się tam raczej nie wyrobią).

Trasa będzie wyklejana czy malowana? Bo malować na komputerze to sobie łatwo, ale jak przyjdzie to wyklejać... to będzie masakra 😉 Zobaczycie jak się będzie taśma rozciągała i odklejała, nie zrobicie tak małych zakrętów.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Robomaticon, widzę, że macie jednakowe ambicje jak koledzy z Bionikalii. Sugeruję przeczytanie tego wątku na diodzie.

Osobie, która zaproponowała taką trasę powiedz żeby spróbowała wykleić taśmą którykolwiek kawałek z tych zygzaków. Jak wyklei i szerokość taśmy wszędzie będzie około tych 19mm i taśma nie odklei się od podłoża pod wpływem naprężeń przez kilka godzin to ja osobiście nie mam nic przeciwko takiej porażce.

PS. Widać od razu, że osoba, która to projektowała, nigdy w życiu nie wystawiła żadnego lfr'a do zawodów. Czy tak trudno spojrzeć, jakie były trasy na innych zawodach. Przecież jest na diodzie masa zdjęć i filmów. Nie starajcie się na siłę udziwniać.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Anonim
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...