Skocz do zawartości

Ujednolicenie startu robota minisumo na zawodach


Pomocna odpowiedź

BlackJack, nie zrozumiałeś mnie. Co do odłączenia odbiornika chodziło mi o to, że po odebraniu sygnału startu robot może go już ignorować, więc go nie zakłócisz. Jedyny krytyczny moment byłby między włączeniem robota a komendą startu.

unkt a => niczego to w tej materii nie zmienia, odbiornik to odbiornik, kwestia oprogramowania i drugiego ukrytego pilota, który mogę mieć (lub pomocnik) w kieszeni.

Równie dobrze teraz można by narobić niezłego zamieszania wbijając na zawody z pilotem 36kHz. Myślę że byłby to szczyt chamstwa i na dłuższą metę nic by nie dał idiocie który by to robił, bo wtedy obydwa roboty wystartowałyby wcześniej, ale w dalszym ciągu w jednakowym czasie.

[ Dodano: 04-12-2011, 15:13 ]

Jedyne sensowne rozwiązanie to fale radiowe, np. miniaturowe nadajniki odbiorniki na 433MHz + jakiś sprzętowy koder/dekoder jak HT12. Każdy sędzia ma swój pilot i dwa odbiorniki, o niepowtarzalnym kodzie wywołania, i kwestia zakłóceń przestaje istnieć.

Chyba nie wiesz o czym piszesz. Odbiorniki radiowe syfią już "od siebie" tak, że bez dość skomplikowanej filtracji programowej i sprzętowej nie wiem czy byłoby możliwe wystartowanie robotów jednocześnie.

I znowu dodatkowy moduł. A ja sobie nie życzę na przykład, żeby ktoś pakował w mojego robota jakieś swoje moduły, może mam za wysokie napięcie zasilania i je spalę, może wprowadza jakieś dodatkowe zakłócenia do elektroniki? Nie dość że nie ma gdzie ich upchnąć, to każde uszkodzenie elektroniki robota będzie można zwalić na moduł. Niech sobie każdy rozwiązuje po swojemu, mam 4 odbiorniki, nie problem dla mnie użyć na chwilę jednego do startowania, po co mam pakować jeszcze dodatkowy moduł.

Chodzi mi raczej o to że, aby jakiekolwiek rozwiązanie miało sens, to należało by je znormalizować.

Tzn.

1. Należało by opracować standard sprzętu i transmisji, właśnie po to aby pierwszy lepszy pilot na 36KHz nie narobił syfu na zawodach. Dla tego moim zdaniem IRed to ślepa uliczka, bo większość prostych radarów reaguje na sygnał o określonej nośnej, a nie dekoduje szyfrowane dane. Głownie po to aby się nie okazało że Poznań ma własne rozwiązanie, Kraków własne itd.

2. Należało by na podstawie tego standardu wprowadzić odpowiednie zmiany w regulaminie.

Ogólnie aby jakiekolwiek działania w tym kierunku nabrały sensu, należało by stworzyć i wprowadzić w życie ogólnokrajowe rozwiązanie. Inaczej szybko stanie się po prostu uciążliwe.

Chyba nie wiesz o czym piszesz. Odbiorniki radiowe syfią już "od siebie" tak, że bez dość skomplikowanej filtracji programowej i sprzętowej nie wiem czy byłoby możliwe wystartowanie robotów jednocześnie.

Nie czytasz całości, albo jej nie rozumiesz, Sprawdź sobie do czego służą kostki HT12D i ich bracia. Problem zakłuceń nie istnieje, przy stosowaniu sprzętowych układów kodowania-dekodowania.

Ale Ok rozumiem, po prostu nie pasuje ci wkładanie/podpinanie pod swojego robota, nie swojej elektroniki, tylko wtedy po co dyskusja o ujednolicaniu procedury startowej ?

Ale Ok rozumiem, po prostu nie pasuje ci wkładanie/podpinanie pod swojego robota, nie swojej elektroniki, tylko wtedy po co dyskusja o ujednolicaniu procedury startowej ?

Bo jest to możliwe bez wpinania dodatkowej elektroniki. Poza tym nie mówię że absolutnie żadne moduły, mówię że nie obowiązkowo.

Sprawdź sobie do czego służą kostki HT12D i ich bracia. Problem zakłuceń nie istnieje, przy stosowaniu sprzętowych układów kodowania-dekodowania.

Pisałem już pod kątem następnej "kostki" w robocie, więc mógłbym Ci w sumie odpisać:

Nie czytasz całości, albo jej nie rozumiesz

bo napisałem

Odbiorniki radiowe syfią już "od siebie" tak, że bez dość skomplikowanej filtracji programowej i sprzętowej

Chodzi mi o ostatni wyraz.

A może powód jest bardziej błahy. Przecież każdy bezprzewodowy system stratowania (a o takim tu mówimy jak by na to nie patrzeć) to pewne prawdopodobieństwo że ktoś będzie chciał go wykorzystać nie tylko do Startu robota, ale także manipulowania nim w czasie walki.
Życzę powodzenia przy ręcznym celowaniu robotem jeżdżącym ponad 1m/s w drugiego robota poruszającego się z tą samą prędkością 🙂

Moim zdaniem najsensowniejsze byłoby rozwiązanie: ustalony standard kodowania + do wyboru dla zawodnika, albo samodzielna budowa modułu jakkolwiek pasuje byleby działało, albo wyprowadzenie goldpinów do podpięcia modułu dostarczonego przez organizatora. Dodatkowo wprowadziłbym do regulaminu zapis mówiący, że odbiornik nie liczy się do wymiarów robota (może wystawać poza 10x10x10cm). Dzięki temu każdy mógłby dodać taki odbiorniczek do już zbudowanej i mocno upakowanej konstrukcji.

Przy okazji: czy tylko mi się wydaje, czy temperatura dyskusji na forum ostatnio coraz bardziej rośnie? 😉

A może po prostu wprowadzić wymóg do startowania bezprzewodowego, a sędzia będzie miał oba piloty i będzie startował roboty, a drugi będzie mierzył czas - każdy zastosuje co mu wygodnie, a sędzia będzie klikał jednocześnie.

A może po prostu wprowadzić wymóg do startowania bezprzewodowego, a sędzia będzie miał oba piloty i będzie startował roboty, a drugi będzie mierzył czas - każdy zastosuje co mu wygodnie, a sędzia będzie klikał jednocześnie.

Ktoś pewnie i tak się czepi, że może kliknąć nierówno :/

Z jednej strony zgadzam się, że powinien być ustalony jeden standard co do elementów i kodu do obioru sygnału z uniwersalnego pilota. Lecz z drugiej strony pokrzywdziłoby to niektórych zawodników, którzy mają już gotowe roboty i tylko poprawiają algorytmy. Jest rozwiązanie na doczepiane moduły, które mogłyby wystawać poza określone wymiary, lecz podczas zawodów kilka takich na pewno zostałaby zniszczonych.

I co tu wymyślić?

Przy okazji: czy tylko mi się wydaje, czy temperatura dyskusji na forum ostatnio coraz bardziej rośnie?

Też odnoszę takie wrażenie.

A może po prostu wprowadzić wymóg do startowania bezprzewodowego, a sędzia będzie miał oba piloty i będzie startował roboty, a drugi będzie mierzył czas - każdy zastosuje co mu wygodnie, a sędzia będzie klikał jednocześnie.

Pilot może być jednocześnie miernikiem czasu, więc jedno kliknięcie startuje roboty oraz stoper, a drugie, zatrzymuje stoper.

Mały wyświetlacz LCD i odpadnie problem:

Ktoś pewnie i tak się czepi, że może kliknąć nierówno :/
Hmm wyrazi ktoś opinie na temat mojego pomysłu, który przedstawiłem wyżej?

Można i tak, ale co do praktyki używania na zawodach, to niestety opinii wyrazić nie mogę 🙂

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...