Skocz do zawartości

Sprzedaję projekty DIY – a jak to wygląda od strony prawnej? - #2 Znak CE – co to jest i co się z tym wiąże


Wiadomość dodana przez Treker,

Uwaga od redakcji!

Pamiętaj, że w dziale "Artykuły użytkowników" pojawiają się wpisy, które napisali czytelnicy Forbota. Każdy może opublikować tutaj swój poradnik (również Ty). Nie oceniamy i nie weryfikujemy tych treści przed publikacją - szczególnie, gdy dotyczą tematów związanych np. z prawem lub medycyną. Jeśli widzisz błąd merytoryczny to zgłoś go w komentarzach - kulturalna i merytoryczna krytyka jest zawsze mile widziana. Pamiętaj jednak o Polityce Przyjaznego Forum.

Pomocna odpowiedź

(edytowany)

To nie jest prawda:

Dnia 1.04.2021 o 14:52, Kuba_k napisał:

Ciekawostka: jeśli łączność jest oparta wyłącznie na Wifi 5G, dyrektywa jej nie obejmuje, gdyż częstotliwości w niej zdefiniowane są poniżej 3GHz 😄

Dyrektywa obejmuje wszystkie częstotliwości poniżej 3000 GHz, więc WiFi 5G mieści się w niej bezproblemowo i zostaje jeszcze dużo zapasu.

Ostatnie zdanie z tego akapitu nie jest prawdą:

Dnia 1.04.2021 o 14:52, Kuba_k napisał:

2014/35/UE DYREKTYWA NISKONAPIĘCIOWA LVD

Dotyczy urządzeń pracujących w zakresie napięcia 50-1000V AC/DC i 74-1500V DC. Praktycznie do większości z urządzeń opartych na Raspberry Pi, Arduino, ESP, Pi Pico, Spresense itd., ta dyrektywa nie ma zastosowania. Wystarczy tylko aby zasilacz był oddzielnym peryferyjnym podzespołem, wtedy zamiast jego producentem stajemy dystrybutorem, czyli po prostu przerzucamy pełną odpowiedzialność ze znakiem CE na producenta który go wytworzył (czy też jego importera). W związku z tym dla własnego bezpieczeństwa lepiej kupować go od polskiego kontrahenta. Czyli w tym przypadku znak CE nie jest potrzebny.

1. W tym przypadku urządzenie podlega dyrektywie EMC i musi być oznakowane CE. Nie można więc napisać, że znak CE nie jest potrzebny!

2. Natomiast prawdą jest, że z racji niskiego napięcia zasilającego, powyżej opisane urządzenie nie podlega dyrektywie LVD (ale z zastrzeżeniem, że jeżeli urządzenie zawiera jakikolwiek komponent radiowy - np. radiomodem, WiFi, Blutooth itp. - to dyrektywa LVD dotyczy go, bez względu na wielkość napięcia zasilającego)!

Edytowano przez Rasel
Link to post
Share on other sites

Uważam że kolega @Kuba_k ma rację bo:

  1. Nikt nie wytknął mu błędu powołując się na przepisy.
  2. Nikt nie wytknął mu błędu powołując się na orzecznictwo w tych sprawach. Zupełnie jakby nie było kar a nawet pozwów za takie rzeczy.

A żeby zrobić te rzeczy nie trzeba łamać NDA.

Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale samochód musi spełniać CE? Jeśli tak, to założenie LPG może złamać zgodność. Tak samo tuning gdzie wymienia się cały silnik. W sumie to dodanie kolejnego głośnika czy zmiana radia może łamać CE. A chyba żaden komis samochodowy nie skończył źle przez to że sprzedał samochód który siał zakłóceniami mocniej niż powinien.
Co z inteligentnymi domami? Czy szafy sterownicze nie muszą spełniać CE? Każdy dom ma inną, a chyba nikt nie zabiera ton sprzętu to piwnic domów żeby zbadać szafy na zgodność CE. Podobny przypadek może być z instalacjami PV.
Ciągle są sprzedawane różne zestawy startowe, klony USBasp, modelarskie sterowniki BLCD. Znalazło by się coś bez CE.

Była jeszcze dyskusja o różnicy między hobbystą a nie hobbystą. Może wystarczy takie coś jak niska szkodliwość czynu, a jeśli komuś zegarek zaczyna świrować po włożeniu go do metalowej puszki, a nie powinien, to chyba jest to niska szkodliwość.

 

  • Lubię! 2
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Rasel napisał:

Dyrektywa obejmuje wszystkie częstotliwości poniżej 3000 GHz, więc WiFi 5G mieści się w niej bezproblemowo i zostaje jeszcze dużo zapasu.

Wytłumacz mi proszę jak 5GHz ma być poniżej 3GHz?!

10 godzin temu, Rasel napisał:
Dnia 1.04.2021 o 14:52, Kuba_k napisał:

2014/35/UE DYREKTYWA NISKONAPIĘCIOWA LVD

Dotyczy urządzeń pracujących w zakresie napięcia 50-1000V AC/DC i 74-1500V DC. Praktycznie do większości z urządzeń opartych na Raspberry Pi, Arduino, ESP, Pi Pico, Spresense itd., ta dyrektywa nie ma zastosowania. Wystarczy tylko aby zasilacz był oddzielnym peryferyjnym podzespołem, wtedy zamiast jego producentem stajemy dystrybutorem, czyli po prostu przerzucamy pełną odpowiedzialność ze znakiem CE na producenta który go wytworzył (czy też jego importera). W związku z tym dla własnego bezpieczeństwa lepiej kupować go od polskiego kontrahenta. Czyli w tym przypadku znak CE nie jest potrzebny.

1. W tym przypadku urządzenie podlega dyrektywie EMC i musi być oznakowane CE. Nie można więc napisać, że znak CE nie jest potrzebny!

2. Natomiast prawdą jest, że z racji niskiego napięcia zasilającego, powyżej opisane urządzenie nie podlega dyrektywie LVD (ale z zastrzeżeniem, że jeżeli urządzenie zawiera jakikolwiek komponent radiowy - np. radiomodem, WiFi, Blutooth itp. - to dyrektywa LVD dotyczy go, bez względu na wielkość napięcia zasilającego)!

Ad. 1. Cytujesz akapit dotyczący dyrektywy LVD i odnosisz się do dyrektywy EMC. Coś chyba nie tak.

Ad. 2. Wskaż dokładny artykuł z dyrektywy 2014/35/UE, który odnosi się do (jak wskazałeś) zastrzeżenia o komponentach radiowych. Chętnie poczytam.

Jeśli zarzucasz mi mijanie się z prawdą, warto przeczytać cały tekst ze zrozumieniem. Z tego co widzę, nie traktujesz opisu każdej z dyrektyw jako oddzielnego tematu, a tak należy to czytać. Tak działa prawo, najpierw czytasz źródła aby sprawdzić przesłanki, a na samym końcu dokonujesz interpretacji, które przesłanki dotyczą konkretnej, badanej, sprawy.

 

3 godziny temu, Harnas napisał:

Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale samochód musi spełniać CE? Jeśli tak, to założenie LPG może złamać zgodność. Tak samo tuning gdzie wymienia się cały silnik. W sumie to dodanie kolejnego głośnika czy zmiana radia może łamać CE. A chyba żaden komis samochodowy nie skończył źle przez to że sprzedał samochód który siał zakłóceniami mocniej niż powinien.

Z samochodami sprawa jest bardziej skomplikowana, każdy z elementów ma znaczek CE (powinieneś mieć go nawet na kierunkowskazach) oraz dodatkową homologację dopuszczającą do wykorzystywania w pojazdach poruszających się po drogach. Natomiast pamiętajmy, że jest to zupełnie inna liga przepisów w porównaniu do projektów DIY 😉

3 godziny temu, Harnas napisał:

Co z inteligentnymi domami? Czy szafy sterownicze nie muszą spełniać CE? Każdy dom ma inną, a chyba nikt nie zabiera ton sprzętu to piwnic domów żeby zbadać szafy na zgodność CE. Podobny przypadek może być z instalacjami PV.

Muszą mieć oznakowanie CE lub też w przypadku braku możliwości naniesienia oznakowania na produkcie, stosowną adnotację w dokumentacji dostarczanej wraz z produktem. Natomiast jest to nadal inny produkt niż opisywany w artykule. 

 

3 godziny temu, Harnas napisał:

Ciągle są sprzedawane różne zestawy startowe, klony USBasp, modelarskie sterowniki BLCD. Znalazło by się coś bez CE.

To, że ktoś sprzedaje, nie znaczy, że powinien to robić. Natomiast kontrole rzeczywiście zdarzają się bardzo rzadko i to głównie w zakresie zabawek dla dzieci. Nie słyszałem aby UOKiK, IH czy UKE, dokonywała kontroli wśród hobbystów. Raczej są to produkty wprowadzone na rynek w dużej skali.

Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Kuba_k napisał:
11 godzin temu, Rasel napisał:

Dyrektywa obejmuje wszystkie częstotliwości poniżej 3000 GHz, więc WiFi 5G mieści się w niej bezproblemowo i zostaje jeszcze dużo zapasu.

Wytłumacz mi proszę jak 5GHz ma być poniżej 3GHz?!

3000 GHz = 3 THz, nie 3GHz, gdyby czepiać się "języka pisanego".

Jaka wartość jest ostatecznie w dyrektywie 3 GHz czy 3000 GHz?

Link to post
Share on other sites

Nie wiem, czy chodzi o akt prawny znajdujący się np. tutaj: https://eur-lex.europa.eu/legal-content/pl/TXT/?uri=CELEX%3A32014L0053 (źródło) - jeśli tak (i jeśli rozmowa toczy się właśnie o tym fragmencie), to wymieniona jest tam wartość 3000GHz; czyli 3THz (co napisał już Kolega @Zealota) 🙂

Cytat

4) „fale radiowe” oznaczają fale elektromagnetyczne o częstotliwościach niższych niż 3 000 GHz, rozchodzące się w przestrzeni bez pomocy sztucznego przewodnika;

 

Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Zealota napisał:

3000 GHz = 3 THz, nie 3GHz, gdyby czepiać się "języka pisanego".

Jaka wartość jest ostatecznie w dyrektywie 3 GHz czy 3000 GHz?

O cholera! Racja! Rzeczywiście jest to mój błąd interpretacyjny. Czytałem ten element pięć razy podczas pisania i nie mogłem pojąć dlaczego taką lukę zostawili, a tu jak widać po prostu źle odczytałem jednostki. 

Zwracam honor, trzeba to wykreślić z artykułu bo rzeczywiście to może wprowadzić w błąd.

Link to post
Share on other sites
Dnia 1.04.2021 o 14:52, Kuba_k napisał:

Aby rozróżnić czy jesteśmy hobbystą-amatorem, czy też jest to działalność handlowa, musimy wziąć pod uwagę cel w jakim dany przedmiot powstaje. Jeśli wykonujesz go dla siebie, ale później chcesz go odsprzedać, nie podchodzi to pod działalność handlową. Jeśli natomiast produkujesz dany przedmiot tylko w celu jego sprzedaży, jest to jak najbardziej przesłanka do zastosowania dyrektywy, niezależnie czy prowadzimy działalność gospodarczą czy nie.

Poprawiłem tekst. Dodałem ten akapit oraz usunąłem informację o Wifi 5G

  • Lubię! 1
Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Kuba_k napisał:

Jeśli zarzucasz mi mijanie się z prawdą, warto przeczytać cały tekst ze zrozumieniem.

Ja w swoim poprzednim poście nie zarzucam Ci Kolego, jak to eufemistycznie określiłeś, mijania się z prawdą. Ja wprost stwierdzam, że w miejscach o których wspomniałem piszesz nieprawdę!

8 godzin temu, Kuba_k napisał:

Ad. 1. Cytujesz akapit dotyczący dyrektywy LVD i odnosisz się do dyrektywy EMC. Coś chyba nie tak.

W ostatnim zdaniu wspomnianego akapitu twierdzisz, że jeżeli urządzenie nie podlega dyrektywie LVD, to w takim przypadku znak CE nie jest potrzebny. Czy nadal podtrzymujesz to fałszywe twierdzenie? Czy też zgodzisz się ze mną, że skoro dane urządzenie podlega innym dyrektywom (np. EMC, RED, Medycznej lub Maszynowej), to znak CE jest konieczny?

8 godzin temu, Kuba_k napisał:

Ad. 2. Wskaż dokładny artykuł z dyrektywy 2014/35/UE, który odnosi się do (jak wskazałeś) zastrzeżenia o komponentach radiowych. Chętnie poczytam.

Takie stwierdzenie nie jest ujęte w dyrektywie LVD (czyli 2014/35/UE), lecz w dyrektywie radiowej RED (czyli 2014/53/UE). Bardzo proszę, poniżej zamieszczam cytat z dyrektywy radiowej RED, odnoszący się do wspomnianej kwestii: 

"Artykuł 3

Zasadnicze wymagania

1.   Urządzenia radiowe są konstruowane w taki sposób, aby zapewnić:

a) ochronę zdrowia i bezpieczeństwa osób i zwierząt domowych oraz ochronę mienia, w tym również realizację celów odnoszących się do wymagań dotyczących bezpieczeństwa zawartych w dyrektywie 2014/35/UE, ale bez zastosowania limitu napięcia elektrycznego;"

Link to post
Share on other sites
(edytowany)

A pamiętajmy jeszcze, że nie tylko mamy RoHS , czyli zastosowanie odpowiednich materiałów, ale też WEEE, czyli między innymi obowiązek przyjmowania zepsutych czy wyrzucanych egzemplarzy i ich odpowiednia utylizacja, co w przypadku jednoosobowej działalności jest pewnym problemem organizacyjnym.

Edytowano przez deshipu
pomieszałem RoHS z WEEE
Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, deshipu napisał:

ale też WEEE, czyli między innymi obowiązek przyjmowania zepsutych czy wyrzucanych egzemplarzy i ich odpowiednia utylizacja

Wydaje mi się (o WEEE tylko zahaczyłem i przekazałem koleżance), że tam nie jest tak źle. Część wymogów całego dokumentu nie dotyczy małych podmiotów, a część można scedować na wyspecjalizowaną eko-organizację (w sensie zapłacić haracz). W każdym razie - z tego co pamiętam - przy niedużym wolumenie (który liczony jest od masy tak w ogóle) tam nie ma wielkiego ścisku pośladków na szczęście.

Albo coś przeoczyłem i smutni panowie dopiero zapukają 😄

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Rasel napisał:

Takie stwierdzenie nie jest ujęte w dyrektywie LVD (czyli 2014/35/UE), lecz w dyrektywie radiowej RED (czyli 2014/53/UE).

No właśnie, a odnosiłeś się do dyrektywy LVD. O dyrektywie RED piszę w innym miejacu artykułu. 

Reasumując, to ty mijasz się z prawdą 😉

Link to post
Share on other sites
26 minut temu, Kuba_k napisał:

No właśnie, a odnosiłeś się do dyrektywy LVD. O dyrektywie RED piszę w innym miejacu artykułu. 

 

Nie chcę mi się czytać REDa, ale @Rasel może mieć rację. Spróbuję tak łopatologicznie:

  1. Jak zasilasz pacjenta z zewnętrznego zasilacza to wyłączasz się z LVD. Pełna racja, może oprócz niefortunnego sformułowania, że CE nie jest potrzebny. Lepsze byłoby właśnie "wyłączenie spod dyrektywy", bo przecież urządzenie może podlegać pod inne CEowe przepisy, o czym niżej.
  2. Jeśli robisz radyjko do podlegasz pod REDa, bo tak.
  3. I teraz klucz - jeśli podlegasz pod REDa to z automatu podlegasz pod LVD, nawet jeśli zasilasz się z zasilacza. Dlaczego? Bo tak mówi RED.
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, lukaszjedrasiak napisał:
  • Prawo "elektryczne/elektroniczne" (EMC, LVD, RoHS) nie rozróżnia hobbysty od profesjonalisty, a zamiast tego używa pojęć typu "wprowadzenie do obrotu" czy "udostępnienie na rynku". Oznacza to że - nieważne czy mówimy o jednej sztuce, czy seryjnej produkcji - oferując komuś produkt elektryczny/elektroniczny musisz być zgodny z tymi dyrektywami. I nie ma znaczenia, czy produkt sprzedajesz czy rozdajesz za darmo. Co innego faktyczne hobby, czyli rzeźbienie elektroniki w domu na własny użytek - tu jest wolna amerykanka (z jakimś ograniczeniem na częstotliwościach radiowych, ale tym się nie interesowałem akurat).

To jest podstawowy błąd interpretacyjny jaki obserwuje w internetowych artykułach. Pamiętaj, że dyrektywy które przywołujesz są jedynie przepisami wykonawczymi do rozporządzenia PE i Rady WE 768/2008/WE. Dlatego też musisz korzystać z definicji w niej zawartych, a art 3 pkt 1:

Cytat

„udostępnienie produktu na rynku” oznacza każde dostarczenie produktu w celu jego dystrybucji, konsumpcji lub używania na rynku wspólnotowym w ramach działalności handlowej, odpłatnie lub nieodpłatnie;

Czyli określone są jasne przesłanki kiedy udostępniamy produkt na rynku:

- gdy dostarczamy produkt w celu jego dystrybucji

- gdy dostarczamy w celu konsumpcji

- gdy dostarczamy w celu używania w ramach działalności handlowej

Do tych przesłanek w żaden sposób nie odnosi się działalność hobbystyczna, nie nastawiona na handel. To czy później sprzedasz dany produkt to twoje prawo i nikt go nie ogranicza. Gdzie to jest opisane? A w kolejnej definicji, czyli art 2 pkt 3:

Cytat

„producent” to każda osoba fizyczna lub prawna, która wytwarza produkt lub która zleca zaprojektowanie lub wytworzenie produktu i oferuje ten produkt pod własną nazwą lub znakiem towarowym;

Będąc hobbystą raczej nie zależy ci na nazwie produktu, a o znaku towarowym możesz zapomnieć. Dlatego też nie możesz być postrzegany jako producent w myśl powyższego rozporządzenia.

1 godzinę temu, lukaszjedrasiak napisał:

Kontrole pod kątem EMC są rzadkością - to fakt z którym trudno dyskutować. Większość hobbystów po prostu olewa temat, nie CEuje swoich wyrobów i żyje. Ale wyobraź sobie sytuację, że wyprodukowałeś urządzenie, które nacisnęło na odcisk np. Siemensowi i podbiera mu rynek.

Wtedy nie jesteś już hobbystą, tylko graczem na rynku i artykuł cię nie dotyczy. Naprawdę rozgraniczmy postrzeganie pasjonatów jako przedsiębiorców, bo to tylko dzieciakom wodę z mózgu robi.

1 godzinę temu, lukaszjedrasiak napisał:

Podsumowując - próbując opylać na rynku swój DIY budzik jesteś niestety traktowany jak wielka korporacja

Nie jest to takie proste, ponieważ sprzedając oddzielnie projekt i przyjmując umowę zlecenie na wykonanie przedmiotu wg takiego projektu, całkowicie omijasz te dyrektywy 😉

1 godzinę temu, deshipu napisał:

A pamiętajmy jeszcze, że nie tylko mamy RoHS , czyli zastosowanie odpowiednich materiałów, ale też WEEE, czyli między innymi obowiązek przyjmowania zepsutych czy wyrzucanych egzemplarzy i ich odpowiednia utylizacja, co w przypadku jednoosobowej działalności jest pewnym problemem organizacyjnym.

Tutaj akurat nie jest to problemem, bo robisz to samo co przy RoHS, czyli jak dostajesz zwrot to rozbierasz na elementy pierwsze i zwracasz dostawcy od którego kupiłeś podzespoły. 

Link to post
Share on other sites
10 minut temu, lukaszjedrasiak napisał:

Nie chcę mi się czytać REDa,

 

10 minut temu, lukaszjedrasiak napisał:

. Dlaczego? Bo tak mówi RED.

Coś mi tu nie gra 😉

12 minut temu, lukaszjedrasiak napisał:

Jak zasilasz pacjenta z zewnętrznego zasilacza to wyłączasz się z LVD. Pełna racja, może oprócz niefortunnego sformułowania, że CE nie jest potrzebny. Lepsze byłoby właśnie "wyłączenie spod dyrektywy", bo przecież urządzenie może podlegać pod inne CEowe przepisy, o czym niżej.

Taka jest konstrukcja artykułu, analizuje poszczególne dyrektywy oddzielnie, aby łatwiej było to zrozumieć. Mógłbym dodać "co do zasady" i sporo bełkotu dupochronowego ale miało to być maksymalnie proste. Dlatego jest taka konstrukcja artykułu i w podsumowaniu masz wszystko wyjaśnione.

Link to post
Share on other sites
Zarejestruj się lub zaloguj, aby ukryć tę reklamę.
Zarejestruj się lub zaloguj, aby ukryć tę reklamę.

jlcpcb.jpg

jlcpcb.jpg

Produkcja i montaż PCB - wybierz sprawdzone PCBWay!
   • Darmowe płytki dla studentów i projektów non-profit
   • Tylko 5$ za 10 prototypów PCB w 24 godziny
   • Usługa projektowania PCB na zlecenie
   • Montaż PCB od 30$ + bezpłatna dostawa i szablony
   • Darmowe narzędzie do podglądu plików Gerber
Zobacz również » Film z fabryki PCBWay

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Anonim
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym może działać lepiej. Więcej na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności.