Skocz do zawartości

Nowe konkurencje turniejowe


Pomocna odpowiedź

A co wy na to : walki robotów strzelających do siebie np. 2 roboty każdy po innej stronie labiryntu się szukają, znajdują i strzelają w siebie z plastikowych kulek od pistoletów pierwszy trafiony przegrywa.Roboty były by wielkości minisumo.Co wy na to ???

Rozgrywki zajęłyby mnóstwo czasu i często byłyby nierozstrzygnięte.

A co wy na to : walki robotów strzelających do siebie np. 2 roboty każdy po innej stronie labiryntu się szukają, znajdują i strzelają w siebie z plastikowych kulek od pistoletów pierwszy trafiony przegrywa.

Odległości musiałyby być spore, bo inaczej pierwszy robot z bronią maszynową by masakrował przeciwników.

No to inaczej zamiast ścian -linie jak w lf-ie.Namierzanie odbywało by się tak jak w tych robotach grających w piłkę albo całe roboty były by w białym kartonie o wymiarach 10x10x15 dzięki czemu drugiemu uda się go namierzyć i wycelować .Jako celowania można by użyć serwa i dalmierza coś w stylu radaru z działkiem.Całość morza by zamontować na jakimś ms.

  • 1 miesiąc później...

Wpadł mi do głowy pomysł na konkurencję Drag LF. Zasada taka sama jak na samochodowych wyścigach drag - dwa roboty ścigają się na raz.

Zasada tej konkurencji mogłaby tak wyglądać:

Zawodnicy stawiają swoje roboty na linii startu. Włączają je i dokonują kalibracji czujników, wprowadzają ustawienia itd. Jeżeli roboty są gotowe do startu wciskają przycisk gotowości. Od tej pory robotami steruje sędzia (pilotem IR).

Zadaniem sędziego jest wciśnięcie przycisku gotowości (dajmy na to cyfra 1 na pilocie). Sędzia czeka 3 sekundy (na rozpędzenie turbin itp.) po czym wciska drugi przycisk (niech będzie cyfra 2). W tym momencie roboty startują.

Każdy z robotów ma mierzony czas dla siebie.

Po za linią mety roboty są wyłączane już przez zawodników.

Ta konkurencja mogłaby być odpowiednikiem FL PRO.

Była to by chyba jedna z najbardziej prostych konkurencji ... bo procesor będzie tylko do odebrania sygnału z pilota a reszta to jeden silnik który by pozwalał robotowi jechać prosto 😃

Najbardziej prosta... nie do końca, jeżeli obecne LFy brały by w tym udział. Natomiast gdyby specjalne roboty do takiej konkurencji były by robione to faktycznie poziom wiedzy elektronicznej nie byłby wygórowany, jednak kwestia mechaniki byłaby niesamowicie istotna.

Jeśli główną istotą budowy takiego pojazdu jest jego prędkość w linii prostej i nic innego to pytanie, czy taka konkurencja przyczyniłaby się do rozwijania robotyki?

Jeden silnik, wspólna ośka. Sygnał i gaz do dechy. Szału nie robi.

ProeXtreme, Marooned, szczerze to nie wiecie co mówicie. Nigdy w życiu takie coś z jedną osią nie pojechałoby szybko po linii prostej. To jest po prostu niemożliwe. Wystarczyłoby, że jedno z kół jest trochę bardziej brudne, co jest normalne, i robot już skręca. Oczywiście, że muszą być 2 silniki i sprzężenie od czujników.

ProeXtreme, Marooned, szczerze to nie wiecie co mówicie. Nigdy w życiu takie coś z jedną osią nie pojechałoby szybko po linii prostej. To jest po prostu niemożliwe. Wystarczyłoby, że jedno z kół jest trochę bardziej brudne, co jest normalne, i robot już skręca. Oczywiście, że muszą być 2 silniki i sprzężenie od czujników.
Kolego nie przypisuj mi słów, których nie wypowiedziałem. Jeśli nie doczytałeś wyżej to przeczytaj tekst poniżej:
Natomiast gdyby specjalne roboty do takiej konkurencji były by robione to faktycznie poziom wiedzy elektronicznej nie byłby wygórowany, jednak kwestia mechaniki byłaby niesamowicie istotna.

Każdy robot stworzony rozwija człowieka. Nie ważne jaki to robot. Jeżeli kogoś mniej interesuje kwestia elektroniki a bardziej część mechaniczna robota to właśnie takiego typu roboty będą najlepsze.

ProeXtreme, zgadzam się jeśli ktoś tworzy jakiegokolwiek robota to się już rozwija i mało istotne jest czy będzie to konstrukcja światłolub, MS, LF,itp.

Co do mechaniki nie wiem czy warto wymyślać nowe konkurencje tylko po to aby bardziej uzdolnione osoby mechanicznie miały pole do popisu bu już jest gdzie się wykazać a mianowicie SS, MS, FS, itp.

Na początku też się napaliłem aby wzbogacić polską arenę robotyki o jakieś nowe konkurencje lecz teraz uważam, że lepiej będzie jeśli umocnimy to co już istnieje bo tak naprawdę w Polsce liczą się 3 konkurencje jeśli chodzi o odpowiednią frekwencję MS, LF, FS a MM, SS, MiS, NS, Humanoidy sporadyczne egzemplarze. Oczywiście jeśli ktoś tylko ma chęci to jak najbardziej popieram nowe inicjatywy.

A gdyby tak dodać do ringu mini sumo ścianki w kształcie krzyża. Dookoła niego ring mógłby mieć inny kolor i robot mógłby wykrywać go czujnikami linii (warto było by dać czujniki koloru). Przegrywający robot mógłby zablokować się o te ścianki wtedy napastnik musiałby go puścić aby ten mógł się mu ponownie wystawić i tak w kółko.

Myślę że było by to niezłe wyzwanie dla programisty, i wynik zależałby dużo bardziej od algorytmu niż jest to obecnie.

Myśle że dużo wyjaśni ten rysunek:

Możliwości jest jak widać wiele. Mi się podoba pomysł rzucony przez kogoś wcześniej, aby dodać konkurencję dla robotów balansujących (na dwóch kołach).

Od siebie dodałbym również coś, co obecnie nabiera istotnego znaczenia, a mianowicie automatyczną nawigację samochodów. Nie żeby od razu robić zawody z prawdziwymi samochodami w ruchu ulicznym w centrum Warszawy 🙂. Myślę o czymś takim aby stworzyć uproszczone zasady na małych makietach. Na początek wystarczyło by aby roboty rozpoznawały granice "jezdni" wyznaczone liniami oraz światła (czerwone, zielone). Z roku na rok można by te zasady rozbudowywać, aż w końcu byśmy pobili jeżdżące samochody google'a 🙂

kubik, pomysł miniaturowych makiet ruchu ulicznego wydaje się być na prawdę świetny. Jednak poziom tego rodzaju projektu jest bardzo wysoki, co nie znaczy, że nie jest osiągalny. Bez kamery w takim wypadku ani rusz.

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »
×
×
  • Utwórz nowe...